Ewa Kipta: Postawmy na rozwój jakościowy miast

Demokracja jest esencją miejskości – obszary zurbanizowane w samym swoim założeniu powinny być wielofunkcyjne, dbające o zachowanie równowagi między tym, co antropogeniczne, a tym co naturalne, zamieszkane przez mieszkańców o różnych kulturach, wieku czy stopniu zamożności. W tym duchu rozwijały się one przez stulecia, lecz w ostatnich dekadach zboczyły z tej ścieżki, idąc w kierunku monofunkcyjności, braku poszanowania środowiska oraz segregowania mieszkańców. Pandemia stanowi dziś doskonałą okazję na zmianę tej ryzykownej logiki rozwoju. Podejmijmy ten wysiłek – w innym wypadku skażemy nasze miasta na ogromny kryzys – tak ekonomiczny, jak również społeczny.

Adam Zych, Klub Jagielloński: Dzięki powszechnemu samorządowi gospodarczemu można zakończyć konflikt biznesu z administracją

Spór między przedsiębiorcami a administracją sięga początków transformacji ustrojowej. Jednak kryzys gospodarczy wywołany przez pandemię pokazał, że współpraca między biznesem i urzędnikami jest szczególnie ważna w momentach kryzysowych. Tę trudną relację można uzdrowić poprzez wprowadzenie powszechnego samorządu gospodarczego. Decentralizacja kompetencji i stworzenie platformy do rozmowy rządu z przedsiębiorcami ma kluczowe znaczenie dla rozwoju biznesu, w szczególności w obliczu nadchodzących wyzwań związanych z transformacją energetyczną i nowymi technologiami.

Daniel Ozon, Stowarzyszenie Polski Wodór: Potrzeba mobilizacji u progu inwestycji w polski offshore.

Budowa morskich elektrowni wiatrowych to część życia gospodarczego, do którego płyną duże instytucjonalne środki. Począwszy od banków rozwoju, przez banki komercyjne, po fundusze emerytalne. Warto, żeby 40-60 miliardów złotych zostało w polskich stoczniach, portach, firmach produkujących konstrukcje stalowe, trafostacje, blachę, miedź, koks i w wydobywających węgiel koksowy polskich kopalniach.

Krzysztof Wojczal: Oferta Niemiec dla Polski

Niemcy nie chcą zrozumieć, że partnerów należy traktować po partnersku. Wciąż myślą kategoriami: słabsi winni słuchać się silniejszych. To prowadzi Unię na skraj katastrofy, bowiem bez tych licznych słabszych – unia nie będzie istnieć. A to dzięki niej, rośnie niemiecka potęga gospodarcza.