Tomasz Augustyn

Wojewódzka Rada Dialogu Społecznego zajmowała się przyszłością Zespołu Elektrowni Dolna Odra i jej pracowników. W Gryfinie ta sprawa budzi duże emocje. To kwestia nawet tysiąca miejsc pracy, ale przede wszystkim ekonomicznej stabilności miasta i jego otoczenia w przyszłości.

Już od wielu miesięcy działające w Zespole Elektrowni Dolna Odra  związki zawodowe alarmują, że przygotowywany podział ZEDO na część „węglową” i „gazową”, a także wydzielenie Elektrociepłowni Szczecin i Elektrociepłowni Pomorzany, uderzy głównie w pracowników. Załoga narzeka na ogólniki w udzielanych jej wyjaśnieniach, brak analiz sytuacji i przyszłości przedsiębiorstwa oraz propozycji dotyczących losu pracowników.

W spotkaniu WRDS wziął udział Ryszard Wasiłek wiceprezes zarządu PGE – właściciela elektrowni. Wyjaśniał on, że gruntownie zmienia się podejście Grupy PGE do energetyki węglowej. Nie można pokusić się obecnie o deklarację, że bloki będą pracowały do 2028 – 2030 roku wobec dynamicznie zmieniających się uwarunkowań rynkowych i nowej polityki klimatycznej wprowadzanej w kraju i Unii Europejskiej. PGE jest zobligowane do troski o bezpieczeństwa energetycznego, ale jako spółka prawa handlowego jednocześnie poszukuje rozwiązań uzasadnionych ekonomicznie i akceptowalnych dla załogi.

W ocenie związkowców sytuacja ZEDO wynika m.in. z centralnych zakupów węgla, które prowadzone lokalnie mogły by dać oszczędności rzędu nawet 100 mln zł rocznie. Samorządowcy z regionu apelują o przedstawienie konkretnych planów rozwiązania sytuacji i perspektwy dla firmy, a także konsultowanie proponowanych przez PGE zmiany w ZEDO z pracownikami.  W sierpniu Prezydium WRDS wystąpiło o natychmiastowe spotkanie z Premierem, Ministrem Aktywów Państwowych i przedstawicielem PGE. Póki co udało się spotkać tylko z tym ostatnim. Dyskusję zamknięto przyjęciem stanowiska do Ministra Aktywów Państwowych Jacka Sasina. WRDS wyraża w nim niepokój z powodu planu podziału ZEDO. Podkreśla, że wdrażanie procesu optymalizacji bez harmonogramu i perspektywy czasowej, wpływa na rosnące niepokoje społeczne. Zdaniem strony społecznej zagrożone jest 1 tys. miejsc pracy.

Zmiany w energetyce w Polsce są oczywiste i nieuniknione. Towarzyszące im wyzwania maja podłoże środowiskowe i ekonomiczne, ale nie do zaprzeczenia są też realne problemy natury społecznej. Z pewnością istotne jest to, by udało im się nadać charakter ewolucyjny, a w przypadku Pomorza Zachodniego sytuacja Dolnej Odry najlepiej to pokazuje.