Tomasz Augustyn

W dialogu rządu z landami wykuwa się w Niemczech kompromis dotyczący strategii postępowania wobec pandemii koronawirusa. Obie strony uzgodniły się we wtorek przedłużenie do 29 czerwca obowiązywania zasady dystansu społecznego w celu dalszej walki z zagrożeniem, choć odmiennie widzą jego skalę i potencjalne skutki.

Wtorkowe porozumienie kończy spór między władzami federalnymi i landowymi, dotyczący terminu łagodzenia ograniczeń społecznych, wprowadzonych po wybuchu pandemii koronawirusa. Kanclerz Anfela Merkel początkowo sugerowała przedłużenie do 5 lipca zasady dystansu społecznego, wynoszącego co najmniej 1,5 m. Szefowa rządu obawiała się, że zbyt szybkie luzowanie ograniczeń doprowadzi do powtórnego wzrostu zachorowań i śmiertelności. Na tę propozycję nie zgadzali się szefowie rządów landowych, których część chciała już 6 czerwca zrezygnować z wielu ograniczeń społecznych.

Nowe wytyczne w walce z pandemią mają być ogłoszone w środę. Według rządowego źródła gabinet prawdopodobnie poinformuje też o zniesieniu od 15 czerwca ostrzeżeń przed podróżowaniem do wszystkich krajów Unii Europejskiej oraz do Wielkiej Brytanii, Islandii, Norwegii, Szwajcarii i Liechtensteinu. Ta propozycja nie znajduje uznania we wszystkich rządach landowych. Markus Soeder, premier Bawarii, landu najbardziej dotkniętego epidemią, wyraził sprzeciw wobec zbyt szybkiego zezwolenia na wyjazdy zagraniczne. Jego zdaniem we Włoszech, w Hiszpanii i we Francji liczba zakażeń jest zupełnie inna niż w Niemczech, dlatego rząd federalny powinien bardzo dokładnie się nad tym zastanowić. bo wirus dalej stanowi poważne zagrożenie.