Tomasz Augustyn

Jeśli podjęty został strategiczny zwrot polegający na budowie na Wybrzeżu mocy energetycznych kraju należy z tego wyciągnąć dalej idące konsekwencje, w szczególności polegające na budowaniu własnych przewag.    

Nowa analiza Instytutu Studiów Regionalnych pt. „Bezpieczeństwo za energię: realizm polityki w regionie Morza Bałtyckiego i w UE” formułuje tezę o potrzebie oparcia pozycji Polski w nowej architekturze bezpieczeństwa w Europie między innymi na podejmowanych obecnie rozległych inwestycjach energetycznych oraz na znaczeniu, jakie mogą one mieć dla stabilizacji zasobów mocy oraz współpracy z sojusznikami w Europie. Jeżeli Polska potrafi wykorzystać tę sytuację w sposób strategiczny, Bałtyk może stać się jednym z głównych teatrów europejskiej współpracy energetycznej i obronnej, a zarazem przestrzenią, w której interesy Niemiec i Francji będą coraz silniej powiązane z bezpieczeństwem i stabilnością Polski. W takim układzie kraj przestaje być jedynie odbiorcą polityk europejskich, a zaczyna odgrywać rolę aktywnego współtwórcy nowych struktur bezpieczeństwa i współpracy gospodarczej w regionie. Najważniejszym elementem tej strategii powinno być zakotwiczenie polskiego bezpieczeństwa w możliwie szerokim systemie powiązań międzynarodowych. Im więcej państw i instytucji będzie bezpośrednio zainteresowanych stabilnością polskiej infrastruktury energetycznej i gospodarczej, tym trudniej będzie podważyć bezpieczeństwo kraju poprzez presję polityczną czy działania destabilizacyjne. W tym sensie bezpieczeństwo nie powinno być traktowane jako autonomiczna sfera polityki państwa, lecz jako element szerszego kompleksu uwarunkowań obejmujących gospodarkę, energetykę, infrastrukturę i współpracę regionalną. Tylko w takim układzie może ono osiągnąć najwyższy poziom trwałości i odporności na zmiany koniunktury geopolitycznej.

Uzasadnieniem dla sformułowanych tez są dane statystyczne wskazujące na stagnację unijnej zależności energetycznej (57,2% importu spoza UE) oraz analiza geopolityczna, w której Polska staje się buforem stabilności dla sąsiadów, wymieniając energię na gwarancje bezpieczeństwa infrastruktury krytycznej w obliczu rosyjskich zagrożeń hybrydowych.​ „Bezpieczeństwo za energię” to transakcyjny format, w którym Polska buduje centra energetyczne na wybrzeżu i staje się w nieodległej przyszłości stabilizatorem dostaw w zamian za ochronę (wojskową obecność sojuszników) i eliminację ryzyka powrotu do Nord Stream. Ma to stanowić impuls gospodarczy dla Pomorza i fundament nowego formatu bałtyckiej integracji.​ Nie stoi  przy tym w sprzeczności z logiką strategicznego sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi, a zarazem wprowadza nowy ton w wymagające dalszego wzmocnienia relacje z państwami nordyckimi i bałtyckimi.

Analiza dostępna jest TUTAJ.