Tomasz Augustyn
Oba problemy idą w parze, co pokazują przykłady z całego kraju, ale ich przyczyny i wzajemne relacje są złożone.
Stopa bezrobocia w maju 2026 roku w Polsce wyniosła 5,9%. Spadło ono o 0,1 punktu procentowego w porównaniu do danych z poprzedniego miesiąca. W końcu maja br. w urzędach pracy zarejestrowanych było 915,9 tys. wobec 934,3 tys. miesiąc wcześniej i 782,8 tys. rok wcześniej. Zarejestrowano 81,6 tys. nowych bezrobotnych wobec 89,3 tys. miesiąc wcześniej i 89,1 tys. rok wcześniej. W województwie zachodniopomorskim w ciągu minionego roku stopa bezrobocia wzrosła o 1,1 punktu procentowego, w województwie warmińsko-mazurskim – o 1,4 p. proc. W skali województwa zachodniopomorskiego stopa bezrobocia najwyższa jest w powiatach: białogardzkim (17%), choszczeńskim (15,7%), sławieńskim i łobeskim (po 15,6%).
Wśród 25 powiatów o najwyższym poziomie bezrobocia w Polsce połowa zajmuje czołowe miejsca w rankingu powiatów o największym spadku populacji w okresie 2015 – 2025. Wśród 380 powiatów cztery z dziesięciu o największym spadku populacji w ciągu minionej dekady to także krajowa czołówka o najwyższym bezrobociu, w tym powiat hrubieszowski. Ewenementem na liście liderów bezrobocia jest powiat radomski, w otoczeniu Radomia z wynikającymi z tego przewagami osiedleńczymi (spadek populacji wyniósł tam w ciągu dekady zaledwie 0,27%), ale też miastem Pionki związanym przez lata miasta był związany ze zlikwidowanymi ostatecznie zakładami chemicznymi ZTS Pronit. Nieco ponad 3% liczby mieszkańców stracił powiat pułtuski, ze stabilnym bezrobociem wynoszącym średnio 13% na przestrzeni dekady wobec braku większych zakładów pracy i względnego wykluczenia komunikacyjnego. Pozostałe powiaty z analizowanej grupy doznały straty od 5 do 16,5% populacji na przestrzeni ostatnich 10 lat.
Dotyczy to także dotkniętych największym bezrobociem powiatów województwa zachodniopomorskiego. W skali województwa to czołówka rankingu powiatów o największym ubytku ludności, nieco wyłamuje się z tej prawidłowości tylko powiat sławieński (9. największy spadek populacji w latach 2015-2025). Z kolei powiat policki, w którym stopa bezrobocia jest najniższa (4,1%) w omawianym okresie odnotował największy wzrost liczby mieszkańców (14,64%). Powiat koszaliński łączy dość wysokie bezrobocie (12%) z względnie stabilną populacją (-2,43%), natomiast powiat pyrzycki stracił w latach 2015 – 2025 wielu mieszkańców (11,39%, 4. najwyższy wynik w regionie), ale przy dość dotkliwym bezrobociu nie wyróżnia się jego wysokością na tle regionu (11,5%, 10. pozycja w skali regionu).
Powiaty o najwyższej stopie bezrobocia w kontekście procesu depopulacji

Źródło: opracowanie własne na podstawie danych GUS
Przedstawione dane wskazują na istnienie wyraźnego związku pomiędzy skalą depopulacji a poziomem bezrobocia, jednak relacja ta nie ma charakteru prostego ani jednokierunkowego. W rzeczywistości oba zjawiska tworzą mechanizm sprzężenia zwrotnego, w którym wysokie bezrobocie przyczynia się do odpływu ludności, a jednocześnie spadek liczby mieszkańców pogłębia problemy lokalnych rynków pracy. Analizując sytuację polskich powiatów można stwierdzić, że zależność ta jest szczególnie widoczna w przypadku obszarów peryferyjnych, oddalonych od głównych centrów wzrostu gospodarczego i pozbawionych silnych funkcji metropolitalnych.
Wysoki poziom bezrobocia stanowi jeden z najważniejszych czynników migracji wewnętrznych i zewnętrznych. Brak atrakcyjnych miejsc pracy ogranicza możliwości życiowe mieszkańców, zwłaszcza osób młodych i lepiej wykształconych, które dysponują największą mobilnością przestrzenną. W efekcie powiaty o utrzymujących się problemach rynku pracy tracą przede wszystkim osoby w wieku produkcyjnym, często posiadające kwalifikacje najbardziej pożądane przez gospodarkę. Proces ten nie tylko zmniejsza liczbę ludności, ale również prowadzi do pogorszenia struktury demograficznej. W populacji pozostaje większy udział osób starszych, biernych zawodowo lub mających mniejsze możliwości migracyjne. W konsekwencji maleje liczba potencjalnych przedsiębiorców, pracowników i konsumentów, co dodatkowo ogranicza atrakcyjność inwestycyjną danego obszaru. Jednocześnie depopulacja sama w sobie staje się czynnikiem utrwalającym wysokie bezrobocie. Spadek liczby mieszkańców oznacza zmniejszenie lokalnego popytu na towary i usługi, a tym samym ograniczenie możliwości rozwoju przedsiębiorstw działających na rynku lokalnym. Mniejsza liczba klientów oznacza mniejszą liczbę miejsc pracy, co szczególnie dotyka sektor handlu, usług i drobnej przedsiębiorczości. Dodatkowo kurcząca się populacja zmniejsza zasób kapitału ludzkiego, którym dysponuje powiat. Dla potencjalnych inwestorów oznacza to mniejszą dostępność pracowników, słabszy rynek zbytu oraz wyższe ryzyko prowadzenia działalności gospodarczej. W rezultacie obszary tracące mieszkańców często przegrywają konkurencję o nowe inwestycje z dynamicznie rozwijającymi się strefami podmiejskimi i ośrodkami metropolitalnymi.
Nie oznacza to jednak, że wysoki poziom bezrobocia zawsze prowadzi do głębokiej depopulacji. Kluczowe znaczenie mają czynniki pośredniczące, przede wszystkim położenie względem dużych ośrodków miejskich. Powiat radomski stanowi przykład obszaru, który mimo bardzo wysokiego bezrobocia nie doświadcza znaczącego spadku liczby ludności. Bliskość Radomia oraz możliwość codziennych dojazdów do pracy powodują, że część mieszkańców pozostaje na miejscu, nawet jeśli nie znajduje zatrudnienia w obrębie własnego powiatu. Podobny mechanizm można zaobserwować w powiecie koszalińskim, gdzie stosunkowo wysoka stopa bezrobocia współwystępuje z relatywnie niewielkim spadkiem liczby mieszkańców. Obecność Koszalina jako regionalnego centrum usługowego i edukacyjnego częściowo kompensuje słabości lokalnego rynku pracy.
Zależność pomiędzy depopulacją a bezrobociem jest natomiast szczególnie silna w przypadku powiatów peryferyjnych, położonych z dala od dużych ośrodków miejskich, głównych szlaków transportowych oraz znaczących centrów zatrudnienia. W takich przypadkach brak pracy staje się jednym z głównych czynników migracji, a odpływ ludności dodatkowo osłabia lokalną gospodarkę. Powstaje wówczas mechanizm błędnego koła rozwojowego. Mniejsza liczba mieszkańców oznacza słabszy rynek, słabszy rynek oznacza mniej inwestycji, a mniejsza liczba inwestycji przekłada się na utrzymywanie wysokiego bezrobocia i dalszy odpływ ludności. Taki model rozwoju jest charakterystyczny dla wielu powiatów Polski Wschodniej, części Pomorza Środkowego czy obszarów popegeerowskich województwa zachodniopomorskiego. Przykład powiatu polickiego pokazuje z kolei mechanizm odwrotny. Niskie bezrobocie i bliskość silnego rynku pracy Szczecina tworzą warunki do napływu nowych mieszkańców. Wzrost liczby ludności zwiększa lokalny popyt, pobudza rozwój usług, budownictwa mieszkaniowego i przedsiębiorczości, a tym samym wzmacnia lokalny rynek pracy. W takim przypadku również występuje sprzężenie zwrotne, ale o charakterze pozytywnym – przyrost ludności i dobra sytuacja gospodarcza wzajemnie się wzmacniają.
Można zatem stwierdzić, że w skali Polski istnieje istotny związek pomiędzy poziomem bezrobocia a skalą depopulacji, jednak oba zjawiska należy traktować jako elementy tego samego procesu rozwojowego, a nie relację przyczynowo-skutkową działającą wyłącznie w jednym kierunku. Bezrobocie przyspiesza odpływ mieszkańców, natomiast depopulacja ogranicza potencjał gospodarczy i zdolność tworzenia nowych miejsc pracy. O sile tej zależności decydują jednak dodatkowe czynniki, takie jak dostępność transportowa, położenie względem ośrodków miejskich, struktura gospodarki lokalnej oraz zdolność powiatu do uczestniczenia w procesach metropolizacji. To właśnie te czynniki sprawiają, że niektóre powiaty potrafią utrzymać względnie stabilną liczbę mieszkańców mimo wysokiego bezrobocia, podczas gdy inne doświadczają jednocześnie głębokiej depopulacji i trwałej słabości rynku pracy.
