Andrzej Pieśla

Trudno jednoznacznie stwierdzić gdzie w Polsce sadzi się najwięcej drzew i w jakiej dynamice.  

System nasadzania drzew w Polsce cechuje duża amplituda działań, ale niska przewidywalność i prawdopodobnie ograniczona spójność. Wyzwanie na kolejne lata polega nie tyle na jednorazowym zwiększaniu liczby sadzonych drzew, ile na budowie trwałego, zinstytucjonalizowanego modelu ich planowania, który będzie odporny na zmienność polityczną i finansową oraz lepiej powiązany z celami rozwoju terytorialnego i klimatycznego.

Analiza danych dotyczących liczby sadzonych drzew w Polsce w latach 2020–2024 ujawnia przede wszystkim wysoką zmienność roczną oraz brak stabilnego, długookresowego trendu wzrostowego, co wskazuje raczej na epizodyczny niż systemowy charakter działań zalesieniowych i nasadzeniowych. Na poziomie krajowym widoczny jest wyraźny wzrost między rokiem 2020 (332 tys.) a 2022 (ponad 558 tys.), po którym następuje równie wyraźne załamanie w latach 2023–2024 (spadek do ok. 360–380 tys.). Taka dynamika sugeruje silną zależność od czynników jednorazowych – programów finansowania, kampanii publicznych, dostępności środków lub specyficznych decyzji administracyjnych – a nie od trwałych mechanizmów polityki środowiskowej. Jeszcze bardziej wymowny obraz wyłania się na poziomie regionalnym, gdzie obserwujemy skrajne wahania i brak spójności przestrzennej. Przykładem są województwa dolnośląskie i lubuskie, które w 2022 r. osiągnęły bardzo wysokie wartości (odpowiednio 178 tys. i 72 tys.), by w kolejnych latach powrócić do znacznie niższych poziomów. Podobne skoki widoczne są w województwie zachodniopomorskim czy opolskim (gwałtowny wzrost w 2024 r.), co wskazuje na incydentalny charakter dużych akcji nasadzeń, prawdopodobnie związanych z konkretnymi projektami lub interwencjami finansowanymi z zewnętrznych źródeł. Tego typu „piki” statystyczne zaburzają obraz i utrudniają ocenę rzeczywistej ciągłości działań. Z drugiej strony istnieje grupa regionów o względnie stabilnym, choć umiarkowanym poziomie nasadzeń – jak wielkopolskie, kujawsko-pomorskie czy warmińsko-mazurskie. W ich przypadku liczba sadzonych drzew utrzymuje się na zbliżonym poziomie rok do roku, co może świadczyć o bardziej przewidywalnym modelu zarządzania i mniejszej zależności od jednorazowych impulsów. Jednak stabilność ta niekoniecznie oznacza wysoką intensywność działań – raczej wskazuje na utrzymywanie minimalnego, operacyjnego poziomu aktywności.

Liczba sadzonych drzew w okresie 2020 – 2024

Źródło: opracowanie własne na podstawie danych GUS

Szczegółowa analiza struktury nasadzeń drzew w Polsce w latach 2020–2024 ujawnia obraz gospodarki leśnej i zadrzewieniowej charakteryzującej się ekstremalną zmiennością przestrzenną, gdzie roczna dynamika w poszczególnych regionach rzadko wynika z liniowych planów wieloletnich, a częściej jest pochodną punktowych interwencji, dużych projektów kompensacyjnych lub cykliczności dofinansowań z funduszy zewnętrznych. W tym labilnym krajobrazie statystycznym województwo zachodniopomorskie jawi się jako region przechodzący głęboką transformację operacyjną. Startując z relatywnie wysokiego pułapu 7,82% w 2020 roku, region doznał gwałtownej marginalizacji w kolejnych dwóch latach, osiągając w 2022 roku zaledwie 1,98% udziału w skali kraju, co przy jednoczesnej dominacji województwa dolnośląskiego (blisko 32%) sugeruje drastyczne przesunięcie ciężkości krajowych inwestycji w drzewostan na południowy zachód Polski, prawdopodobnie w odpowiedzi na tamtejsze potrzeby rekultywacyjne po klęskach biotycznych. Jednakże to właśnie województwo zachodniopomorskie wykazuje w kolejnych latach badanego okresu jedną z najbardziej stabilnych tendencji wzrostowych, konsekwentnie odbudowując swoją pozycję do poziomu 5,40% w 2024 roku. Ten trend wzrostowy jest szczególnie istotny, gdyż odbywa się w warunkach dużej nieprzewidywalności innych regionów – podczas gdy województwa takie jak pomorskie czy opolskie notują chaotyczne skoki i spadki, zachodniopomorska krzywa nasadzeń od 2022 roku wykazuje cechy planowego, systematycznego zwiększania areału.

Udział procentowy województw w ogólnej liczbie sadzonych drzew w okresie 2020 – 2024

Źródło: opracowanie własne na podstawie danych GUS

Analizując korelację województwa zachodniopomorskiego z regionami sąsiednimi, widać wyraźny brak synchronizacji, co dowodzi lokalnej specyfiki uwarunkowań przyrodniczo-gospodarczych; przykładowo w 2021 roku, gdy pomorskie notowało swój szczyt (12,69%), zachodniopomorskie było już w fazie spadkowej, co może wskazywać na odmienny harmonogram realizacji dużych programów operacyjnych lub różną dystrybucję środków z Funduszu Leśnego. Interesujące jest również zestawienie zachodniopomorskiego z województwami o teoretycznie większym potencjale leśnym, jak podlaskie czy lubuskie – w 2024 roku region zachodniopomorski wyprzedził oba te województwa pod względem procentowego udziału w nasadzeniach, co pozycjonuje go jako wschodzącego lidera północnej Polski. Po przejściu przez „dno” inwestycyjne w 2022 roku, region skutecznie reorientuje swoją politykę środowiskową, stając się jednym z najbardziej przewidywalnych i dynamicznie odradzających się obszarów na mapie polskiej dendrologii, co w perspektywie nadchodzącej dekady może skutkować trwałą poprawą wskaźników lesistości i odporności ekosystemów na zmiany klimatyczne.

Istotnym zjawiskiem jest brak wyraźnej korelacji między potencjałem przyrodniczym regionów a skalą nasadzeń. Województwa o dużych zasobach leśnych, jak podlaskie czy warmińsko-mazurskie, nie wyróżniają się znacząco na tle kraju, podczas gdy regiony bardziej zurbanizowane lub przekształcone gospodarczo (np. śląskie czy łódzkie) wykazują momentami bardzo wysoką aktywność. Może to sugerować, że dane obejmują nie tylko klasyczne zalesienia, ale również nasadzenia kompensacyjne, miejskie lub inwestycyjne, co dodatkowo komplikuje interpretację.

Z perspektywy polityki publicznej kluczowy jest wniosek o braku stabilnego systemu planowania i realizacji działań zwiększających zasoby drzewne. Duża zmienność między latami i regionami wskazuje, że działania te nie są w pełni zintegrowane z długookresową strategią środowiskową, lecz pozostają rozproszone i zależne od bieżących decyzji. W efekcie trudno mówić o spójnym modelu zarządzania zieloną infrastrukturą w skali kraju. Dla Polski oznacza to ryzyko ograniczonej skuteczności działań w kontekście adaptacji do zmian klimatu, poprawy jakości powietrza czy wzmacniania retencji wodnej – czyli obszarów, w których nasadzenia drzew powinny odgrywać kluczową rolę. Bez stabilnych mechanizmów finansowania, koordynacji między poziomem centralnym a regionalnym oraz jasnych celów ilościowych i jakościowych, nawet okresowo wysokie wyniki nie przekładają się na trwałą poprawę stanu środowiska.

Według nowych danych podanych przez Eurostat w 2023 roku 23 kraje UE , dla których dostępne są dane, odnotowały roczny przyrost netto drewna większy niż wycinka. Największy przyrost lasu po wyrębie odnotowano w Rumunii (39,9 mln m3), a następnie w Szwecji (26,4 mln m3) i Polsce (26,3 mln m3). Jedynie w Estonii wycinka przekroczyła ten przyrost (11,6 mln m3 w porównaniu z 9,1 mln m3), co spowodowało spadek dostępnego drewna o 2,5 mln m3. Zrównoważone pozyskiwanie drewna ma kluczowe znaczenie w gospodarce leśnej, ponieważ koncentruje się na celowym pozyskiwaniu drewna, wykluczając nieprzewidziane straty o charakterze katastrofalnym. Takie podejście pozwala uzyskać wyraźniejszy obraz śladu ekologicznego przemysłu leśnego.