Tomasz Augustyn

Najlepsze wyniki w krwiodawstwie osiągają regiony o silnym kapitale społecznym i wysokim poziomem zakorzenienia wspólnotowego.

W analizie przestrzennego zróżnicowania honorowego krwiodawstwa szczególne znaczenie ma nie tylko bezwzględna liczba dawców, lecz także relacja pomiędzy udziałem poszczególnych regionów w populacji kraju a ich udziałem w ogólnej liczbie krwiodawców. Pozwala to ocenić, w jakim stopniu potencjał demograficzny województw przekłada się na aktywność obywatelską w obszarze krwiodawstwa. Takie ujęcie umożliwia identyfikację regionów ponadprzeciętnie zaangażowanych w budowanie bezpieczeństwa krwiowego państwa, jak również obszarów, w których istnieją niewykorzystane rezerwy społeczne. Jednocześnie należy pamiętać, że skłonność do honorowego oddawania krwi jest zjawiskiem wieloczynnikowym. Oprócz liczby mieszkańców wpływają na nią m.in. struktura wieku ludności, poziom urbanizacji, dostępność infrastruktury medycznej, skuteczność działań promocyjnych oraz czynniki trudniejsze do uchwycenia statystycznie, takie jak kapitał społeczny, siła więzi wspólnotowych czy zakorzenione wzorce aktywności obywatelskiej. Z tego względu analiza relacji między potencjałem ludnościowym a udziałem w populacji krwiodawców pozwala spojrzeć na honorowe krwiodawstwo nie tylko jako element systemu ochrony zdrowia, ale również jako wskaźnik społecznego zaangażowania mieszkańców poszczególnych regionów kraju.

W 2025 r. zbiorowość krwiodawców liczyła 651,8 tys. osób, o 0,1% więcej niż w roku poprzednim. Liczba donacji krwi i jej składników wyniosła 1 591,9 tys., czyli o 43,5 tys. więcej niż w 2024 r. W całym kraju funkcjonowały 23 Centra Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa (w tym 21 regionalnych oraz dwa resortowe – po jednym w gestii Ministerstwa Obrony Narodowej oraz Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji). Ponadto działało 131 oddziałów terenowych (w tym siedem w gestii Ministerstwa Obrony Narodowej). Liczba centrów nie zmieniła się w stosunku do poprzedniego roku, natomiast o dwa zmniejszyła się liczba oddziałów terenowych. Średnio w kraju na 10 tys. ludności przypadało około 174 krwiodawców (w 2024 r. – 173). Największa liczba krwiodawców według lokalizacji placówek pobierających krew (bez danych o działalności jednostek podległych MSWiA oraz MON)4 na 10 tys. ludności wystąpiła w województwie podlaskim (około 261 krwiodawców na 10 tys. ludności), a najmniejsza w województwie mazowieckim (prawie 128 krwiodawców na 10 tys. ludności).

Przedstawione dane pokazują relację pomiędzy udziałem poszczególnych województw w populacji Polski a ich udziałem w ogólnej liczbie krwiodawców. Wskaźnik „relacja” obrazuje nadwyżkę lub niedobór aktywności krwiodawców względem potencjału ludnościowego regionu. Wartości dodatnie oznaczają, że województwo dostarcza proporcjonalnie więcej krwiodawców, niż wynikałoby to z jego udziału w populacji kraju, natomiast wartości ujemne wskazują na niewykorzystanie potencjału demograficznego. Analiza ujawnia wyraźne zróżnicowanie regionalne, które trudno wyjaśnić wyłącznie strukturą ludnościową. W grę wchodzą także czynniki kulturowe, społeczne, instytucjonalne oraz historyczne, wpływające na poziom zaangażowania mieszkańców w honorowe krwiodawstwo.

Stosunek między wielkością populacji a odsetkiem honorowych krwiodawców (2025) 

Źródło: opracowanie własne na podstawie danych GUS

Na czele rankingu znajduje się województwo podlaskie, którego udział w populacji kraju wynosi 3,02%, podczas gdy udział wśród krwiodawców sięga 4,52%. Oznacza to nadwyżkę na poziomie 1,51 punktu procentowego i najwyższy wskaźnik relatywnej aktywności spośród wszystkich regionów. Bardzo wysokie wyniki osiąga również Wielkopolska (+1,35), która od lat wyróżnia się silnym kapitałem społecznym, wysokim poziomem aktywności obywatelskiej i rozwiniętą kulturą zaangażowania społecznego. W obu przypadkach można mówić o ponadprzeciętnej skuteczności w mobilizowaniu mieszkańców do uczestnictwa w systemie krwiodawstwa. W grupie województw osiągających wyniki zbliżone do swojego potencjału demograficznego znajdują się kujawsko-pomorskie (+0,54), pomorskie (+0,07), dolnośląskie (-0,03), łódzkie (-0,04) oraz świętokrzyskie (-0,08). Są to regiony, w których liczba krwiodawców zasadniczo odpowiada udziałowi ludności w skali kraju. Oznacza to względnie stabilne funkcjonowanie systemu pozyskiwania dawców oraz brak wyraźnych dysproporcji pomiędzy potencjałem ludnościowym a aktywnością społeczną mieszkańców.

Znacznie ciekawsza jest jednak grupa województw osiągających wyniki poniżej swojego potencjału. Obejmuje ona zarówno regiony o charakterze peryferyjnym, jak i najbardziej rozwinięte gospodarczo części kraju. Szczególnie wyraźnie widoczne jest to w przypadku województwa mazowieckiego. Region ten skupia niemal 15% ludności Polski, ale odpowiada jedynie za 10,79% krwiodawców, co przekłada się na największy w kraju deficyt wynoszący aż -3,96 punktu procentowego. Jest to rezultat zdecydowanie odbiegający od pozostałych województw i wskazujący na istotne ograniczenia w aktywizacji mieszkańców największej aglomeracji kraju. Można przypuszczać, że znaczenie mają tu takie czynniki jak wysoka mobilność ludności, słabsze więzi wspólnotowe, większa anonimowość życia społecznego czy konkurencja wielu innych form aktywności obywatelskiej.

Na tym tle szczególnie interesująca jest sytuacja województwa zachodniopomorskiego. Region ten odpowiada za 4,32% populacji kraju, natomiast jego udział wśród krwiodawców wynosi jedynie 3,87%, co oznacza deficyt na poziomie -0,45 punktu procentowego. Wynik ten lokuje województwo w dolnej części zestawienia, wyraźnie poniżej średniej krajowej. Co istotne, jest to rezultat słabszy nie tylko od sąsiedniego Pomorza (+0,07), ale również od wielu regionów o podobnym potencjale demograficznym. Interpretacja tej sytuacji wymaga uwzględnienia specyfiki społecznej i historycznej Pomorza Zachodniego. Jest to region o wyjątkowo słabych historycznych korzeniach lokalnych w porównaniu z większością pozostałych województw. Powojenna wymiana ludności sprawiła, że więzi wspólnotowe budowane były od podstaw, a proces tworzenia trwałej tożsamości regionalnej przebiegał znacznie wolniej niż w regionach posiadających wielowiekową ciągłość osadniczą. W literaturze dotyczącej rozwoju regionalnego województwo zachodniopomorskie często wskazywane jest jako obszar o relatywnie słabszym kapitale społecznym, niższym poziomie identyfikacji z miejscem zamieszkania oraz bardziej rozproszonych więziach społecznych. Krwiodawstwo, będące jedną z form dobrowolnej aktywności obywatelskiej, jest szczególnie wrażliwe właśnie na tego rodzaju uwarunkowania. Dodatkowo województwo charakteryzuje się znacznym rozproszeniem sieci osadniczej. Poza Szczecinem brak jest dużych ośrodków metropolitalnych zdolnych do generowania silnych impulsów organizacyjnych i promocyjnych. Jednocześnie znaczna część mieszkańców funkcjonuje w strefie oddziaływania rynku niemieckiego, co wpływa na wzorce mobilności, zatrudnienia i uczestnictwa społecznego. W efekcie budowanie trwałych sieci regularnych krwiodawców może być trudniejsze niż w regionach o bardziej zwartym układzie osadniczym i silniejszych więziach lokalnych.

Nie oznacza to jednak, że potencjał regionu jest niski. Wręcz przeciwnie. Skala deficytu nie jest na tyle duża, aby świadczyć o strukturalnym kryzysie systemu krwiodawstwa. Różnica wynosząca 0,45 punktu procentowego wskazuje raczej na niewykorzystane możliwości mobilizacyjne. Pomorze Zachodnie znajduje się w grupie województw, które mogłyby stosunkowo szybko poprawić swoją pozycję poprzez intensyfikację działań promocyjnych, rozwój mobilnych punktów poboru, lepsze wykorzystanie potencjału uczelni wyższych, służb mundurowych i dużych zakładów pracy oraz budowanie regionalnej kultury honorowego krwiodawstwa. Warto zwrócić uwagę, że województwo zachodniopomorskie osiąga wynik niemal identyczny jak Podkarpacie (-0,47), ale przy zupełnie odmiennych uwarunkowaniach społecznych. O ile w przypadku Podkarpacia można mówić o relatywnie silnych więziach wspólnotowych, lecz ograniczeniach wynikających z sytuacji demograficznej i migracyjnej, o tyle w Zachodniopomorskiem większe znaczenie mogą mieć kwestie związane z organizacją i mobilizacją społeczną. To oznacza, że poprawa wskaźników może być osiągnięta przede wszystkim poprzez odpowiednio ukierunkowane działania instytucjonalne.

Analizując całość zestawienia można zauważyć jeszcze jedną prawidłowość. Najlepsze wyniki osiągają regiony charakteryzujące się silnym kapitałem społecznym i wysokim poziomem zakorzenienia wspólnotowego, natomiast najgorsze wyniki notują obszary najbardziej zmetropolizowane lub cechujące się większą płynnością społeczną. Sugeruje to, że honorowe krwiodawstwo pozostaje nie tylko wskaźnikiem aktywności zdrowotnej społeczeństwa, ale również pośrednią miarą społecznej solidarności i gotowości mieszkańców do podejmowania działań na rzecz dobra wspólnego. W tym kontekście wynik województwa zachodniopomorskiego można interpretować jako sygnał istnienia rezerw społecznego potencjału, które przy odpowiednio prowadzonych działaniach organizacyjnych i promocyjnych mogą zostać skutecznie uruchomione.