Tomasz Augustyn

Korzystne warunki lokalizacji, korzyści ekonomiczne, koszty realizacji czy protesty społeczne – co przeważy?

W Europie działa obecnie ponad 3000 centrów danych, co czyni kontynent drugim co do wielkości regionalnym hubem na świecie po Ameryce. Są one silnie skoncentrowane w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Holandii, Francji i Irlandii. Kraje nordyckie o chłodniejszym klimacie i południowa Europa z dostępnymi gruntami szybko rozwijają się jako alternatywne punkty dostępowe. Pod względem ogólnej mocy USA i Chiny są daleko w tyle. Europa chce zacząć doganiać światowych konkurentów w dziedzinie sztucznej inteligencji, ale fizyczna infrastruktura niezbędna do tego celu — ogromne, energochłonne centra danych — szybko wyczerpują swoje moce.

Komisja Europejska ma w maju ogłosić plany potrojenia potencjału centrów danych w UE w ciągu siedmiu lat. Bruksela chce wymusić szybką rozbudowę potencjału chmury obliczeniowej, aby to osiągnąć. Nowe prawo o rozwoju chmury obliczeniowej i sztucznej inteligencji ma służyć usunięciu barier utrudniających ekspansję poprzez przyspieszenie wydawania pozwoleń oraz dostępu do energii i finansowania dla zrównoważonych centrów danych.

To ważne, ponieważ centra danych odgrywają kluczową rolę w innowacjach, zwłaszcza w dziedzinie sztucznej inteligencji. Nie brakuje jednak wyzwań. Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej w 2024 r. centra danych zużyły około 1,5 proc. światowej energii elektrycznej, a do 2030 r. odsetek ten ma się podwoić osiągając poziom zużycia energii elektrycznej porównywalny z konsumpcją w Japonii. W Irlandii centra danych w 2024 roku zużywały więcej energii elektrycznej niż miejskie gospodarstwa domowe, co świadczy o tym, jak gwałtownie popyt przesunął się w kierunku infrastruktury cyfrowej. Irlandzkie Ministerstwo Środowiska przyznało wówczas , że nie całe zapotrzebowanie na rozwój centrów danych da się w sposób zrównoważony zaspokoić w krótkim okresie. W grudniu zniesiono zakaz podłączania nowych centrów danych do sieci w okolicach Dublina i wprowadzono nowe zasady wymagające od przemysłu gwarancji, na przykład wytwarzania energii na miejscu. Jest to odzwierciedlenie podejścia przyjętego w USA, gdzie administracja Donalda Trumpa zawarła umowę z firmami Google, Microsoft, Meta, Oracle, xAI, OpenAI i Amazon w celu zapewnienia, że ​​mieszkańcy nie będą musieli płacić za energię elektryczną potrzebną do zasilania centrów danych.

Operatorzy twierdzą, że dostęp do energii elektrycznej stał się największym wyzwaniem przy budowie nowych centrów danych, ale przerzucenie kosztów na branżę nie jest rozwiązaniem. Bez proaktywnego zarządzania grozi to podważeniem bezpieczeństwa dostaw, pogłębieniem przeciążenia sieci i wzrostem cen energii elektrycznej, zwłaszcza biorąc pod uwagę zdolność centrów danych do przelicytowania innych odbiorców energii w walce o dostęp do energii.

Społeczna krytyka centrów danych w USA ze względu na duże zużycie energii i wody rezonuje w społeczeństwach europejskich. Na całym kontynencie powstały lokalne grupy protestujące przeciwko środowiskowym i społecznym skutkom rozbudowy infrastruktury data centers. Ma to swoje uzasadnienie. Około połowa istniejących centrów danych w Europie nie spełnia kluczowego wskaźnika efektywności energetycznej, co oznacza, że ​​znaczna część energii elektrycznej jest tracona na chłodzenie i funkcjonowanie infrastruktury, nie na obliczenia. Mniej więcej co piąte z nich wypada bardzo słabo według współczesnych standardów. Z październikowego sondażu przeprowadzonego przez grupę Beyond Fossil Fuels w pięciu krajach europejskich wynika, że ​​około trzech na czterech respondentów uważa, że ​​nowe obiekty powinny być budowane tylko wtedy, gdy będą wspierane przez energię odnawialną, a rządy powinny jasno określić zasady dotyczące podziału energii.

Poza kwestią zasilania problemem w rozbudowie centrów danych jest dostępność wody potrzebnej do chłodzenia serwerów. W dotkniętych niedoborem wody regionach Europy problem ten jest szczególnie dotkliwy. W Aragonii zatwierdzono budowę 24 hiper-skalowych centrów danych w niecałe trzy lata. Równocześnie władze regionalne musiały przyznać rolnikom dotacje, ponieważ panuje tak wielka susza, że ​​uprawy obumierają. Mieszkańcy północnej części Włoch również sprzeciwiają się planom budowy kolejnych centrów danych jako ingerencję w środowisko i ekosystem gospodarczy. Lombardia odpowiada obecnie za najwyższy poziom zużycia gleby i zasklepiania terenu we Włoszech. Mieszkańcy sprzeciwiają się projektowi realizowanemu niecały kilometr od istniejącego centrum danych Microsoftu uważając, że trwale przekształciłby grunty rolne w wysoce wyspecjalizowaną infrastrukturę technologiczną i oznaczałby nieodwracalne zasklepienie gleby, zmiany krajobrazu i fragmentację ciągłości ekologicznej.

Branża technologiczna dostrzega i inne problemy. Sieci elektroenergetyczne w Europie, choć bardzo dobrze zaprojektowane, nie są dostosowane do wielkości powstających instalacji data center. Nie da się jednak zaprzeczyć, że centra danych mają strategiczne znaczenie dla suwerenności cyfrowej i wzrostu gospodarczego. W miarę jak Komisja przygotowuje ambitny plan zwiększenia liczby centrów danych w Europie, będzie musiała zmierzyć się z tymi ograniczeniami, starając się rozszerzyć infrastrukturę bez przytłaczania zasobów lub tracenia zaufania opinii publicznej.

Przygotowana i prezentowana niedawno analiza dotycząca potencjału Pomorza Zachodniego w zakresie rozwoju infrastruktury data centers trafia w swój czas. Pora na krok drugi i kolejne, w ramach państwa i na forum europejskim trzeba podjąć starania na rzecz pozyskania aprobaty dla zachodniopomorskich lokalizacji inwestycji, względnie dostęp do stosownych środków. Istnienie istotnych zasobów wody oraz bliskość nowych źródeł energii ma tu niebagatelne znaczenie. Zagadnienie to na razie nie stało się w Polsce i regionie przedmiotem znaczącej debaty publicznej, należy się spodziewać – w przypadku realnej perspektywy rozwoju sektora – nasilenia zainteresowani, a w szczególności mniej i bardziej gwałtownych procesów. Dobrze zatem już teraz wziąć pod uwagę wszelkiego rodzaju argumenty, rozważyć ich zasadność oraz hierarchię potencjalnych zysków i strat. Im dogłębniej i rzetelnie taka praca zostanie wykonana, tym region zyska lepsza pozycję negocjacyjną w polskich i europejskich debatach na ten temat.

 

W lutym Urząd Marszałkowski Województwa Zachodniopomorskiego zaprezentował raport poświęcony potencjałowi regionu w zakresie lokalizacji i rozwoju centrów przetwarzania danych oraz budowy w oparciu o nie trwałej siły gospodarczej. Dokument ten należy traktować nie tylko jako diagnozę zasobów i uwarunkowań przestrzennych, lecz także jako próbę zarysowania długofalowej wizji rozwoju regionu w warunkach gospodarki opartej na danych, wiedzy i zaawansowanych technologiach cyfrowych.