Tomasz Augustyn

Szwedzki biznes jest pod coraz większym wrażeniem i w fazie rosnącego zainteresowania Polską.

Badanie Business Sweden z 2025 r., przygotowane przez podlegającą rządowi w Sztokholmie agencję inwestycji i handlu, pokazuje bardzo wyraźnie, że Polska pozostaje dla kapitału szwedzkiego rynkiem nie tylko dojrzałym, ale także perspektywicznym i coraz częściej postrzeganym jako miejsce dalszej ekspansji. Ponad połowa ankietowanych firm zadeklarowała plany zwiększenia inwestycji w Polsce, co samo w sobie jest jednym z najmocniejszych sygnałów potwierdzających wysoki poziom zaufania do polskiego rynku. Nie chodzi przy tym o inwestorów okazjonalnych czy krótkoterminowo testujących obecność w regionie, lecz o środowisko biznesowe o dużej skali, głębokim zakorzenieniu i wyraźnej trwałości. Obecnie w Polsce działa ponad 700 firm z kapitałem szwedzkim, których łączna wartość inwestycji szacowana jest na około 5,5 mld euro, czyli około 25 mld zł. Przedsiębiorstwa te zatrudniają około 109 tys. pracowników i bezpośrednio generują około 0,5% polskiego PKB, co czyni szwedzki biznes jedną z najważniejszych zagranicznych społeczności gospodarczych obecnych w Polsce. Skala ta ma znaczenie nie tylko symboliczne. Oznacza ona realny wpływ na rynek pracy, eksport, rozwój kompetencji, standardy zarządzania, integrację z międzynarodowymi łańcuchami dostaw oraz na tempo modernizacji wielu segmentów polskiej gospodarki.

Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że wyniki finansowe szwedzkich firm w Polsce w 2025 r. były silne i stabilne, a zdecydowana większość przedsiębiorstw działała rentownie. To bardzo ważny element obrazu, ponieważ potwierdza, że Polska nie jest dla tych inwestorów jedynie rynkiem obecności czy obrony pozycji, ale przestrzenią efektywnej działalności przynoszącej zyski. Jeszcze bardziej wymowny jest jednak wzrost zaufania do najbliższej przyszłości. Aż 79% respondentów spodziewa się wzrostu obrotów w swojej branży w ciągu nadchodzącego roku, a ponad połowa planuje zwiększenie nakładów inwestycyjnych. Taki układ odpowiedzi oznacza przejście od ostrożnego realizmu do bardziej ofensywnego, ekspansyjnego nastawienia. Firmy nie tylko dobrze oceniają swoją bieżącą kondycję, ale też oczekują poprawy otoczenia rynkowego i chcą aktywnie wykorzystać nadchodzące szanse. W praktyce świadczy to o przekonaniu, że Polska nadal oferuje kombinację popytu, kompetencji, lokalizacji i warunków operacyjnych, która uzasadnia dalsze zaangażowanie kapitałowe. Dane z badania wskazują jednocześnie, że obecność szwedzkiego biznesu w Polsce ma charakter długofalowy i strukturalny. Wśród firm, które odpowiedziały na tegoroczną ankietę, aż 56% weszło na polski rynek przed 2005 r., co oznacza, że ponad połowa badanych podmiotów funkcjonuje tu od co najmniej dwóch dekad. To dowód dużej trwałości inwestycji i silnego zakorzenienia w lokalnym otoczeniu gospodarczym. Zarazem 13% respondentów to nowi gracze, którzy rozpoczęli działalność w 2020 r. lub później. Ten równoczesny obraz długoletniej obecności i napływu nowych firm jest szczególnie istotny, ponieważ pokazuje, że Polska nie jest rynkiem „zamkniętym”, zdominowanym wyłącznie przez dawnych inwestorów, lecz nadal przyciąga nowy kapitał i nowe projekty. Innymi słowy, polski rynek pozostaje atrakcyjny zarówno dla firm, które od lat rozwijają tu swoje operacje, jak i dla podmiotów dopiero budujących przyczółek w Europie Środkowej.

Wnioski te dobrze współgrają z szerszymi obserwacjami zawartymi w raporcie Business Climate Survey Poland 2026, który potwierdza, że Polska pozostaje dla biznesu szwedzkiego jednym z kluczowych rynków regionu. Z raportu wynika, że firmy doceniają przede wszystkim wielkość rynku, strategiczne położenie geograficzne, relatywnie wysoką jakość kadr oraz możliwość prowadzenia zróżnicowanej działalności – od sprzedaży, przez usługi i produkcję, po wybrane funkcje bardziej zaawansowane. Jednocześnie raport pokazuje, że choć nastroje inwestycyjne pozostają korzystne, ich źródłem nie jest już wyłącznie relatywnie niski koszt działalności, lecz coraz częściej kombinacja kompetencji, odporności rynku, dobrej infrastruktury oraz rosnącej roli Polski jako regionalnego centrum operacyjnego. To ważna zmiana jakościowa: Polska jest postrzegana nie tylko jako miejsce efektywnej kosztowo produkcji czy dystrybucji, ale jako dojrzały ekosystem prowadzenia działalności biznesowej. Nie oznacza to jednak braku wyzwań. Jednym z najczęściej sygnalizowanych problemów pozostaje dostęp do pracowników o odpowiednich kompetencjach. Większość szwedzkich firm działających w Polsce deklaruje, że znalezienie osób o właściwych umiejętnościach stanowi wyzwanie, choć najczęściej nie jest to przeszkoda krytyczna. Około 63% respondentów wskazuje pewien poziom trudności rekrutacyjnych, co pokazuje, że problem ma charakter powszechny i stał się normalnym elementem prowadzenia działalności. Dla 14% firm jest to już jednak wyzwanie znaczące, sugerujące bardziej dotkliwy niedobór talentów w określonych specjalizacjach, segmentach rynku lub lokalizacjach. Z kolei 23% przedsiębiorstw deklaruje niewielkie lub zerowe trudności, co oznacza, że dla istotnej części inwestorów dostęp do kadr pozostaje nadal względnie stabilny. Łączny obraz jest więc zniuansowany: Polska nadal oferuje solidną bazę talentów, ale coraz wyraźniej widać niedopasowanie kompetencyjne i rosnącą konkurencję o specjalistów. W praktyce oznacza to, że przewagi Polski nie można już opierać wyłącznie na podaży pracy. Coraz większego znaczenia nabierają działania związane z budowaniem marki pracodawcy, inwestycjami w szkolenia, rozwojem kompetencji wewnętrznych oraz długoterminowym planowaniem zasobów ludzkich. Równie ważna jest struktura funkcji, jakie szwedzkie firmy realizują w Polsce. Z badania wynika, że działalność ta ma przede wszystkim charakter handlowy i operacyjny. Najczęściej wskazywaną funkcją są marketing i sprzedaż, które zgłosiło 57% firm. Oznacza to, że Polska jest dla szwedzkiego biznesu istotnym rynkiem zbytu, a nie wyłącznie bazą kosztową czy zapleczem logistycznym. Na kolejnych miejscach znalazły się wsparcie posprzedażowe oraz produkcja lub montaż, wskazane po 41% odpowiedzi. Jest to bardzo znaczące, bo pokazuje, że szwedzkie przedsiębiorstwa traktują Polskę nie tylko jako miejsce obecności komercyjnej, lecz także jako ważny element realizacji operacyjnej – zarówno w relacjach z klientem, jak i w materialnym wytwarzaniu lub kompletowaniu produktów. Dalsze 34% firm wskazało zaopatrzenie i handel, a 32% świadczenie usług, co dodatkowo podkreśla wielofunkcyjny charakter polskiej lokalizacji w szwedzkich modelach biznesowych. Polska pełni zatem istotną rolę w sprzedaży, obsłudze klienta, organizacji łańcuchów dostaw, usługach i działalności produkcyjnej.

Na tym tle wyraźnie słabiej wypada obszar badań i rozwoju. Działalność B+R zadeklarowało jedynie 16% firm, co sugeruje, że Polska nadal rzadziej jest wykorzystywana jako lokalizacja dla funkcji stricte badawczo-rozwojowych niż dla zadań handlowych, usługowych i operacyjnych. Jest to spostrzeżenie szczególnie istotne z punktu widzenia polityki gospodarczej i strategii rozwoju kraju. Pokazuje ono, że mimo postępującej modernizacji i wzrostu kompetencji rynku, Polska w oczach znacznej części inwestorów szwedzkich pozostaje przede wszystkim praktycznym, sprawnym i ważnym operacyjnie miejscem prowadzenia biznesu, mocno powiązanym z klientami, lokalną realizacją oraz łańcuchami dostaw, ale w mniejszym stopniu pełni rolę głównego centrum generowania innowacji. Z raportu 2026 wynika jednak pośrednio, że istnieje przestrzeń do przesuwania części działalności w kierunku bardziej zaawansowanych funkcji, zwłaszcza tam, gdzie rynek oferuje dobrze wykształconych specjalistów, rozwiniętą infrastrukturę, stabilne otoczenie biznesowe i dostęp do współpracy z uczelniami oraz ekosystemem technologicznym. To oznacza, że niski dziś udział funkcji B+R nie musi być stanem trwałym, ale wymaga aktywnego wzmacniania warunków dla inwestycji bardziej wiedzochłonnych. Warto też zauważyć, że połączenie wysokiej rentowności, dodatnich oczekiwań sprzedażowych i planów zwiększania inwestycji z umiarkowanymi, ale narastającymi trudnościami rekrutacyjnymi tworzy charakterystyczny profil dojrzałego rynku inwestycyjnego. Polska nie jest już dla szwedzkich firm miejscem łatwego wzrostu opartego wyłącznie na prostych przewagach kosztowych. Jest rynkiem, na którym można skutecznie rozwijać działalność i osiągać bardzo dobre wyniki, ale jednocześnie trzeba aktywnie zarządzać talentami, efektywnością operacyjną i jakością otoczenia instytucjonalnego. Raport Business Sweden sugeruje tym samym, że przyszła dynamika szwedzkich inwestycji w Polsce będzie zależeć nie tylko od popytu czy lokalizacji, lecz również od zdolności rynku do dostarczania kompetencji, stabilności regulacyjnej, jakości współpracy z administracją oraz tempa dalszej profesjonalizacji ekosystemu gospodarczego.

Z perspektywy makroekonomicznej obecność ponad 700 firm szwedzkich, inwestycji o wartości 5,5 mld euro i 109 tys. miejsc pracy ma znaczenie znacznie większe niż wynikałoby z prostego udziału w PKB. Bezpośredni wkład rzędu 0,5% polskiego PKB jest oczywiście ważny sam w sobie, ale jeszcze istotniejsze są efekty pośrednie: transfer standardów organizacyjnych, rozwój lokalnych dostawców, dyfuzja technologii, kształtowanie kultury zarządzania i wpływ na umiędzynarodowienie polskiej gospodarki. Firmy szwedzkie należą zwykle do inwestorów długoterminowych, silnie osadzonych w wartościach związanych z jakością, odpowiedzialnością społeczną i przewidywalnością działań. To sprawia, że ich obecność może być traktowana jako wskaźnik dojrzałości i atrakcyjności krajowego środowiska inwestycyjnego. Jeśli ponad połowa z nich chce dziś zwiększać inwestycje, oznacza to, że pomimo różnych napięć gospodarczych i geopolitycznych Polska nadal jest oceniana jako rynek wiarygodny, chłonny i perspektywiczny.

Całościowo dane Business Sweden z 2025 r., uzupełnione ustaleniami raportu Business Climate Survey Poland 2026, prowadzą do spójnego wniosku: szwedzki biznes w Polsce znajduje się w fazie utrwalonej obecności połączonej z nowym impulsem ekspansyjnym. Z jednej strony mamy do czynienia z inwestorami głęboko zakorzenionymi, obecnymi od wielu lat i osiągającymi stabilne wyniki. Z drugiej strony widoczny jest napływ nowych firm oraz wzrost gotowości do dalszego inwestowania. Polska pozostaje dla nich przede wszystkim rynkiem sprzedaży, obsługi klienta, produkcji, montażu, usług i organizacji operacji, a w mniejszym stopniu centrum badawczo-rozwojowym. Jednocześnie dostęp do kompetentnych pracowników staje się coraz istotniejszym czynnikiem warunkującym skalę i jakość przyszłego rozwoju. Ostatecznie oznacza to, że atrakcyjność Polski dla kapitału szwedzkiego jest dziś wysoka, ale jej utrzymanie i dalsze wzmacnianie będą zależały nie tylko od obecnych przewag, lecz także od zdolności do przechodzenia w stronę gospodarki bardziej zaawansowanej kompetencyjnie, innowacyjnie i instytucjonalnie.