Tekst powstał w nawiązaniu do treści artykułu „Stargard <<za>>, a nawet <<przeciw>> metropolii” zamieszczonego w naszym portalu w dniu 11 marca.
Zasadne jest wyodrębnienie obszaru metropolitalnego Szczecin-Stargard-Świnoujście przy wskazaniu funkcji i zasięg obsługi poszczególnych miast na poziomie subregionalnym w nowej Strategii Rozwoju Województwa.
Z zainteresowaniem przeczytałem tekst Stargard „za”, a nawet przeciw metropolii (TEKST TUTAJ). Do pewnego stopnia jestem osobiście zaangażowany w tą debatę jako autor ekspertyz i opinii dotyczących Stargardu jako ośrodka subregionalnego i zasięgu jego oddziaływania. Uczestniczyłem także ostatnio w rozmowach władz miasta z przedstawicielami ministerstwa i urzędu marszałkowskiego.
Zarówno z mojej perspektywy (opierając się o swoje doświadczenie i przeprowadzone analizy naukowe) jak i ze stanowiska artykułowanego przez Urząd Miejski Stargard nie jest kwestionowana przynależność Stargardu do Szczecińskiego Obszaru Metropolitalnego. Istotą jest zwrócenie uwagi, że Stargard nie tylko jest ośrodkiem subregionalnym (co udało się wywalczyć i wprowadzić taki zapis do projektu SRP 2035), ale również posiada wyraźnie zarysowany obszar obsługi wychodzący poza swój powiat, dla którego jest dominującym ośrodkiem zaspokajania potrzeb na poziomie subregionalnym – widać to przede wszystkim w skali dojazdów do pracy i szkół średnich. Przenikanie oddziaływania Szczecina i Stargardu jest oczywiste, ale w dużym stopniu odbywa się na różnych poziomach. Na poziomie funkcji „typowo subregionalnych” Stargard w pełni obsługuje szereg gmin, gdzie jest w większości pierwszym wyborem w zakresie korzystania z szeregu usług.
Problemem jest, na co zwraca uwagę również Tomasz Augustyn w swoim artykule postrzeganie obszarów metropolitalnych w dokumentach na poziomie krajowym. W mojej ocenie obszary metropolitalne powinno się bardziej traktować jako obszary wyższego rzędu, dostrzegając, że mogą one zawierać w sobie inne subregiony funkcjonalne i miejskie obszary funkcjonalne. Ośrodki subregionalne położone w obszarach metropolitalnych nie odbierają funkcji ośrodkom metropolitalnym, ale obsługują swój obszar w zakresie funkcji subregionalnych, których obsługą ośrodki metropolitalne tak naprawdę nie są zainteresowane. W ten sposób ośrodki subregionalne pośrednio wzmacniają ośrodki metropolitalne, które mogą się skupić na rozwijaniu funkcji najwyższego rzędu. W przypadku Szczecina o ile obsługuje on na poziomie funkcji subregionalnych takie gminy jak Police, Gryfino czy Goleniów to już gminy jak m.in. Maszewo, Dobra, Ińsko, Recz a także częściowo Choszczno i Pyrzyce znajdują się w zasięgu oddziaływania i obsługi Stargardu na tymże poziomie.
Postulatów władz Stargardu i prób zapewnienia podkreślenia subregionalej roli tego miasta w SRP 2025 nie należy traktować jako akcji wymierzonej przeciw metropolii, ale próby zapewnienia Stargardowi odpowiedniej pozycji wynikającej z aktualnych uwarunkowań i znaczenia tego miasta. Myślę, że takie dyskusje są potrzebne, ujawniają bowiem obawy i potencjalne konflikty interesów, które dzięki temu można łagodzić wypracowując satysfakcjonujące obie strony rozwiązania.
Na poziomie rządowym oczekiwane jest wypracowanie przez samorządy różnych szczebli porozumienia. Zgodnie z przyjętymi założeniami tzw. obszary rozwojowe mają stanowić zbiory rozłączne, co w przypadku obszarów metropolitalnych o czym pisałem wyżej jest często trudne do osiągnięcia.
W tej sytuacji można rekomendować wyodrębnienie obszaru metropolitalnego Szczecin-Stargard-Świnoujście (zgodnie z aktualnym projektem SRP 2035), z zaznaczeniem, że szczegółowe funkcje i zasięg obsługi poszczególnych miast na poziomie subregionalnym zostaną wskazane na poziomie nowej Strategii Rozwoju Województwa.
Dr hab. Tadeusz Bocheński – pracownik Instytutu Gospodarki Przestrzennej i Geografii Społeczno-Ekonomicznej na Uniwersytecie Szczecińskim, m.in. autor badań nad rozwojem transportu kolejowego w Polsce w odniesieniu do sieci osadniczej oraz obsługi ludności i przewozów towarowych
