Tomasz Augustyn

Dane cieszą, ale rozwój MEW w Polsce jest spowolniony przez długi i skomplikowany proces inwestycyjny, najdłuższy w Europie.

Polska energetyka wiatrowa wchodzi w fazę dynamicznego rozwoju, a opublikowany raport opracowany na zlecenie Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej dostarcza kompleksowego obrazu obecnej sytuacji oraz przyszłych możliwości i zagrożeń. Dokument zawiera nie tylko optymistyczne dane dotyczące wzrostu mocy i znaczenia wiatru w miksie energetycznym, ale też wskazuje na systemowe ograniczenia i bariery w rozwoju zarówno lądowej, jak i morskiej energetyki wiatrowej.

Na koniec 2024 roku całkowita moc zainstalowana w polskich elektrowniach wiatrowych wyniosła około 9,3 GW. Do marca 2025 r. lądowa energetyka wiatrowa osiągnęła poziom 10,87 GW, co stanowiło ponad 15% całkowitej mocy Krajowego Systemu Elektroenergetycznego (70,26 GW). W styczniu 2025 r. z wiatru wygenerowano 3,3 TWh energii, a w całym roku 2024 – 23,5 TWh, co również stanowiło ok. 15% krajowej produkcji. Obecnie udział mocy wiatrowych w miksie energetycznym sięga 14,7%, co czyni je dominującym źródłem energii odnawialnej w Polsce.

Rozpoczęto również realizację projektów morskich farm wiatrowych (MEW), które mają odegrać kluczową rolę w transformacji energetycznej kraju. Do 2030 roku planowane jest osiągnięcie 5,9 GW mocy na morzu, a do 2040 roku – nawet 18 GW. Całkowity potencjał polskich obszarów morskich w zakresie MEW szacuje się na 33 GW, co mogłoby pokryć do 60% krajowego zapotrzebowania na energię. Obecnie rozwijane są projekty o łącznej mocy 8,4 GW, z czego 5,9 GW znajduje się w fazie budowy.

W raporcie wskazano, że mimo dużej liczby krajowych przedsiębiorstw zdolnych do udziału w projektach MEW (ponad 200 firm), tylko 20 z nich aktywnie uczestniczy w rynku, a około 112 planuje zaangażowanie. Udział polskich firm w tzw. fazie I projektów MEW w części inwestycyjnej (CAPEX) szacowany jest na kilka–kilkanaście procent, zależnie od projektu i gotowości inwestycyjnej firm. Brakuje krajowych dostawców działających na poziomie Tier 1, co uniemożliwia rozwój lokalnych łańcuchów dostaw niższego rzędu.

Dostrzegany jest problem niewystarczającego potencjału projektowego i finansowego polskich przedsiębiorstw. Wiele z nich nie projektuje kluczowych komponentów jak stacje transformatorowe czy fundamenty, co zawęża możliwość uczestnictwa w zaawansowanych projektach. Barierą są również wymogi dotyczące zabezpieczeń finansowych, które często przekraczają możliwości lokalnych firm. Mimo to pojawiają się przykłady przełomu, takie jak wejście jednej z polskich firm do grona dostawców Tier 1 w zakresie morskich stacji transformatorowych.

Rozwój MEW w Polsce jest spowolniony przez długi i skomplikowany proces inwestycyjny, najdłuższy w Europie. Obejmuje on liczne pozwolenia, decyzje środowiskowe oraz oceny oddziaływania na żeglugę i łączność. Dodatkowym wyzwaniem jest rozwój infrastruktury portowej i lokalnego przemysłu. Podkreśla się konieczność stworzenia strategii wzmacniającej krajowy łańcuch dostaw i zwiększającej konkurencyjność sektora.

Zmiana minimalnej odległości farm wiatrowych od zabudowań do 500 metrów daje szansę na osiągnięcie 41 GW mocy do 2040 roku, wobec zaledwie 22 GW przy utrzymaniu dotychczasowych przepisów. To potencjalny punkt zwrotny dla rozwoju energetyki wiatrowej na lądzie, który może znacząco wpłynąć na ceny energii – każda dodatkowa jednostka mocy z wiatru oznacza niższą cenę energii o ponad 9 PLN/MWh.

Energetyka wiatrowa, jako źródło taniej, czystej i dostępnej energii, staje się kluczowym elementem bezpieczeństwa energetycznego Polski. W obliczu możliwego niedoboru mocy w systemie – już w 2025 roku może brakować 1,4 GW, a w 2034 roku nawet 6,8 GW – przyspieszenie rozwoju wiatru jest niezbędne. Do 2030 roku planowane jest wyłączenie 8 GW mocy węglowych, a kolejnych 8 GW w dekadzie późniejszej.

Unijne cele wskazują, że energetyka wiatrowa powinna osiągnąć ponad 40% udziału w zużyciu energii, w porównaniu do obecnych 17%, co oznacza potrzebę radykalnego przyspieszenia inwestycji również w Polsce. Kraj pozostaje atrakcyjnym rynkiem dla inwestorów, ale niezbędne są zmiany legislacyjne i wsparcie dla lokalnych firm, by mogły aktywnie uczestniczyć w transformacji energetycznej. Rozwój tego sektora ma również znaczenie strategiczne – zarówno gospodarcze, jak i geopolityczne, szczególnie w kontekście bezpieczeństwa infrastruktury na Morzu Bałtyckim.

Raport jasno pokazuje, że Polska stoi u progu wielkiego skoku w dziedzinie zielonej energii, ale osiągnięcie sukcesu zależy od odpowiednich decyzji politycznych, stabilnych ram prawnych i aktywnego wsparcia dla krajowego przemysłu. Wiatr może stać się symbolem wolności energetycznej i niezależności – jeśli nie zmarnuje się szansy na jego pełne wykorzystanie.