Andrzej Pieśla
Estończycy wysoko oceniają policję, wojsko i NATO, ale znacznie słabiej bezpieczeństwo samego państwa. Rosną obawy związane z energią, wojną na Ukrainie i możliwością szerszego konfliktu.
Najnowsze badanie opinii publicznej zlecone przez Kancelarię Rządu pokazuje społeczeństwo estońskie jako stosunkowo stabilne pod względem zaufania do instytucji i oceny własnej sytuacji życiowej, ale jednocześnie wyraźnie obciążone poczuciem niepewności związanej z bezpieczeństwem międzynarodowym, wojną na Ukrainie i możliwością wystąpienia problemów energetycznych. Najwyższy poziom zaufania nadal koncentruje się wokół instytucji kojarzonych z bezpieczeństwem i stabilnością państwa, podczas gdy instytucje bezpośrednio związane z bieżącą polityką krajową pozostają oceniane znacznie słabiej.
Największym zaufaniem mieszkańców Estonii cieszy się policja. Pełne lub częściowe zaufanie do niej deklaruje 83% badanych. Na drugim miejscu znajduje się prezydent, któremu ufa 69% mieszkańców. W tym przypadku istotny jest jednak wyraźny spadek – poziom zaufania do głowy państwa obniżył się o siedem punktów procentowych. Po 66% badanych deklaruje zaufanie do Sił Obronnych oraz Estońskiego Nadawcy Publicznego ERR. W przypadku Sił Obronnych również odnotowano pogorszenie wyniku – o pięć punktów procentowych. Na tle instytucji krajowych stosunkowo silną pozycję zachowuje NATO. Zaufanie do Sojuszu deklaruje 60% mieszkańców, o trzy punkty procentowe więcej niż wcześniej. Stabilne pozostaje natomiast zaufanie do Unii Europejskiej, wynoszące 51%. Według wyników badania Kantar Emor poziom ten nie uległ zmianie. Znacznie niższe pozostają oceny najważniejszych instytucji bieżącej polityki krajowej. Riigikogu cieszy się zaufaniem 36% mieszkańców, natomiast rząd – 39%. Także w tych przypadkach nie odnotowano większych zmian.
Obraz sytuacji społecznej jest więc niejednoznaczny. Z jednej strony większość mieszkańców zachowuje stosunkowo wysoką ocenę własnej sytuacji. Z drugiej – widoczna jest ostrożność dotycząca przyszłości ekonomicznej i bezpieczeństwa państwa. W wymiarze gospodarczym nastroje zasadniczo się nie zmieniły. 47% ankietowanych uważa, że w ciągu najbliższych sześciu miesięcy będzie w stanie pokrywać wydatki swojego gospodarstwa domowego. Nieznacznie pogorszyło się natomiast ogólne poczucie radzenia sobie z sytuacją: wskaźnik ten spadł z 70 do 66%. Trudności dotyczą przede wszystkim mieszkańców innego pochodzenia etnicznego oraz osób o niższym poziomie wykształcenia i niższych dochodach. Jednocześnie 69% mieszkańców deklaruje, że jest raczej lub bardzo zadowolonych ze swojego życia. Od czerwca poziom ten pozostaje bez zmian. Pokazuje to charakterystyczne rozdzielenie indywidualnej oceny sytuacji życiowej od oceny szerszego otoczenia państwa: Estończycy stosunkowo dobrze oceniają własne położenie, znacznie bardziej sceptycznie patrząc na bezpieczeństwo i sytuację zewnętrzną.
Ocena bezpieczeństwa osobistego uległa nawet poprawie. 61% badanych czuje się bezpiecznie, mieszkając w Estonii, co oznacza wzrost o trzy punkty procentowe. Znacznie słabiej wypada jednak ocena bezpieczeństwa samego państwa – za bezpieczne uznaje je jedynie 38% respondentów. Ta różnica jest jednym z najbardziej charakterystycznych elementów badania: poczucie bezpieczeństwa codziennego i osobistego nie przekłada się na przekonanie o stabilności strategicznego otoczenia Estonii. Niepokój pozostaje rozpowszechniony. 36% respondentów deklaruje, że często martwi się wydarzeniami na arenie międzynarodowej i krajowej. Szczególnie silne są obawy dotyczące bezpieczeństwa energetycznego i militarnego. Odsetek osób obawiających się niedoborów energii wzrósł do 70%. Wojną na Ukrainie nadal niepokoi się 68% mieszkańców. Niewiele niższy – 67% – jest udział osób obawiających się ewentualnego konfliktu zbrojnego w Estonii lub w Europie.
Wysoki poziom obaw nie oznacza jednak zasadniczej zmiany nastawienia wobec rosyjskiej agresji ani ograniczenia gotowości do wspierania Ukrainy. 80% badanych potępia działania militarne Rosji. 47% zgadza się ze stwierdzeniem, że Estonia nie powinna wykluczać udzielania Ukrainie wsparcia wojskowego. Pomoc humanitarną popiera 66% mieszkańców, a 57% opowiada się za utrzymywaniem sankcji wobec Rosji nawet wówczas, gdy prowadziłyby one do wzrostu cen energii i żywności. Dane te wskazują, że mimo dostrzegania kosztów ekonomicznych i zagrożeń bezpieczeństwa większość społeczeństwa nadal akceptuje zasadnicze kierunki estońskiej polityki wobec wojny rosyjsko-ukraińskiej. Zmiana nastąpiła również w stosunku do zielonej transformacji. Poparcie dla niej wzrosło do 41%. Jest ono wyraźnie wyższe wśród osób poniżej 50. roku życia. Szczególnie interesująca zmiana nastąpiła w grupie mieszkańców innego pochodzenia etnicznego, gdzie poparcie wzrosło z 26 do 39%. W zestawieniu z pogorszeniem ocen własnej sytuacji ekonomicznej części tej grupy oznacza to, że rosnąca akceptacja dla transformacji klimatycznej nie musi być bezpośrednio uzależniona od poprawy bieżącego poczucia bezpieczeństwa materialnego.
Całościowy obraz nastrojów społecznych w Estonii wskazuje zatem na względną stabilność przy jednoczesnym utrzymywaniu się wysokiego poziomu strategicznego niepokoju. Mieszkańcy nadal silnie ufają policji, Siłom Obronnym i NATO, choć spadek zaufania do prezydenta oraz wojska jest zauważalny. Zaufanie do rządu i parlamentu pozostaje zdecydowanie niższe. Jednocześnie większość respondentów jest zadowolona z życia i czuje się osobiście bezpiecznie, podczas gdy znacznie mniej osób uważa za bezpieczne samo państwo. To rozdwojenie – pomiędzy względną stabilnością codziennego życia a wysoką świadomością zagrożeń zewnętrznych – wydaje się obecnie jednym z najważniejszych elementów estońskich nastrojów społecznych.
Badanie zostało przeprowadzone przez Kantar Emor w dniach od 3 do 8 września na próbie 1288 respondentów. Próba obejmowała dodatkową grupę badanych z powiatu Ida-Viru, co pozwoliło dokładniej uchwycić postawy mieszkańców tego szczególnie istotnego pod względem społecznym i etnicznym obszaru Estonii.
