Tomasz Augustyn

Zagrożenie ubóstwem lub wykluczeniem społecznym obejmuje 1/5 mieszkańców UE, ale różnice regionalne były ogromne.

Regionalny rozkład zagrożenia ubóstwem lub wykluczeniem społecznym pokazuje, że problem ten pozostaje w Unii Europejskiej silnie zróżnicowany przestrzennie i nie daje się sprowadzić do prostego podziału na państwa bogate i biedne albo na zachodnią i wschodnią część Wspólnoty. W 2025 roku średni udział osób zagrożonych ubóstwem lub wykluczeniem społecznym w UE wynosił 20,9%, ale za tą wartością kryły się bardzo duże różnice pomiędzy regionami NUTS 2. Spośród 243 regionów, dla których dostępne były dane, 95, a więc mniej niż 40%, osiągało wynik wyższy od średniej unijnej, dwa regiony znajdowały się dokładnie na jej poziomie, natomiast 146 notowało wartości niższe. Oznacza to, że relatywnie wysoki średni poziom dla całej UE jest w znacznym stopniu kształtowany przez grupę regionów, w których koncentracja problemów społecznych jest szczególnie duża.

Najbardziej niekorzystna sytuacja występowała w 24 regionach, w których zagrożonych ubóstwem lub wykluczeniem społecznym było co najmniej 31,5% mieszkańców. Regiony te koncentrowały się przede wszystkim w południowej, wschodniej oraz najbardziej oddalonej części Unii. Pięć znajdowało się w Hiszpanii, po cztery w Bułgarii, Grecji i Włoszech, trzy były najbardziej oddalonymi regionami Francji, a dwa znajdowały się w Rumunii. Do tej grupy należały jednak także dwa regiony o zdecydowanie miejskim charakterze w zamożniejszych państwach Europy Zachodniej – Région de Bruxelles-Capitale/Brussels Hoofdstedelijk Gewest oraz Brema. Już ten układ pokazuje, że wysokie ryzyko ubóstwa i wykluczenia nie jest wyłącznie problemem peryferyjności czy słabiej rozwiniętych gospodarek narodowych. Może być również konsekwencją struktury dużych ośrodków miejskich, koncentracji grup o niższych dochodach, nierówności społecznych i specyfiki lokalnych rynków pracy. Na najbardziej niekorzystnym krańcu rozkładu znalazło się pięć regionów, w których poziom zagrożenia przekraczał dwukrotność średniej unijnej. Najwyższą wartość odnotowano w Gujanie Francuskiej – 54,8%. Kolejne bardzo wysokie wartości wystąpiły w Kalabrii – 45,3%, na Sycylii – 44,0%, w hiszpańskim autonomicznym mieście Ciudad de Melilla – 43,7% oraz na Reunion – 42,3%. Tak duże natężenie problemu pokazuje, że w części terytoriów UE ubóstwo i wykluczenie społeczne nie mają charakteru marginalnego, lecz stanowią jedno z podstawowych uwarunkowań funkcjonowania regionalnego systemu społecznego i gospodarczego.

Na przeciwległym krańcu znajdowały się 24 regiony, w których w 2025 roku udział osób zagrożonych ubóstwem lub wykluczeniem społecznym nie przekraczał 13,0%. Szczególnie charakterystyczna była tu silna reprezentacja regionów stołecznych Europy Środkowej i Wschodniej. Wśród tej grupy znalazło się pięć regionów stołecznych, wszystkie położone we wschodnich państwach UE. Zdecydowanie najniższy wynik w całej Unii odnotował Bratislavský kraj – zaledwie 2,9%. W grupie tej znalazły się także Warszawski stołeczny, Praga, Budapeszt oraz Grad Zagrzeb. Bardzo niskie poziomy zagrożenia występowały również w północnych Włoszech. Wśród sześciu regionów z tej części kraju szczególnie wyróżniały się Valle d’Aosta/Vallée d’Aoste z wartością 5,6% oraz Provincia Autonoma di Bolzano/Bozen – 7,0%. Były to odpowiednio drugi i trzeci najniższy wynik w całej Unii. Grupę regionów o wartościach poniżej 13% uzupełniały cztery dodatkowe regiony czeskie, cztery regiony Vlaams Gewest w północnej Belgii, po dwa dodatkowe regiony Węgier i Polski oraz jeden region austriacki.

Rozkład regionalny osób zagrożonych ubóstwem lub wykluczeniem społecznym w regionach NUTS 2 UE w 2025 roku 

Źródło: Eurostat

Polska wpisuje się w charakterystyczny dla Europy Środkowej model silnego uprzywilejowania regionu stołecznego pod względem społeczno-ekonomicznym. W regionie Warszawskim stołecznym udział osób zagrożonych ubóstwem lub wykluczeniem społecznym wynosił w 2025 roku zaledwie 7,1%. Dla porównania w województwie zachodniopomorskim było to 15,3%, natomiast w województwie podlaskim 23,5%. Zachodniopomorskie plasuje się więc wyraźnie poniżej średniej unijnej wynoszącej 20,9% i nie należy do regionów o szczególnie wysokim poziomie ryzyka społecznego. Jednocześnie dystans wobec regionu stołecznego pozostaje bardzo duży, a porównanie z Podlasiem pokazuje znaczące zróżnicowanie wewnętrzne pomiędzy polskimi regionami. Wartość 15,3% dla województwa zachodniopomorskiego należy w tym kontekście interpretować ostrożnie. Z jednej strony sytuacja regionu na tle UE jest relatywnie korzystna. Udział osób zagrożonych ubóstwem lub wykluczeniem społecznym pozostaje wyraźnie poniżej średniej europejskiej i znacząco poniżej wartości obserwowanych w najbardziej dotkniętych tym problemem regionach południowej Europy. Z drugiej strony porównanie z regionem warszawskim stołecznym pokazuje skalę społecznej przewagi generowanej przez koncentrację funkcji metropolitalnych, rynku pracy, kapitału, usług i wysoko wynagradzanych miejsc pracy. Województwo zachodniopomorskie nie należy zatem do europejskich regionów kryzysu społecznego, ale nie osiąga także poziomu bezpieczeństwa socjalnego charakterystycznego dla najlepiej sytuowanych regionów metropolitalnych Europy Środkowej.

Jeszcze ciekawsze jest zestawienie z województwem podlaskim. Przy wartości 23,5% Podlasie znajduje się powyżej średniej UE, podczas gdy Pomorze Zachodnie pozostaje wyraźnie poniżej niej. Pokazuje to, że polskiej przestrzeni społecznej nie można traktować jako względnie jednorodnej. Różnice pomiędzy województwami są na tyle znaczące, że krajowa średnia nie oddaje w pełni realnych warunków funkcjonowania mieszkańców poszczególnych regionów. Jednocześnie wyniki te nie układają się w prostą linię wschód–zachód. Znaczenie mają struktura gospodarcza, poziom urbanizacji, dostępność rynku pracy, dochody gospodarstw domowych, demografia, koncentracja funkcji publicznych oraz pozycja regionu w krajowym systemie gospodarczym.

Bardzo wyraźnym zjawiskiem w całej Europie Środkowej i Wschodniej jest uprzywilejowana pozycja regionów stołecznych. W 2025 roku osoby mieszkające w stolicach i ich bezpośrednim otoczeniu były generalnie mniej zagrożone ubóstwem lub wykluczeniem społecznym niż mieszkańcy pozostałych części swoich państw. Najbardziej skrajny przypadek stanowiła Słowacja. Przy krajowym wskaźniku wynoszącym 16,7% Bratislavský kraj osiągnął wartość zaledwie 2,9%, a więc poziom krajowy był 5,8 razy wyższy niż w regionie stołecznym. Podobny, choć mniej skrajny mechanizm występował w Polsce, Rumunii, na Węgrzech i w Chorwacji, gdzie wartości krajowe były co najmniej o połowę wyższe niż w regionach stołecznych. Podobną zależność odnotowano również na Litwie. W mniejszej skali przewagę regionu stołecznego obserwowano także w Bułgarii, Hiszpanii, Czechach, Słowenii, Grecji, Portugalii, Finlandii, Irlandii, Włoszech oraz Szwecji. Jest to istotne z punktu widzenia polityki regionalnej, ponieważ pokazuje, że stolice części państw Europy Środkowej funkcjonują nie tylko jako główne centra wzrostu gospodarczego, lecz także jako obszary wyraźnie ograniczonego ryzyka społecznego. Warszawski stołeczny z wynikiem 7,1% należy właśnie do tego modelu. Nie jest więc reprezentatywny dla warunków społecznych całej Polski. Porównanie z Zachodniopomorskiem – 15,3% – oraz Podlasiem – 23,5% – bardzo dobrze pokazuje skalę wewnętrznego zróżnicowania kraju, która może być niewidoczna przy operowaniu wyłącznie wskaźnikami krajowymi. Jednocześnie w części Europy Zachodniej obserwowany jest dokładnie odwrotny model. Region stołeczny nie zawsze pełni tam funkcję społecznie uprzywilejowanego centrum. W Belgii wskaźnik zagrożenia ubóstwem lub wykluczeniem społecznym w regionie stołecznym był ponad dwukrotnie wyższy od średniej krajowej, natomiast w Austrii – 1,6 raza wyższy. Także regiony stołeczne Niemiec, Holandii i Danii charakteryzowały się wyższym poziomem ryzyka niż średnie krajowe. We Francji wartość dla regionu stołecznego była natomiast niemal identyczna ze średnią dla całego państwa.

Ta różnica pomiędzy wschodnim i zachodnim modelem metropolitalnym jest szczególnie interesująca. W Europie Środkowej stolice często kumulują najbardziej produktywne sektory gospodarki, wysoko wynagradzane miejsca pracy, administrację centralną, usługi zaawansowane i kapitał ludzki. Ich rozwój ma charakter selektywny i może prowadzić do bardzo wyraźnego odseparowania od pozostałej części kraju. W części Europy Zachodniej duże metropolie są natomiast jednocześnie miejscem koncentracji nierówności, migracji, kosztów mieszkaniowych oraz grup społecznych szczególnie podatnych na ubóstwo i wykluczenie. Sama metropolitalność nie prowadzi więc automatycznie do ograniczenia problemów społecznych. Znaczenie ma model funkcjonowania miasta oraz jego relacja z otoczeniem regionalnym i krajowym. Dane za 2025 rok pokazują zatem, że europejska geografia zagrożenia ubóstwem lub wykluczeniem społecznym ma charakter mozaikowy. Najwyższe wartości koncentrują się przede wszystkim w części południowej i peryferyjnej UE, ale bardzo wysokie ryzyko może występować także w dużych zachodnioeuropejskich ośrodkach miejskich. Równocześnie najniższe wartości obserwowane są zarówno w bogatych regionach północnych Włoch czy Belgii, jak i w stołecznych regionach państw Europy Środkowej.

Z perspektywy województwa zachodniopomorskiego wynik 15,3% można uznać przede wszystkim za sygnał względnie dobrej pozycji europejskiej, ale nie za podstawę do uznania problemu za marginalny. Oznacza on, że istotna część mieszkańców nadal funkcjonuje w warunkach zagrożenia ubóstwem lub wykluczeniem społecznym, a sytuacja regionu pozostaje zdecydowanie mniej korzystna niż w regionie warszawskim stołecznym. Jednocześnie porównanie z Podlasiem wskazuje, że Pomorze Zachodnie znajduje się po korzystniejszej stronie polskich zróżnicowań regionalnych.

Najważniejszym wnioskiem dla polityki regionalnej jest jednak coś szerszego. Dane pokazują, jak bardzo ograniczona może być użyteczność średnich krajowych przy projektowaniu interwencji społecznej. Mechanizmy ubóstwa i wykluczenia mają silny wymiar terytorialny. Region stołeczny, region przygraniczny, metropolia zachodnioeuropejska i peryferyjny region południa Europy mogą osiągać skrajnie różne wyniki mimo funkcjonowania w ramach tych samych systemów krajowych i unijnych. Dlatego skuteczna polityka społeczna i regionalna powinna coraz silniej uwzględniać nie tylko skalę problemu, ale również jego regionalne źródła.

W przypadku Polski szczególnego znaczenia nabiera przy tym rosnąca różnica między regionem stołecznym a znaczną częścią pozostałego kraju. Region warszawski stołeczny z wartością 7,1% należy do europejskiej czołówki regionów o najmniejszym zagrożeniu ubóstwem lub wykluczeniem społecznym. Zachodniopomorskie z wynikiem 15,3% pozostaje w sytuacji wyraźnie korzystniejszej od średniej unijnej, ale dystans wobec centrum kraju jest nadal znaczący. Podlaskie z wartością 23,5% znajduje się natomiast już po drugiej stronie średniej europejskiej. Trzy wartości – 7,1%, 15,3% i 23,5% – w syntetyczny sposób pokazują, że jednym z najważniejszych wymiarów współczesnej polityki rozwoju w Polsce pozostaje nie tyle samo tempo wzrostu, ile zdolność poszczególnych regionów do przekształcania rozwoju gospodarczego w rzeczywiste bezpieczeństwo społeczne mieszkańców.