Tomasz Augustyn

Szczecin na kilka kwietniowych dni stanie się laboratorium myślenia o świecie, w którym historia splata się z teraźniejszością, a pytania stawiane w nawiązaniu do postaci niemieckiego duchownego zyskują nowy wymiar.

Po raz trzeci Szczecin staje się przestrzenią intensywnej, wielowarstwowej refleksji nad dziedzictwem Dietricha Bonhoeffera – postaci, której biografia i myśl wykraczają daleko poza ramy historii teologii, stając się punktem odniesienia dla współczesnych debat o odpowiedzialności jednostki, granicach sprzeciwu wobec władzy oraz moralnych fundamentach życia publicznego. III Szczeciński Festiwal Bonhoeffera „Ślady”, zaplanowany na dni 8–16 kwietnia 2026 roku, nie jest wydarzeniem zamkniętym w formule akademickiej czy rocznicowej, lecz rozbudowanym, wielowątkowym przedsięwzięciem intelektualno-artystycznym, które wykorzystuje postać Bonhoeffera jako inspirację do namysłu nad kondycją współczesnego świata – jego napięciami, kryzysami i dylematami.

Organizowany przez Teatr Polski w Szczecinie oraz Uniwersytet Szczeciński, przy współudziale środowisk religijnych i instytucji kultury, festiwal tworzy platformę spotkania różnych środowisk: akademickich, artystycznych, duchownych i obywatelskich. Już sama konstrukcja programu wskazuje, że nie chodzi o jednorodne wydarzenie, lecz o serię powiązanych ze sobą „interwencji intelektualnych”, które dotykają kluczowych obszarów współczesności – od polityki i historii, przez język i kulturę, aż po religię i psychologię. Festiwal rozpoczyna się od mocnego akcentu polityczno-historycznego – debaty wokół postaci Adam Michnik, prowadzonej w kontekście książki poświęconej jego roli w kształtowaniu współczesnej Polski. Już ten punkt programu sygnalizuje, że refleksja nad Bonhoefferem zostaje rozszerzona na pytania o odpowiedzialność elit intelektualnych, rolę słowa w życiu publicznym oraz granice kompromisu w polityce. Bezpośrednio po nim następuje spotkanie z Dorota Masłowska, które przenosi ciężar refleksji w stronę literatury i języka jako narzędzi opisu – i demaskowania – rzeczywistości.

Kolejne dni pogłębiają ten wielowątkowy charakter wydarzenia. W przestrzeniach akademickich pojawiają się debaty o charakterze bardziej analitycznym, takie jak Colloquia Erasmiana czy dyskusje nad współczesną polszczyzną, w których uczestniczy m.in. Adam Zieliński (Łona). Równolegle rozwijany jest wątek religijny i filozoficzny – debata o relacji sacrum i profanum w muzyce oraz teologii Bonhoeffera, wzbogacona o koncerty muzyki sakralnej i barokowej, pokazuje, że refleksja nad jego myślą nie ogranicza się do słowa, lecz obejmuje także doświadczenie estetyczne i duchowe. W programie festiwalu wyraźnie obecny jest również komponent teatralny, który pełni funkcję nie tylko artystyczną, ale i interpretacyjną. Spektakle takie jak „Zapiski z wygnania” z udziałem Krystyna Janda czy finałowa „Nauka chodzenia” inspirowana Bonhoefferem i Różewiczem, z udziałem Daniel Olbrychski, stają się formą scenicznego dialogu z historią i współczesnością. Towarzyszące im dyskusje pozwalają widzom przejść od odbioru emocjonalnego do refleksji krytycznej, co stanowi jedną z osi całego festiwalu.

Program obejmuje także liczne odniesienia do szeroko rozumianej kultury i pamięci. Spotkania poświęcone twórczości Jerzego Pilcha, projekcja „Popiołu i diamentu” Andrzej Wajda czy debaty o Jerzym Giedroyciu wpisują wydarzenie w kontekst polskiej tradycji intelektualnej i jej sporów. Z kolei rozmowy o archiwach w erze cyfrowej czy terapeutycznej roli literatury pokazują, że festiwal świadomie wychodzi poza historię, dotykając problemów współczesnej cywilizacji – relacji człowieka z technologią, kryzysu pamięci czy poszukiwania sensu.

Nie bez znaczenia jest także obecność wydarzeń skierowanych do młodszych odbiorców, takich jak lekcje literatury w szkołach, co wskazuje na ambicję budowania ciągłości refleksji między pokoleniami. Festiwal nie jest więc jedynie przestrzenią elitarnego dyskursu, lecz próbą zakorzenienia ważnych pytań w szerszym obiegu społecznym.

Całość programu układa się w spójną narrację, w której postać Bonhoeffera staje się punktem wyjścia do rozważań nad współczesnym światem – jego moralnymi dylematami, kryzysami instytucji, rolą jednostki wobec systemów władzy oraz znaczeniem kultury jako przestrzeni oporu i refleksji. Szczecin, jako miasto o złożonej tożsamości i historii, staje się naturalnym miejscem dla takiej debaty – miejscem, w którym „ślady” przeszłości spotykają się z niepewnością przyszłości, a refleksja nad historią nabiera wyraźnie współczesnego wymiaru.