Tomasz Augustyn

Samorządy Meklemburgii-Pomorza Przedniego stoją przed dramatycznym kryzysem finansowym, najnowsze prognozy podatkowe wskazują na lukę budżetową sięgającą 18 miliardów euro.

Niemiecka administracja publiczna stanęła w obliczu poważnego wstrząsu fiskalnego. Najświeższe dane Grupy Roboczej ds. Prognozowania Dochodów Podatkowych ujawniły dramatyczny niedobór środków finansowych w systemie publicznym. W perspektywie bieżącego roku zabraknie około 18 miliardów euro w stosunku do wcześniejszych założeń planistycznych, co dotknie wszystkie szczeble władzy – od federalnej poprzez landową po lokalną. Szczególnie dramatycznie sytuacja przedstawia się w strukturalnie słabszej Meklemburgii-Pomorzu Przednim. Lokalne władze samorządowe tego landu północno-wschodnich Niemiec już obecnie zmagają się z poważnymi trudnościami budżetowymi. Stowarzyszenie reprezentujące interesy miast i gmin tego regionu oszacowało roczną lukę finansową na poziomie około 100 milionów euro, zastrzegając jednocześnie, że są to wyliczenia wstępne, oparte na niepełnych danych.

Sytuacja komplikuje się dodatkowo przez nieuwzględnienie w prognozach fiskalnych skutków wprowadzonych modyfikacji systemu podatkowego. Zmiany legislacyjne obejmujące wzrost dodatków kompensujących koszty dojazdów do miejsca pracy oraz wprowadzenie premii mobilnościowych dla pracowników o niższych wynagrodzeniach dodatkowo obciążą budżety lokalne. Reprezentanci samorządów domagają się interwencji i wsparcia finansowego zarówno ze strony władz federalnych, jak i landowych. Jednocześnie wyrażają sceptycyzm wobec zbyt optymistycznych, ich zdaniem, założeń makroekonomicznych leżących u podstaw prognoz podatkowych.

Przykład miasta Güstrow doskonale ilustruje skalę problemu. Przy rocznych przychodach własnych z podatków wynoszących zaledwie 11,5 miliona euro, miasto musi sfinansować wydatki sięgające 50 milionów euro. Lukę wypełniają transfery z budżetu landowego i federalnego. Na działania fakultatywne – finansowanie teatru miejskiego, ośrodków młodzieżowych czy inwestycje w przestrzeń publiczną – pozostaje jedynie 2,8 miliona euro rocznie. Samorządy takie jak ten postulują wprowadzenie pięcioletniego programu stabilizacyjnego dla gmin, w ramach którego administracja federalna przejęłaby część zadłużenia lokalnego.

Perspektywa landowa również nie napawa optymizmem. Tegoroczny ubytek dochodów landowych wyniesie 19 milionów euro, przy czym w kolejnym roku fiskalnym deficyt urośnie do 53 milionów. Choć przy całkowitym budżecie landu wynoszącym 12 miliardów euro kwoty te mogą wydawać się relatywnie niewielkie, minister ostrzega przed długoterminowymi konsekwencjami. Projekcje wskazują bowiem na kumulację deficytu przekraczającego 100 milionów euro do roku 2028. Geue nie pozostawia złudzeń – działania konsolidacyjne będą konieczne niezależnie od wyniku przyszłorocznych wyborów landowych.

Alternatywną perspektywę prezentuje Stowarzyszenie Podatników Meklemburgii-Pomorza Przedniego wskazując na niewykorzystane możliwości zwiększenia dochodów własnych gmin poprzez podwyższenie lokalnych podatków – od działalności gospodarczej czy nieruchomości. Uznaje jednak, że takie rozwiązanie oznaczałoby dodatkowe obciążenie mieszkańców, już teraz borykających się ze skutkami inflacji. Ich zdaniem niej nie brakuje pieniędzy, ale brakuje efektywności w ich wydatkowaniu. Stowarzyszenie Podatników wskazuje na znaczący potencjał oszczędności tkwiący w reformie struktury administracyjnej. Postuluje konsolidację małych urzędów, przyspieszenie procesów cyfryzacji administracji publicznej oraz uproszczenie skomplikowanych procedur związanych z pozyskiwaniem i rozliczaniem dotacji, które generują nieproporcjonalnie wysokie koszty biurokratyczne. Niektóre inwestycje, jak budowa placów zabaw, mogą okazać się niemożliwe do realizacji w nowej rzeczywistości fiskalnej.

Dodatkowym czynnikiem komplikującym sytuację finansową regionu są niekorzystne trendy demograficzne. Meklemburgia-Pomorze Przednie zmaga się z postępującym wyludnieniem – w minionym roku liczba narodzin osiągnęła rekordowo niski poziom w historii landu. Kurczenie się populacji przekłada się bezpośrednio na zmniejszenie transferów finansowych z budżetu federalnego, które są kalkulowane per capita.

Kryzys fiskalny niemieckich samorządów ujawnia głębokie strukturalne problemy systemu finansów publicznych. Zależność gmin od transferów zewnętrznych, przy jednoczesnym braku elastyczności w generowaniu dochodów własnych, stawia pod znakiem zapytania zdolność do świadczenia podstawowych usług publicznych. Sytuacja w Meklemburgii-Pomorzu Przednim może być zapowiedzią szerszego kryzysu, który dotknie inne strukturalnie słabsze regiony Niemiec. Bez kompleksowej reformy systemu finansowania samorządów, uwzględniającej zarówno stronę dochodową jak i wydatkową, oraz bez uwzględnienia długoterminowych trendów demograficznych, kryzys będzie się pogłębiał, prowadząc do erozji lokalnej demokracji i degradacji jakości życia mieszkańców.