Tomasz Augustyn
AfD kroczy do zwycięstwa, ale czy nie skończy się na czerwono-czerwono-zielonej koalicji?
Na nieco ponad dziesięć tygodni przed wyborami landowymi AfD pozostaje najsilniejszą partią w Meklemburgii-Pomorzu Przednim. Według reprezentatywnego sondażu Infratest Dimap zleconego przez NDR, partia ta zdobywa 36% głosów, podczas gdy rządząca SPD zyskuje na popularności i obecnie ma 29%. Zieloni ponownie uzyskaliby pięć procent głosów w parlamencie landowym – a to miałoby swoje konsekwencje.
Sondaż preferencji wyborczych przed wyborami landowymi w Meklemburgii-Pomorzu Przednim (lipiec 2026)

SPD zyskała 2 punkty procentowe w porównaniu z majowym sondażem. Ciężko będzie jej pozostać najsilniejszą partią w parlamencie krajowym. AfD cieszy się stałym, wysokim poparciem – utrzymuje się ono na poziomie 36% osiągniętym w majowym sondażu. CDU osiąga zaledwie 9%, o jeden punkt mniej niż w maju. Partia i jej liderzy wydają się zdezorientowani, uwikłani w konflikt między SPD Schwesiga a AfD. Polaryzacja między skrajną lewicą a skrajną prawicą przynosi korzyści obu blokom, a obecnie szkodzi chadecji. Lewica utrzymuje się na względnie stabilnym poziomie 12%, choć również straciła jeden punkt. To i tak dałoby jej przewagę nad słabym wynikiem sprzed pięciu lat.
Poparcie dla Zielonych w sondażach przez długi czas utrzymywało się na poziomie 4%, ale teraz, według sondażu, mogą oni liczyć na powrót do parlamentu krajowego. Utrzymują notowania na poziomie 5 % pomimo wewnętrznych konfliktów w ubiegłym roku, które zmusiły nawet ich pierwotnego kandydata na premiera do rezygnacji. BSW nadal ma tendencję spadkową – według najnowszego sondażu partia Sary Wagenknecht ma zaledwie 4% poparcie tracąc jeden punkt procentowy i tym samym nie zapewniając sobie reprezentacji w nowym parlamencie krajowym.
Wydawało się, że w ostatnich tygodniach nie było prawie żadnego talk-show ani programu informacyjnego, w którym nie pojawiłaby się Manuela Schwesig, premier landu z szeregów SPD. Ostro krytykowała decyzje rządu federalnego dotyczące reformy emerytalnej i ubezpieczenia na wypadek długotrwałej opieki . Ta wszechobecność przynosi efekty: gdyby premier landu mógł być wybierany bezpośrednio, zdecydowana większość – 49% mieszkańców landu – opowiada się za Schwesig. To o dwa punkty procentowe więcej niż w maju. Kandydat AfD Leif-Erik Holm zdobył tylko 27%. Większość mieszkańców Meklemburgii-Pomorza Przedniego uważa współpracę między innymi partiami a AfD za akceptowalną. Nawet rząd koalicyjny z udziałem AfD jest uważany za możliwy przez 50%, za to hipotetyczny premier landu z AfD jest odrzucany przez 51%.
Możliwość utworzenia koalicji była od dawna pomijana przez obserwatorów politycznych i byłaby absolutną nowością dla Meklemburgii-Pomorza Przedniego. Koalicja „czerwono-czerwono-zielona” mogłaby liczyć na minimalną większość w nadchodzących wyborach krajowych, co uczyniłoby ją pierwszą koalicją trzech partii w historii landu. Łącznie uzyskują one 46% poparcia, o jeden punkt procentowy więcej niż wszystkie pozostałe partie reprezentowane obecnie w parlamencie krajowym. To potencjalnie pozwoliłoby Manueli Schwesig pozostać szefową rządu, nawet jeśli SPD nie odzyska pierwszego miejsca. Należy jednak zachować ostrożność – margines błędu w tym sondażu wynosi od dwóch do trzech punktów procentowych.
Wybory krajowe w Meklemburgii-Pomorzu Przednim odbędą się 20 września.
