Sławomir Doburzyński

Hanaholmen to sprawdzona metoda zagęszczania współpracy, która może mieć w najbliższych latach szczególne znaczenie dla zwiększania spójności i efektywności współpracy w regionie Morza Bałtyckiego.

Hanaholmen – szwedzko-fińskie centrum współpracy i kultury położone w Espoo pod Helsinkami – jest interesującym przykładem instytucji, która z tradycyjnego narzędzia budowania relacji bilateralnych przekształciła się w laboratorium współpracy odpowiadającej na nowe warunki bezpieczeństwa w Europie Północnej. Jego znaczenie nie wynika wyłącznie z zakresu organizowanych konferencji, seminariów czy programów szkoleniowych. Ważniejsza jest sama logika działania: konsekwentne tworzenie trwałych sieci osobistych i instytucjonalnych pomiędzy administracją publiczną, sektorem bezpieczeństwa, biznesem, nauką, organizacjami społecznymi i mediami dwóch państw. W warunkach rosnącej współzależności państw regionu Morza Bałtyckiego właśnie tego rodzaju infrastruktura relacji może okazać się równie istotna jak formalne porozumienia międzyrządowe.

Historia Hanaholmen sama w sobie pokazuje długofalowy charakter fińsko-szwedzkiego myślenia o współpracy. Centrum zostało otwarte w 1975 roku przez prezydenta Finlandii Urho Kekkonena i króla Szwecji Karola XVI Gustawa. Jego utworzenie wiązało się z decyzją Szwecji z 1967 roku o umorzeniu 100 mln koron fińskiego długu wojennego. Powstała w ten sposób instytucja miała służyć nie tyle doraźnym projektom, ile utrzymywaniu trwałej przestrzeni kontaktu pomiędzy oboma społeczeństwami. Obecnie Hanaholmen określa się jako centrum kompetencji i zasobów współpracy szwedzko-fińskiej, obejmującej politykę, gospodarkę, edukację, język, kulturę i społeczeństwo. Jego programowa działalność opiera się na tworzeniu sieci, wymianie wiedzy oraz inicjowaniu przedsięwzięć, z których następnie mogą korzystać instytucje obu państw. Ta konstrukcja instytucjonalna nabrała szczególnego znaczenia po 2020 roku. Pandemia COVID-19 ujawniła bowiem paradoks współpracy nordyckiej. Finlandia i Szwecja należały do państw niezwykle blisko powiązanych społecznie, gospodarczo i politycznie, jednak w momencie rzeczywistego kryzysu mechanizmy współdziałania okazały się mniej rozwinięte, niż sugerowałaby skala codziennych relacji. Zamknięcie granic, odmienne strategie przeciwdziałania pandemii oraz decyzje podejmowane przede wszystkim w ramach narodowych systemów administracyjnych spowodowały praktyczne problemy szczególnie na terenach przygranicznych, Wyspach Alandzkich oraz w środowiskach funkcjonujących równocześnie po obu stronach granicy. Fiński prezydent Sauli Niinistö wskazywał później, że pandemia ujawniła zarówno znaczenie, jak i słabości współpracy europejskiej i fińsko-szwedzkiej.

Bezpośrednią reakcją na to doświadczenie stała się Hanaholmen Initiative – uruchomiony w 2020 roku bilateralny, międzysektorowy program przygotowania kryzysowego. Jego podstawowe założenie jest proste, ale ma daleko idące konsekwencje: współpracy podczas kryzysu nie można improwizować w chwili, kiedy kryzys już trwa. Trzeba wcześniej poznać system partnera, jego procedury decyzyjne, kompetencje poszczególnych instytucji, sposób komunikowania się, ograniczenia prawne i zasoby, a przede wszystkim ludzi, którzy w sytuacji nadzwyczajnej będą podejmowali decyzje. Hanaholmen Initiative ma więc tworzyć swoisty kapitał operacyjnego zaufania, który w warunkach kryzysowych może zostać uruchomiony znacznie szybciej niż formalne procedury współpracy tworzone od podstaw. Program obejmuje obecnie trzy wzajemnie powiązane komponenty. Pierwszym jest coroczny program Executive Education przeznaczony dla osób zajmujących stanowiska kierownicze w kluczowych sektorach państwa i gospodarki. Drugim – Hanaholmen Initiative Summit, czyli coroczne forum wysokiego szczebla skupiające decydentów odpowiedzialnych za zarządzanie kryzysowe, odporność społeczną i bezpieczeństwo. Trzeci komponent tworzą seminaria, konferencje oraz debaty dotyczące przygotowania kryzysowego i odporności społeczeństwa. Program powstaje we współpracy m.in. ze szwedzkim i fińskim uniwersytetem obrony, szwedzką agencją odpowiedzialną za ochronę ludności i gotowość kryzysową MSB, fińską National Emergency Supply Agency oraz Sekretariatem Komitetu Bezpieczeństwa Finlandii. Wsparcia udzielają mu oba rządy i Szwedzko-Fińska Fundacja Kultury.

Najbardziej interesujący z punktu widzenia polityki regionalnej i bezpieczeństwa jest pierwszy z tych elementów. Każdego roku około dwudziestu przedstawicieli Finlandii i Szwecji uczestniczy w kilkuetapowym cyklu szkoleniowym prowadzonym w obu krajach. Jego celem nie jest jednak przekazywanie wiedzy w klasycznym znaczeniu. Konstrukcja programu opiera się na trzech filarach: poznaniu systemów reagowania kryzysowego obu państw, tworzeniu osobistych kontaktów przekraczających granice sektorowe i państwowe oraz identyfikowaniu konkretnych możliwości przyszłej koordynacji. Uczestnicy przygotowują następnie wspólną syntezę problemów i rekomendacji, która trafia do debaty podczas dorocznego szczytu Hanaholmen Initiative. W praktyce oznacza to tworzenie mechanizmu, który łączy trzy poziomy współpracy. Na pierwszym budowana jest wiedza o partnerze. Na drugim – sieć osobistych relacji między ludźmi odpowiedzialnymi za funkcjonowanie systemów krytycznych. Na trzecim wiedza i relacje są przekładane na rekomendacje przedstawiane osobom posiadającym rzeczywiste kompetencje decyzyjne. Tak skonstruowany program jest czymś więcej niż cyklem szkoleń. Jest stałym mechanizmem podtrzymywania interoperacyjności instytucjonalnej.

Ma to szczególne znaczenie w obszarze bezpieczeństwa cywilnego. Współczesny kryzys rzadko mieści się bowiem w jednym sektorze administracji. Awaria sieci energetycznej może równocześnie wpływać na telekomunikację, transport, dostawy wody, funkcjonowanie szpitali i system finansowy. Cyberatak może sparaliżować logistykę albo administrację publiczną. Konflikt militarny uruchamia jednocześnie problemy obronne, migracyjne, transportowe, energetyczne i społeczne. Ochrona państwa przestała być więc wyłącznie domeną wojska. Obejmuje system bezpieczeństwa dostaw, energetykę, transport, ochronę infrastruktury krytycznej, zdolności ratownicze, telekomunikację, przedsiębiorstwa prywatne, administrację lokalną oraz zachowania obywateli. Właśnie dlatego Hanaholmen Initiative ma znaczenie szersze niż dwustronna współpraca Finlandii i Szwecji. Jest praktycznym zastosowaniem nordyckiej koncepcji comprehensive security – bezpieczeństwa kompleksowego – oraz szwedzkiej tradycji total defence, w której odporność państwa tworzona jest wspólnie przez sektor militarny i cywilny. Na szczycie Hanaholmen Initiative w 2025 roku przedmiotem dyskusji były m.in. rola obywateli w odporności społeczeństwa oraz partnerstwo publiczno-prywatne, natomiast rok wcześniej analizowano możliwość budowania europejskiego modelu bezpieczeństwa kompleksowego oraz znaczenie cyberbezpieczeństwa dla funkcjonowania współczesnych społeczeństw.

Równocześnie zmieniło się geopolityczne otoczenie programu. Gdy powstawał w 2020 roku, Finlandia i Szwecja pozostawały poza NATO. Po przystąpieniu Finlandii do Sojuszu w 2023 roku i Szwecji w 2024 roku oba państwa znalazły się we wspólnej strukturze bezpieczeństwa militarnego. Współpraca bilateralna przestała być zatem częściowym substytutem członkostwa w NATO i zaczęła pełnić inną funkcję: pogłębiać interoperacyjność dwóch sąsiadujących państw wewnątrz wspólnego systemu sojuszniczego. To bardzo istotna zmiana również dla całego regionu Morza Bałtyckiego. Członkostwo Finlandii i Szwecji w NATO zasadniczo zmieniło geografię bezpieczeństwa północnego Bałtyku. Kraje nordyckie i bałtyckie znalazły się w jednym systemie obronnym, ale samo członkostwo w Sojuszu nie zapewnia jeszcze pełnej zdolności współdziałania administracji cywilnej, operatorów infrastruktury, samorządów, przedsiębiorstw czy służb odpowiedzialnych za ochronę ludności. Militarna interoperacyjność musi być uzupełniana interoperacyjnością cywilną.

W 2024 roku rządy Finlandii i Szwecji zdecydowały o dalszym pogłębieniu współpracy w zakresie przygotowania cywilnego i planowania kryzysowego, w tym wspólnego planowania ochrony ludności w razie poważnego kryzysu, ataku zbrojnego lub zagrożenia atakiem. Jednocześnie wyraźnie wskazano możliwość rozszerzania tego modelu na pozostałe państwa nordyckie. Rok później oba państwa informowały już m.in. o tworzeniu wspólnego zespołu planistycznego dotyczącego transgranicznych ewakuacji, rozwoju współpracy w zakresie bezpieczeństwa dostaw, mobilności wojskowej, infrastruktury transgranicznej oraz operacji lodołamania na Bałtyku. Hanaholmen Initiative zyskuje zatem na znaczeniu z perspektywy całego regionu Morza Bałtyckiego. Pokazuje bowiem, że regionalna współpraca nie musi być budowana od razu jako wielostronny, sformalizowany system obejmujący kilkanaście państw. Można ją konstruować warstwowo. Najpierw poprzez intensywną współpracę dwóch państw, następnie poprzez sieci nordyckie i nordycko-bałtyckie, a później poprzez włączanie kolejnych partnerów europejskich. W 2026 roku kierunek ten stał się jeszcze bardziej widoczny. Finlandia, Szwecja, Norwegia, Dania, Islandia, Estonia, Łotwa, Litwa, Polska i Niemcy uzgodniły pogłębienie współpracy dotyczącej ochrony ludności. Memorandum pomiędzy ministerstwami odpowiedzialnymi za przygotowanie cywilne obejmuje m.in. kwestie przemieszczania ludności przez granice państw w warunkach konfliktu, wspólne wyzwania systemów ochrony ludności oraz potrzebę analizy barier prawnych utrudniających współdziałanie. Powstaje więc przestrzeń współpracy obejmująca praktycznie cały północny i wschodni obszar Bałtyku oraz dwa kluczowe państwa jego południowego wybrzeża – Polskę i Niemcy.

Hanaholmen Initiative można w tym kontekście traktować jako mikromodel regionalnej odporności. Jej najważniejszym produktem nie jest bowiem dokument strategiczny ani pojedynczy projekt infrastrukturalny. Produktem jest sieć współpracy zdolna do działania w warunkach presji. Jest to szczególnie istotne w regionie Morza Bałtyckiego, który pozostaje przestrzenią niezwykle wysokiej współzależności. Dostawy energii, transport morski, systemy portowe, infrastruktura podmorska, telekomunikacja, energetyka offshore, lotnictwo, systemy elektroenergetyczne czy przepływy ludności przekraczają granice państwowe. Jednocześnie kompetencje w zakresie zarządzania nimi pozostają w dużej mierze narodowe. Powstaje więc klasyczna luka pomiędzy geografią funkcjonowania systemów a geografią zarządzania nimi. System jest regionalny, lecz odpowiedzialność instytucjonalna pozostaje narodowa. Hanaholmen Initiative próbuje częściowo wypełnić właśnie tę lukę poprzez tworzenie wspólnej wiedzy, osobistych sieci kontaktów i zdolności koordynacji. Dobrze pokazuje to problem bezpieczeństwa dostaw. Finlandia i Szwecja należą do państw o silnie rozwiniętych systemach przygotowania na zaburzenia funkcjonowania gospodarki. Jednak współczesne łańcuchy dostaw nie zatrzymują się na granicach. Funkcjonowanie fińskiej gospodarki jest bezpośrednio związane z transportem morskim przez Bałtyk, a bezpieczeństwo portów szwedzkich, fińskich, estońskich, łotewskich, litewskich, polskich i niemieckich tworzy w warunkach kryzysu system naczyń połączonych. Podobnie wygląda sytuacja w energetyce, telekomunikacji czy transporcie. W konsekwencji nie wystarcza już odporność poszczególnych państw. Potrzebna jest odporność układu regionalnego. Państwo może posiadać dobrze przygotowane systemy ratownicze, zapasy strategiczne czy rozbudowaną obronę cywilną, ale pozostaje wrażliwe, jeżeli nie funkcjonują systemy transportowe i energetyczne sąsiadów. To jeden z najważniejszych powodów, dla których model Hanaholmen wykracza poza klasyczną współpracę bilateralną.

Drugim ważnym wymiarem jest kapitał społeczny i instytucjonalny. W sytuacji kryzysowej czas reakcji bywa równie istotny jak formalne kompetencje. Kontakty nawiązane przed wystąpieniem zagrożenia pozwalają skrócić proces identyfikowania odpowiedniego partnera, wymiany informacji i uzgadniania decyzji. Fińskie doświadczenie Hanaholmen jednoznacznie zakłada, że znajomość osób i systemów sąsiedniego państwa stanowi element przygotowania kryzysowego, a nie jedynie wartość dodatkową. Już podczas pierwszych edycji programu podkreślano, że podstawę dialogu, zaufania i wzajemnego zrozumienia trzeba tworzyć przed wystąpieniem kryzysu. Ta konstatacja ma szczególne znaczenie dla regionu Morza Bałtyckiego. Współpraca regionalna jest bardzo rozwinięta instytucjonalnie – istnieją struktury Unii Europejskiej, NATO, Rady Państw Morza Bałtyckiego, Rady Nordyckiej, formaty NB8, współpraca Haga, liczne sieci sektorowe i transgraniczne. Sama liczba instytucji nie przesądza jednak jeszcze o zdolności działania. W sytuacji rzeczywistego kryzysu kluczowe staje się to, czy administracje rozumieją swoje procedury, czy posiadają wspólne scenariusze, czy operatorzy infrastruktury wiedzą, z kim kontaktować się po drugiej stronie granicy i czy wcześniejsze ćwiczenia pozwoliły ujawnić problemy, zanim wystąpiły one w rzeczywistości. Hanaholmen Initiative jest więc interesującą próbą wytworzenia tego, co można określić jako warstwę pośrednią pomiędzy współpracą polityczną a współpracą operacyjną. Formalne deklaracje międzyrządowe wyznaczają kierunek. Instytucje administracji odpowiadają za konkretne kompetencje. Hanaholmen tworzy natomiast przestrzeń, w której przedstawiciele różnych systemów mogą się wzajemnie poznawać, porównywać rozwiązania, identyfikować luki i testować możliwości współpracy.

Warto również zwrócić uwagę na zdolność tego modelu do rozszerzania się na kolejne dziedziny. Dobrym przykładem jest uruchomiony na zlecenie Nordyckiej Rady Ministrów program Hanaholmen Heritage – Nordic-Baltic Cooperation for Cultural Heritage and Preparedness. Program obejmujący państwa nordyckie i bałtyckie dotyczy ochrony dziedzictwa kulturowego przed zagrożeniami militarnymi, hybrydowymi i klimatycznymi i podobnie jak pierwotna Hanaholmen Initiative łączy komponent szkoleniowy z forum wysokiego szczebla. Jest to ważne nie tylko ze względu na samą ochronę zabytków. Pokazuje mechanizm dyfuzji instytucjonalnej: rozwiązanie wypracowane na poziomie szwedzko-fińskim zostaje zastosowane w skali nordycko-bałtyckiej. Co więcej, w deklaracji premierów Finlandii i Szwecji z grudnia 2025 roku wprost wskazano, że współpraca w zakresie ochrony dziedzictwa kulturowego na poziomie nordycko-bałtyckim została rozwinięta właśnie na bazie doświadczeń bilateralnej Hanaholmen Initiative. Z punktu widzenia rozwoju współpracy bałtyckiej może to być najważniejsza lekcja całego przedsięwzięcia. Efektywnej integracji regionu nie buduje się wyłącznie poprzez tworzenie coraz większej liczby formalnych strategii. Buduje się ją również poprzez zagęszczanie sieci współpracy pomiędzy konkretnymi instytucjami i ludźmi.

Region Morza Bałtyckiego posiada obecnie silne przesłanki polityczne do takiego działania. Po agresji Rosji na Ukrainę bezpieczeństwo przestało być jednym z wielu tematów współpracy regionalnej i stało się jej podstawowym kontekstem. Ochrona portów, energetyki offshore, kabli energetycznych i telekomunikacyjnych, infrastruktury kolejowej, systemów nawigacyjnych, zaplecza logistycznego NATO czy bezpieczeństwo transportu morskiego nie mogą być skutecznie organizowane wyłącznie w granicach jednego państwa. Podobny charakter mają zagrożenia cybernetyczne, masowe przemieszczenia ludności, kryzysy energetyczne i zakłócenia w łańcuchach dostaw. Jednocześnie Bałtyk jest regionem zróżnicowanym instytucjonalnie. Państwa nordyckie posiadają długą tradycję współpracy i relatywnie wysoki poziom zaufania. Kraje bałtyckie dysponują szczególnym doświadczeniem zagrożeń ze strony Rosji i szybkiego budowania odporności państwa. Polska i Niemcy wnoszą skalę demograficzną, gospodarczą, transportową i militarną. Współpraca tych państw nie będzie więc polegała na mechanicznym zastosowaniu jednego modelu. Potrzebne są mechanizmy umożliwiające wzajemne poznawanie systemów, identyfikację zasobów oraz budowanie zdolności współdziałania. Właśnie dlatego formuła zastosowana przez Hanaholmen wydaje się tak interesująca. Nie zakłada pełnej unifikacji systemów. Finlandia nie musi kopiować szwedzkiej administracji, a Szwecja fińskiego systemu bezpieczeństwa kompleksowego. Istotniejsze jest to, aby oba systemy rozumiały się, potrafiły współpracować i wiedziały, gdzie znajdują się punkty styczne oraz ograniczenia. Ten sam sposób myślenia można zastosować wobec regionu Morza Bałtyckiego jako całości.

Z polskiej perspektywy doświadczenie Hanaholmen zasługuje więc na uwagę nie tyle jako ciekawy nordycki projekt szkoleniowy, ile jako możliwy wzorzec budowy praktycznej infrastruktury współpracy regionalnej. Polska uczestniczy już w coraz większej liczbie bałtyckich i nordycko-bałtyckich formatów dotyczących bezpieczeństwa cywilnego. Memorandum podpisane w 2026 roku przez dziesięć państw tworzy dodatkową podstawę dla współpracy w zakresie ochrony ludności. Samo członkostwo w takim układzie nie zapewnia jednak jeszcze zdolności operacyjnej. Potrzebne są trwałe sieci ludzi i instytucji, regularne wspólne szkolenia, scenariusze kryzysowe oraz fora, na których doświadczenia operacyjne trafiają bezpośrednio do politycznych decydentów. W tym sensie wartość Hanaholmen Initiative tkwi także w jej niewielkiej skali. Program nie próbuje od razu tworzyć wielkiej ponadnarodowej struktury. Rocznie kształci kilkudziesięciu uczestników. Z punktu widzenia wielomilionowych społeczeństw jest to liczba symboliczna. Jednak po kilku latach powstaje grupa kilkuset osób zajmujących kluczowe stanowiska w administracji, biznesie, nauce i organizacjach społecznych, które mają wspólne doświadczenie, znają system sąsiedniego państwa i posiadają osobiste kontakty po drugiej stronie granicy. Z czasem tworzy się więc swoista wspólnota praktyków odporności.

To jeden z tych elementów, których znaczenia nie sposób w pełni uchwycić w klasycznych wskaźnikach projektowych. W normalnych warunkach trudno zmierzyć wartość numeru telefonu do właściwej osoby w innym państwie, znajomość jej kompetencji czy wcześniejsze doświadczenie wspólnej symulacji kryzysowej. W sytuacji kryzysowej takie zasoby mogą jednak decydować o godzinach lub dniach potrzebnych do podjęcia działania. Hanaholmen pokazuje zatem szerszą prawidłowość dotyczącą integracji regionu Morza Bałtyckiego. Jej następny etap powinien w coraz mniejszym stopniu polegać wyłącznie na deklarowaniu wspólnych celów, a w coraz większym na budowaniu wspólnej zdolności do działania. Współpraca musi przechodzić od poziomu „znamy się i mamy podobne interesy” do poziomu „wiemy, jak razem działać pod presją”.

W tym kontekście Hanaholmen Initiative można potraktować jako jeden z najbardziej interesujących przykładów instytucjonalnej ewolucji współpracy nordyckiej. Impulsem do jej powstania nie był sukces, lecz doświadczenie niedostatecznej koordynacji podczas pandemii. Odpowiedzią nie stało się jednak stworzenie kolejnej rozbudowanej organizacji międzynarodowej, lecz systematyczna praca nad wiedzą, relacjami, procedurami i zaufaniem. Kilka lat później jej logika znajduje zastosowanie w nowych obszarach współpracy nordycko-bałtyckiej, a bezpieczeństwo cywilne staje się jednym z fundamentów integracji państw otaczających Bałtyk. To właśnie czyni Hanaholmen Initiative przedsięwzięciem istotnym dla całego regionu. Pokazuje ona, że spójność regionalna nie oznacza jedynie wspólnoty interesów. O jej rzeczywistej wartości decyduje zdolność przełożenia tej wspólnoty na współdziałanie instytucji, przedsiębiorstw, służb i ludzi w sytuacji, kiedy system znajduje się pod presją. Morze Bałtyckie staje się coraz bardziej wspólną przestrzenią bezpieczeństwa, infrastruktury, energetyki i logistyki. Jeżeli ta przestrzeń ma być odporna, musi być również przestrzenią wspólnych procedur, wzajemnego poznania i zaufania.

Hanaholmen nie oferuje gotowego modelu instytucjonalnego dla całego Bałtyku. Dostarcza natomiast czegoś być może bardziej użytecznego: sprawdzonej metody zagęszczania współpracy. Od relacji bilateralnej, przez sieci sektorowe i nordyckie, do wymiaru nordycko-bałtyckiego i europejskiego. Właśnie taki sposób budowania współpracy – stopniowy, praktyczny i oparty na realnych potrzebach funkcjonalnych – może mieć w najbliższych latach szczególne znaczenie dla zwiększania spójności i efektywności współpracy w regionie Morza Bałtyckiego.