Tomasz Augustyn
W Szczecinie odbędzie się spotkanie „Sieci na rzecz bezpieczeństwa i odporności w regionie przygranicznym i regionie Morza Bałtyckiego”.
Odporność Pomorza Zachodniego i całego regionu Morza Bałtyckiego coraz mniej zależy od pojedynczych instytucji, a coraz bardziej od zdolności administracji, biznesu, nauki, służb i społeczeństwa do współdziałania ponad granicami. Temu zagadnieniu poświęcone będzie spotkanie „Sieć na rzecz bezpieczeństwa i odporności w regionie przygranicznym i regionie Morza Bałtyckiego”, które odbędzie się 30 września w Szczecinie. W wydarzeniu uczestniczyć będą także przedstawiciele środowiska Instytutu Studiów Regionalnych.
Bezpieczeństwo regionów przygranicznych i nadbałtyckich jeszcze kilka lat temu można było traktować przede wszystkim jako jeden z sektorów polityki publicznej. Dziś staje się ono kategorią organizującą znacznie szersze myślenie o rozwoju. Wojna Rosji przeciwko Ukrainie, zagrożenia hybrydowe, cyberataki, dezinformacja, możliwość sabotażu infrastruktury czy zakłócania funkcjonowania systemów energetycznych i transportowych powodują, że tradycyjny podział na politykę bezpieczeństwa, politykę gospodarczą, rozwój regionalny i ochronę ludności staje się coraz mniej użyteczny. Projekt „Sieć na rzecz bezpieczeństwa w regionie przygranicznym i bałtyckim” wychodzi właśnie z założenia, że odpowiedź na współczesne zagrożenia musi łączyć różne środowiska, kompetencje i poziomy działania. Jego celem jest budowa kontaktów między ekspertami zajmującymi się bezpieczeństwem i odpornością a administracją publiczną, przedsiębiorcami i organizacjami społecznymi funkcjonującymi w polsko-niemieckim pograniczu oraz szerzej w regionie Morza Bałtyckiego.
To podejście jest szczególnie istotne dla Pomorza Zachodniego. Położenie regionu, które przez lata analizowane było głównie przez pryzmat peryferyjności względem głównych polskich centrów gospodarczych, w nowych uwarunkowaniach nabiera innego znaczenia. Zachodnia granica państwa, dostęp do Bałtyku, porty Szczecina i Świnoujścia, połączenia z Niemcami i Skandynawią, infrastruktura energetyczna, zaplecze przemysłowe oraz rozwijające się korytarze transportowe powodują, że województwo jest jednocześnie przestrzenią intensywnej współpracy międzynarodowej i obszarem wymagającym szczególnie rozwiniętej odporności. Ta sama infrastruktura, która stanowi źródło przewagi rozwojowej, może być zarazem elementem wymagającym ochrony i zdolności do szybkiego odtwarzania funkcji w sytuacji zakłócenia. W tym sensie odporność regionalna nie oznacza jedynie zabezpieczenia pojedynczych obiektów. Jest zdolnością całego systemu terytorialnego do funkcjonowania w warunkach presji. Dotyczy energetyki, transportu, łączności i infrastruktury cyfrowej, ale również dostępu do wody, ochrony ludności, funkcjonowania samorządów, przedsiębiorstw, szpitali i systemów logistycznych. Obejmuje zdolność do wymiany informacji, posiadanie alternatywnych sposobów działania oraz przygotowanie procedur i ludzi na sytuacje, w których normalny sposób funkcjonowania zostaje czasowo zakłócony. Organizatorzy szczecińskiego wydarzenia wskazują właśnie na ochronę infrastruktury krytycznej, zagrożenia hybrydowe, cyberbezpieczeństwo, dezinformację, ochronę ludności oraz współpracę podmiotów cywilnych i wojskowych jako elementy jednego systemu odporności.
Szczególnego znaczenia nabiera przy tym wymiar transgraniczny. Kryzys nie respektuje granic administracyjnych, a awaria infrastruktury, zakłócenie transportu, incydent cybernetyczny czy przerwanie istotnego łańcucha dostaw po jednej stronie granicy może szybko oddziaływać na jej drugą stronę. Zachodniopomorskie, Meklemburgia-Pomorze Przednie, Brandenburgia i Berlin tworzą obszar silnie powiązany gospodarczo, komunikacyjnie i społecznie. Projekt świadomie koncentruje się więc na przestrzeni Partnerstwa Odry, ze szczególnym uwzględnieniem polsko-niemieckiego pogranicza. Jednym z jego celów jest nie tylko wymiana wiedzy eksperckiej, ale także lepsze rozpoznanie różnic w sposobie organizowania bezpieczeństwa i reagowania kryzysowego po obu stronach Odry. Ma to znaczenie praktyczne. Odporności nie da się zbudować wyłącznie poprzez dokumenty, kompetencje ustawowe czy inwestycje techniczne. Równie ważna jest wcześniejsza znajomość partnerów, kanałów komunikacji, procedur oraz zasobów dostępnych po drugiej stronie granicy. W sytuacji kryzysowej czas potrzebny na ustalenie, kto odpowiada za konkretny problem, może decydować o skuteczności reakcji. Dlatego sieciowanie instytucji, ekspertów, przedsiębiorców i organizacji społecznych nie jest „miękkim” dodatkiem do infrastruktury bezpieczeństwa, ale jednym z jej elementów. Im bardziej złożone stają się współczesne zagrożenia, tym większego znaczenia nabiera zdolność do działania w układach wielopodmiotowych.
Bezpieczeństwo spotyka się bezpośrednio z polityką rozwoju regionalnego. Inwestycje w porty, energetykę, sieci przesyłowe, terminale, transport kolejowy i drogowy czy infrastrukturę cyfrową zwiększają potencjał gospodarczy regionu, ale zarazem wymagają odpowiedniego poziomu zabezpieczenia i redundancji. Nie wystarczy wybudować nową infrastrukturę. Trzeba także wiedzieć, jak utrzymać jej funkcjonowanie w warunkach presji, jakie istnieją alternatywne połączenia, gdzie znajdują się zdolności naprawcze, jakie podmioty mogą przejąć określone funkcje i jak szybko można uruchomić procedury zastępcze. Z punktu widzenia regionu właśnie takie połączenie polityki inwestycyjnej, gospodarczej, infrastrukturalnej i bezpieczeństwa staje się jednym z nowych wymiarów zarządzania rozwojem. Stąd również rosnące znaczenie koncepcji regionalnej „głębi strategicznej”. Nie chodzi przy tym wyłącznie o kategorię militarną. W warunkach współczesnych zagrożeń głębia strategiczna może być rozumiana jako zdolność terytorium do zapewniania zaplecza logistycznego, transportowego, przemysłowego, energetycznego, medycznego i organizacyjnego. Region odporny powinien być zdolny nie tylko chronić własne podstawowe funkcje, ale również wspierać funkcjonowanie większych systemów państwa i przestrzeni bałtyckiej. W przypadku Pomorza Zachodniego szczególnego znaczenia nabiera przy tym możliwość łączenia potencjału zaplecza zachodniej części kraju z dostępem morskim oraz z systemami transportowymi i gospodarczymi Niemiec i państw nordyckich.
Tematy te będą przedmiotem spotkania 30 września 2026 roku w Technoparku Pomerania w Szczecinie. Warsztaty i dyskusja poświęcone zostaną bezpieczeństwu i odporności regionu Morza Bałtyckiego oraz polsko-niemieckiego pogranicza. Projekt realizują Städtepartner Stettin e.V. oraz Międzynarodowe Centrum Badań Interdyscyplinarnych w Kulicach Uniwersytetu Szczecińskiego, a jego drugi etap zaplanowano na 25 listopada w Berlinie. Przedsięwzięcie jest finansowane w ramach programu Partnerstwa Odry Senatu Berlińskiego. W szczecińskim spotkaniu uczestniczyć będą również przedstawiciele Instytutu Studiów Regionalnych oraz dr Sławomir Doburzyński. Wspólnym punktem odniesienia dla ich udziału będzie zagadnienie „Głębia strategiczna w regionie Pomorza Zachodniego”.
Sam fakt organizowania tego rodzaju spotkania w Szczecinie ma znaczenie wykraczające poza pojedynczą konferencję. Pomorze Zachodnie znajduje się bowiem w przestrzeni, w której nakładają się dziś dwa procesy: wzrost znaczenia regionu Morza Bałtyckiego dla europejskiego bezpieczeństwa oraz wzrost znaczenia współpracy transgranicznej dla rzeczywistej odporności lokalnych i regionalnych systemów. Współpraca ta musi stopniowo wychodzić poza tradycyjne kontakty samorządowe, kulturalne czy gospodarcze i obejmować również planowanie kryzysowe, ochronę infrastruktury, cyberbezpieczeństwo, komunikację strategiczną, logistykę oraz współdziałanie administracji i przedsiębiorstw.
Sieć na rzecz bezpieczeństwa i odporności może być więc traktowana jako część szerszej zmiany sposobu myślenia o współpracy regionalnej. Bałtyk nie jest już jedynie przestrzenią wymiany gospodarczej, transportu, turystyki czy współpracy samorządowej. Staje się obszarem, w którym zdolność do współpracy jest sama w sobie zasobem bezpieczeństwa. Dla Pomorza Zachodniego oznacza to potrzebę równoległego wzmacniania infrastruktury, instytucji oraz relacji z partnerami po obu stronach Odry i w całym regionie bałtyckim. Właśnie na tym styku – pomiędzy rozwojem, bezpieczeństwem i współpracą terytorialną – będzie w coraz większym stopniu kształtować się strategiczna rola regionu w nadchodzących latach.
