Jan Smutek (ISR) bada doświadczenia funkcjonowania i wyniki ekonomiczne części morskich farm wiatrowych w Niemczech związane z dużymi szokami gospodarczymi.
Na przełomie lutego i marca 2026 r. wybuchła kolejna faza konfliktu izraelsko-irańskiego, w którą włączyły się bardzo aktywnie Stany Zjednoczone. Cieśnina Ormuz została zablokowana. Ceny nośników energii, jak ropa i gaz poszybowały w górę. Europa stanęła przed widmem wysokiej inflacji, problemów gospodarczych i społecznych. To kolejny trzeci globalny szok gospodarczy w ciągu ostatnich sześciu lat. Poprzednimi była globalna pandemia COVID-19 w 2020 r. oraz pełnoskalowa inwazja Rosji na Ukrainę w 2022r.
Polska przechodzi obecnie transformację energetyczną, a jedną z jej głównych składowych jest rozwój sektora offshore energetyki wiatrowej. Jako kraj jesteśmy obecnie jednym z większych placów budowy w zakresie energii wiatrowej. Jednocześnie jesteśmy krajem, w którym farmy wiatrowe na morzu są dopiero w fazie powstawania i początków eksploatacji. W związku z tym nie mamy jeszcze doświadczeń w zakresie wpływu zmian gospodarczych i geopolitycznych na funkcjonowanie sektora energetyki offshore. Kraje Europy, obok Chin, są globalnym liderem rozwoju energetyki wiatrowej na morzu. Uwarunkowane jest to w znacznej mierze geografią, silnymi i stałymi wiatrami oraz płytkimi morzami szelfowymi położonymi w bliskiej odległości od centrów gospodarczych kontynentu (Morze Północne, Morze Bałtyckie). To w Europie powstały pierwsze farmy wiatrowe na morzu.
W Polsce często porównujemy się względem krajów, które należą do Europy Zachodniej, a w szczególności jako Polacy lubimy porównywać się do naszego bezpośredniego sąsiada: Niemiec. To cenne podejście, bo na podstawie doświadczeń innych krajów, pomimo wielu różnic, często jednak bardzo podobnych do nas, możemy być lepiej przygotowani na zjawiska społeczno-gospodarcze. W artykule „Wpływ dużych ekonomicznych szoków na wyniki finansowe morskich farm wiatrowych na przykładzie farm na Morzu Północnym w wyłącznej strefie ekonomicznej Niemiec” opublikowanym w Pracach Komisji Geografii Przemysłu Polskiego Towarzystwa Geograficznego staram się opowiedzieć o doświadczeniach funkcjonowania i wyników ekonomicznych części morskich farm wiatrowych w Niemczech związanych z dużymi szokami gospodarczymi.
Zakres badania objął lata 2016-2023. Wykorzystane dane pochodziły z audytowanych sprawozdań finansowych spółek będących farmami wiatrowymi. Farmy wiatrowe, a w szczególności offshore, charakteryzują się bardzo dużą kapitałochłonnością (inwestycje liczone w miliardach złotych/euro), długim okresem użytkowania (25-35 lat) oraz pewnego rodzaju jednorazowością przedsięwzięcia. Są to też często projekty inwestycyjne podejmowane przez konsorcjum partnerów, w znacznej mierze finansowane zewnętrznie. W analizowanym okresie wystąpiły dwa duże szoki ekonomiczne. Pierwszym z nich była globalna pandemia COVID‑19. Związane z nią spowolnienie gospodarcze przełożyło się na spadek cen energii, co w konsekwencji pogłębiło spadek przychodów badanej grupy przedsiębiorstw. Jednocześnie nastąpił też zahamowanie inwestycji w nowe farmy wiatrowe. Sytuacja analizowanych przedsiębiorstw w trakcie pandemii pogorszyła się. Drugim szokiem ekonomicznym, dużo bardziej podobnym do obecnie obserwowanego, był wybuch wojny rosyjsko ‑ukraińskiej. Przyczynił się on do wzrostu cen energii, a w konsekwencji – do wzrostu przychodów ze sprzedaży. Jednocześnie pozytywny wzrost przychodów był ograniczony wyższymi kosztami operacyjnymi, które w przypadku morskiej energetyki wiatrowej, w przeciwieństwie do lądowej, stanowią dużo większy udział kosztów.
W ostatecznym rozrachunku sytuacja finansowa analizowanych farm wiatrowych poprawiła się w drugim przypadku. Zaobserwowano też wzrost nowych inwestycji w sektorze morskiej energetyki wiatrowej. Sektor ten, ze względu m.in.: na efekty skali (jedna nowo budowana farma wiatrowa to około 500-1500MW mocy, w porównaniu do lądowych projektów 50-150 MW) i mniejszy poziom ma szansę stanowić istotny i szybki wkład w dekarbonizację polskiej gospodarki. Jednocześnie jest to sektor, który musi także mierzyć się z wyzwaniami spadającej rentowności w miarę dynamicznego rozwoju innych odnawialnych źródeł energii. Ma to w szczególności odniesienie względem fotowoltaiki, której rozwój przekłada się na coraz częstsze występowanie negatywnych cen energii, co jest ogólnie korzystne dla konsumenta, ale negatywnie wpływa na rentowność przedsięwzięć w sektorze energetycznym.
Pomorze Zachodnie jest regionem predestynowanym do korzystania na rozwoju sektora morskiej energetyki wiatrowej. Obszar województwa jest obszarem dynamicznego rozwoju firm produkujących na potrzeby tego sektora, w skład których wymienić można inwestycje firm takich jak Vestas, KK-Wind czy Windrar. Wybuch kolejnego konfliktu w krajach Zatoki Perskiej, w tym zamknięcie cieśniny Ormuz i ograniczenie dostaw gazu i ropy naftowej, przyczynił się do zwiększonych chęci rozwoju odnawialnych źródeł energii, w tym morskiej energetyki wiatrowej w Europie. Dotyczy to także Polski, gdzie coraz większe znaczenie ma nacisk na osiągnięcie jak najwyższych wskaźników tzw. local content, czyli lokalnych zakupów materiałów, urządzeń i usług w kosztach budowy i funkcjonowania farm wiatrowych. Jest to także ogromna szansa dla gospodarki województwa zachodniopomorskiego. Szansa, której nie można stracić.
Omawiany artykuł dostępny jest TUTAJ.
Dr Jan Smutek – urbanista, geograf i księgowy. Tytuł doktora uzyskał na Uniwersytecie Szczecińskim na podstawie rozprawy dotyczącej wpływu suburbanizacji na finanse samorządowe. Wieloletni praktyk w zakresie regionalnego planowania przestrzennego, a później finansów przedsiębiorstw. Jego zainteresowania badawcze są związane z rozwojem regionalnym, ochroną środowiska, finansami oraz relacjami polsko‑niemieckimi. Autor ponad 20 publikacji i redaktor dwóch monografii.
