Tomasz Augustyn
Dania znalazła się w styczniu w gronie europejskich liderów wzrostu, Finlandii wiedzie się od miesięcy zdecydowanie gorzej
Dane dotyczące dynamiki produkcji przemysłowej w układzie rok do roku, po korekcie o dni robocze, pokazują wyraźne zróżnicowanie cykliczne między krajami nordyckimi, Polską oraz średnią dla Unii Europejskiej, a także odmienną wrażliwość poszczególnych gospodarek na czynniki koniunkturalne w 2025 r. i na początku 2026 r. W ujęciu ogólnym Unia Europejska charakteryzuje się względną stabilnością – po niewielkim spadku w styczniu 2025 r. (-0,6%) następuje umiarkowane odbicie i stabilizacja dynamiki w przedziale ok. 1–3% przez większość roku, z lekkim osłabieniem na początku 2026 r. (-0,6%). W styczniu 2026 roku spadek produkcji notowano w dziesięciu krajach członkowskich, w tym najgłębszy w Luksemburgu (o 14,9%), a w następnej kolejności w Irlandii (o 13,1%) oraz Bułgarii (o 8,6%). Produkcja obniżyła się także m.in. w Rumunii i Słowenii (spadek odpowiednio o 3,9% i 2,9%). Wśród krajów zaliczanych do największych gospodarek unijnych produkcja obniżyła się w skali roku w Niemczech (o 1,6%), we Włoszech (o 0,6%) oraz w Hiszpanii (o 0,2%). Wyższa niż w styczniu ub. roku była z kolei produkcja przemysłowa w siedemnastu krajach UE, w tym najbardziej zwiększyła się na Łotwie (o 13,3%). To tło referencyjne pokazuje, że główne gospodarki europejskie funkcjonują w fazie umiarkowanego, ale kruchego wzrostu przemysłowego.
Produkcja przemysłowa krajów nordyckich na tle Polski i Unii Europejskiej (zmiana r/r, wyrównana dniami roboczymi)

Źródło: opracowanie własne na podstawie danych GUS
Na tym tle Polska wyróżnia się relatywnie wyższą, ale bardziej zmienną dynamiką. Początek 2025 r. przynosi wzrosty rzędu 1,1–3,2%, następnie pojawia się krótkotrwałe osłabienie w czerwcu (-0,2%), po którym następuje wyraźne odbicie w drugiej połowie roku, kulminujące we wrześniu (5,9%) i szczególnie w grudniu (6,8%). Jednak już styczeń 2026 r. przynosi ponowny spadek (-0,9%), co wskazuje na niestabilność ożywienia i silną zależność od czynników zewnętrznych, w tym popytu eksportowego. Polska gospodarka przemysłowa pozostaje więc bardziej procykliczna – reaguje szybciej i silniej zarówno na impulsy wzrostowe, jak i spowolnieniowe.
Kraje nordyckie prezentują jeszcze bardziej zróżnicowany obraz. Dania znajduje się w wyraźnie niestabilnej fazie, z głębokimi spadkami w pierwszej połowie 2025 r. (od -6,7% do -10,3% w kwietniu), co sugeruje silne dostosowanie w sektorach wrażliwych na globalne wahania popytu. Druga połowa roku przynosi jednak gwałtowne odbicia – szczególnie we wrześniu (11,0%) oraz w styczniu 2026 r. (11,5%) – co wskazuje na dużą zmienność i prawdopodobną koncentrację produkcji w wybranych branżach o wysokiej amplitudzie cyklu (np. farmaceutycznej lub technologicznej). W styczniu bieżącego roku Dania była już o drugim najwyższym wzroście produkcji w relacji rok do roku w skali Unii Europejskiej. Szwecja prezentuje najbardziej dynamiczną ścieżkę wzrostu w regionie – po słabym początku roku (-2,2% do -1,1%) następuje silne i trwałe odbicie od kwietnia (5,1%), z kulminacją w czerwcu (14,9%) i wrześniu (14,3%), a następnie stabilizacja na dodatnich poziomach (ok. 2–5%). Oznacza to wejście w fazę wyraźnego ożywienia przemysłowego, prawdopodobnie powiązanego z eksportem dóbr przetworzonych i inwestycyjnych. W styczniu bieżącego roku wartości spadkowe notowano w sektorze budowlanym w związku z trudnymi warunkami pogodowymi oraz obniżeniem produkcji w przemyśle farmaceutycznym oraz papierniczym i celulozowym. Finlandia natomiast charakteryzuje się bardziej nieregularnym przebiegiem cyklu. Po spadkach na początku 2025 r. (-1,3% i -2,2%) następuje silne odbicie w marcu i kwietniu (po 7,2%), jednak już w drugiej połowie roku dynamika słabnie, przechodząc w wartości ujemne latem (-4,8% i -1,6%), a następnie stabilizując się na niskich dodatnich poziomach. W styczniu 2026 r. wzrost wynosi jedynie 0,1%, co wskazuje na stagnacyjny charakter odbicia i większą wrażliwość na osłabienie popytu zewnętrznego.
W ujęciu porównawczym można wskazać trzy zasadnicze modele reakcji przemysłu: stabilizacyjny (UE), procykliczny i umiarkowanie dynamiczny (Polska) oraz silnie zmienny, sektorowo uwarunkowany (kraje nordyckie, zwłaszcza Dania i Szwecja). Kluczowym uwarunkowaniem tych różnic jest struktura gospodarek – większy udział wyspecjalizowanych, eksportowych branż w krajach nordyckich zwiększa amplitudę wahań, podczas gdy bardziej zdywersyfikowana struktura UE jako całości stabilizuje dynamikę. Polska lokuje się pośrodku – korzysta z ożywienia w europejskim przemyśle, ale jednocześnie pozostaje podatna na jego spowolnienia. Konsekwencją tych procesów jest utrzymująca się niepewność co do trwałości ożywienia przemysłowego w Europie. Dane ze stycznia 2026 r. – spadek w UE (-0,6%) i Polsce (-0,9%) przy jednoczesnych silnych wzrostach w Danii (11,5%) i dodatnich w Szwecji (3,1%) – wskazują na rosnącą fragmentację cyklu koniunkturalnego. Oznacza to, że w najbliższym okresie trudno oczekiwać jednolitego trendu wzrostowego w skali europejskiej, a dynamika przemysłu będzie w dużej mierze determinowana przez czynniki sektorowe i specyfikę krajowych modeli gospodarczych.
