Tomasz Augustyn

Rozwój czy zagrożenie dla turystyki? Inwestycja w Świnoujściu budzi niepokój mieszkańców i samorządów

Kilka tygodni temu wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka i Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście przedstawili szczegóły projektu. Przedsięwzięcie o nazwie Przylądek Pomerania polega na budowie portu zewnętrznego w Świnoujściu o powierzchni 186 ha. Ma on pomieścić m.in. terminal kontenerowy przyjmujący 400-metrowe statki. Przedstawiony w 2023 r., za rządów PiS, pomysł budowy terminala kontenerowego zakładał inwestycję na powierzchni 70 ha. Nowa wersja przedsięwzięcia lansowana przez obecne władze ZMPSiŚ przewiduje aż 186 ha, „usypanie” przylądka z ok. 20 mln ton urobku, z nowego toru podejściowego do Świnoujścia, o długości 70 km i głębokości 17 m. Taka głębokość w basenach portowych umożliwi przyjmowanie największych jednostek wpływających na Bałtyk. Łączna długość nabrzeży planowana jest na prawie 3 km, a przy 1300 m w terminalu kontenerowym zmieszczą się trzy statki jednocześnie. Wg rządowych planów głębokowodny terminal ma obsługiwać 2 mln TEU (równowartość 20-stopowego kontenera) rocznie.

Przylądek Pomerania stanie się hubem przeładunkowym obsługującym zarówno międzynarodowe relacje międzykontynentalne, jak i zaplecze Europy Środkowej – Polski, Niemiec, Czech, Słowacji, a nawet Austrii i Węgier. Terminal będzie też przygotowany do podwójnego, cywilno-wojskowego wykorzystania, co znacząco zwiększy zdolności logistyczne i obronne kraju. Terminal powstanie na wschód od falochronu LNG, na zalądowionym obszarze Zatoki Pomorskiej. Będzie przystosowany do obsługi największych oceanicznych kontenerowców wpływających na Bałtyk. Terminal będzie zdolny do jednoczesnej obsługi trzech statków: dwóch o długości 400 metrów i jednego o długości 250 metrów. Koszt budowy zakresu, za który odpowiada ZMPSiŚ, to ok 1,5 mld złotych. W budżecie państwa jest też ponad 7 mld złotych na pogłębienie 70 kilometrów toru podejściowego do portu, nowego basenu portowego oraz infrastruktury lądowej zasilającej port, węzłów drogowych oraz kolejowych.

Nowy terminal będzie najbardziej ekologicznym portem na Bałtyku. Zastosowane zostaną zeroemisyjne technologie przeładunkowe oraz system zasilania statków z lądu, co ograniczy emisję hałasu i spalin. Ponadto na obszarze ponad 47 ha zostanie wybudowany nowy układ kolejowy i drogowy. Powstaną dwa tory dojazdowe o dł. ponad 3 km. Na samym terminalu powstanie bocznica kolejowa. Do terminala będzie prowadził układ drogowy o długości 2 km. Powstanie infrastruktura wodno-kanalizacyjna, informatyczna, sanitarna oraz budynki dla straży granicznej, celnej i służb sanitarnych.

Projekt terminala został wpisany do najważniejszych dokumentów strategicznych państwa – m.in. „Strategii Zrównoważonego Rozwoju Transportu do 2030 roku” oraz „Programu Rozwoju Polskich Portów Morskich do 2030 roku”. Celem jest wzmocnienie pozycji Polski jako kluczowego węzła globalnych łańcuchów dostaw i stworzenie alternatywnego „zachodniego korytarza” transportowego, opartego na infrastrukturze portów Szczecin–Świnoujście, drogi ekspresowej S3, linii kolejowej E-59 i Odrzańskiej Drogi Wodnej.

Projekt krytycznie oceniają nadmorskie samorządy. Są przeciwne wielkoobszarowej inwestycji w przedstawionej formie i na tym obszarze. Wyrażają obawy, że budowa ogromnego portu spowoduje straty dla branży turystycznej i uzdrowiskowej. Nie oznacza to ogólnego sprzeciwu wobec rozwoju portu, bo od dziesięcioleci port to jeden z fundamentów funkcjonowania regionu. Samorządy lokalne popierają rozwój portowej infrastruktury i jej unowocześnianie oczekując, by było to prowadzone z poszanowaniem interesów mieszkańców.

Od maja 2024 r., kiedy obecne władze Świnoujścia rozpoczęły urzędowanie, odbyło się kilka spotkań roboczych, na poziomie lokalnym (z władzami ZMPSiŚ, Urzędu Morskiego, spółki Gaz-System) ale też w Ministerstwie Infrastruktury i Ministerstwie Przemysłu. W rozmowach uczestniczyli radni miejscy Świnoujścia, ale też przedstawiciele Gminy Międzyzdroje. Rada Miasta Świnoujście przyjęła raport o oddziaływaniu planowanej inwestycji na życie mieszkańców. Dokument został przekazany premierowi Donaldowi Tuskowi, marszałkowski województwa i Najwyższej Izbie Kontroli. Raport zawiera ocenę skutków i jest punktem wyjścia do dalszych, szczegółowych szacunków ekonomicznych i środowiskowych.

W ramach kompromisu w sprawie rozbudowy portu samorząd Świnoujścia stawia następujące warunki: rzetelne, niezależne analizy, realne mechanizmy kompensacyjne (np. odbudowa ulicy prowadzącej do plaży w zamian za niedostępną dziś ul. Ku Morzu, przywrócenie dostępu do latarni morskiej i Fortu Gerharda), zabezpieczenie finansowania utrzymania przepraw promowych i tunelu (dziś to obciążenie rzędu ok. 50 mln zł rocznie ponoszone wyłącznie przez miasto) oraz jasne gwarancje ochrony obszarów turystycznych i przyrodniczych. Samorząd oczekuje powołania zespołu międzyresortowego „do zbadania przebiegu decyzji i uzasadnienia inwestycji” oraz zlecenia audytów i kontroli, w tym NIK. Prezydent Świnoujścia przypomniała, że jedną z propozycji jest utworzenie „funduszu kompensacyjnego”.

Budowa nowego portu w Świnoujściu budzi sprzeciw strony niemieckiej. Skargi na decyzje administracyjne dot. budowy portu zewnętrznego składała m.in. działająca w Świnoujściu fundacja oraz niemiecka organizacja społeczna z wyspy Uznam. Strona niemiecka brała udział w procedurze transgranicznej realizacji projektu inwestycji, natomiast niemieckie środowiska społeczne korzystają z praw powszechnie obowiązujących.