Tomasz Augustyn
Gospodarki krajów nordyckich u progu nowego roku mają się dobrze i z optymizmem spoglądają w przyszłość.
Sytuacja gospodarcza państw nordyckich u progu 2026 roku stanowi interesujące studium odporności na globalne turbulencje, gdzie tradycyjne fundamenty stabilności zderzają się z nową dynamiką rynków surowcowych i technologicznych. Region ten, od lat postrzegany jako bezpieczna przystań i wzór zrównoważonego rozwoju, wchodzi w nowy cykl koniunkturalny w warunkach wyraźnej dyferencjacji czynników wzrostu – od norweskiej zależności od globalnego popytu na energię, przez szwedzką transformację nastrojów wewnętrznych, aż po duńską walkę o utrzymanie pozycji lidera innowacji farmaceutycznej. Obecny krajobraz makroekonomiczny Skandynawii jest kształtowany przez splot polityki monetarnej banków centralnych, które z dużą ostrożnością kalibrują ścieżki stóp procentowych, oraz zmieniających się paradygmatów handlu światowego, gdzie widmo protekcjonizmu i wahań cen baryłki ropy testuje elastyczność tamtejszych rynków. Zrozumienie obecnej kondycji tych gospodarek wymaga zatem wyjścia poza proste wskaźniki PKB i spojrzenia na nie przez pryzmat głębokich procesów strukturalnych, które decydują o tym, jak państwa Północy adaptują się do ery post-pandemicznej niepewności i przetasowań w łańcuchach dostaw.
Para walutowa EUR/NOK wyraża wartość korony norweskiej w euro. Kurs korony norweskiej do euro jest zależny od sytuacji gospodarczej w Norwegii oraz w strefie euro. Notowania EUR/NOK mogą się dynamicznie zmieniać pod wpływem cen surowców, bowiem kurs korony norweskiej i jego wahania zależą od ceny ropy naftowej. Kurs EURNOK rósł w grudniu, chwilowo przekraczając poziom 12 przed posiedzeniem Banku Norweskiego. Jednak biorąc pod uwagę obecne poziomy przewidywany jest bardziej ograniczony wzrost. Według szacunków banku Nordea EURNOK będzie stopniowo spadać w kierunku 11,75 w pierwszym kwartale. Ceny ropy naftowej – produktu kluczowego dla norweskiej gospodarki – nadal spadają i obecnie wynoszą poniżej 60 dolarów za baryłkę. W dużej mierze odzwierciedla to fakt, że kraje OPEC utrzymywały wysoki poziom produkcji przez dłuższy czas, co skutkowało nadwyżką podaży, której popyt z trudem absorbował. Ponadto kilka krajów – w tym Chiny – uzupełniło swoje zapasy ropy, co zapewniło dobre zaopatrzenie rynku i utrzymało presję na spadek cen, nawet po komentarzach Donalda Trumpa na temat potencjalnych dodatkowych sankcji wobec wenezuelskiej ropy. Zdaniem ekspertów ceny ropy naftowej mogą utrzymywać się w przedziale 55–60 dolarów za baryłkę do końca pierwszego kwartału, kiedy to spodziewane jest osiągnięcie szczytu nadwyżki podaży w stosunku do popytu, zanim ceny zaczną stopniowo rosnąć. Płynność na rynku korony norweskiej jest zazwyczaj niska pod koniec roku. Kiedy w takich warunkach dochodzi do sprzedaży zasobów waluty często brakuje kupujących, co może nasilać wahania kursów walut. Kurs EURNOK nieznacznie spadł po posiedzeniu Norges Bank, ponieważ ścieżka stóp procentowych została zrewidowana w dół o mniej niż przewidywał rynek. Nawet jeśli ceny ropy spadną nieco bardziej z obecnych poziomów w pierwszym kwartale, nie oznacza to koniecznie ponownego wzrostu EURNOK.
Koniunktura gospodarcza w Szwecji wyrażona wskaźnikiem nastrojów gospodarczych (ESI) wzrosła w grudniu wzmacniając przekonanie o szybkim ożywieniu szwedzkiej gospodarki. Główny wskaźnik ESI w grudniu wyniósł 103,7, przekraczając tym samym poziom 100 punktów trzeci miesiąc z rzędu i w porównaniu z poziomem 101,5 w listopadzie. Wzrost ten był napędzany głównie dalszą poprawą nastrojów w sektorze przedsiębiorstw, który obecnie wskazuje na silny wzrost. Ożywienie miało charakter powszechny. Jedynym wyjątkiem był spadek koniunktury w sektorze budowlanym, ale wskaźnik zaufania mimo to utrzymuje się powyżej poziomu 100 punktów. Wskaźnik zaufania gospodarstw domowych (CCI) nieznacznie wzrósł w grudniu do 95,8. Ocena sytuacji finansowej gospodarstw domowych poprawiła się o 1,6 punktu indeksowego do 93,2, ale nadal utrzymuje się na raczej niskim poziomie. Przewidywana inflacja jest nadal wysoka i nadal negatywnie wpływa na zaufanie konsumentów. Ocena szwedzkiej gospodarki drugi miesiąc z rzędu sytuowała się powyżej normalnego poziomu (100 punktów). Oczekiwania gospodarstw domowych dotyczące oszczędności w nadchodzącym roku uległy dalszemu obniżeniu, co wskazuje, że gospodarstwa domowe dostrzegają zwiększoną przestrzeń dla przyszłej konsumpcji.
Plany zatrudnienia nadal rosły w grudniu i są wyższe niż zwykle. Plany zatrudnienia w budownictwie, które znacznie wzrosły w październiku, obecnie nieco spadły, ale pozostają wyższe niż zwykle. Jednocześnie wzrosły plany zatrudnienia w innych sektorach, z wyjątkiem przemysłu przetwórczego, gdzie spadły i są obecnie jedynym sektorem, w którym są niższe niż zwykle. Poglądy gospodarstw domowych na ryzyko bezrobocia nadal są uważane za podwyższone. Ogólnie rzecz biorąc, wskaźniki rynku pracy potwierdzają ogólny obraz poprawy sytuacji na rynku pracy w przyszłości. Plany cenowe przedsiębiorstw dla całego sektora przedsiębiorstw nieznacznie wzrosły, ale są zgodne z prognozami niskiej presji cenowej. Nie mniej ważne są skromne plany cenowe detalistów. W innych sektorach dane pokazały, że sprzedaż detaliczna odbiła się o 1,1% w porównaniu z listopadem i wzrosła o aż 5,6% w porównaniu z tym samym miesiącem ubiegłego roku (w cenach stałych). Wzrost był powszechny, a sprzedaż dóbr trwałego użytku wzrosła o pełne 1,4% m/m. Dane z listopada należy jednak traktować z rezerwą, ponieważ sprzedaż w okresie Black Weeks rośnie z roku na rok. Niemniej jednak wzrost jest silny i potwierdza przekonanie, że gospodarstwa domowe w przyszłości nadal będą zwiększać konsumpcję.
Ogólnie ocena koniunktury w szwedzkiej gospodarce wypada korzystnie, ponieważ wskazuje na solidny wzrost w sektorze przedsiębiorstw, co potwierdzają lepsze wskaźniki rynku pracy. Zaufanie gospodarstw domowych jest nadal umiarkowane, ale spodziewana jest poprawa nastrojów w przyszłości. Wskaźniki inflacji pozostają zgodne z prognozami. Riksbank nadal sygnalizuje brak zmian stopy procentowej przed 2026 r. W komunikacie prasowym Riksbank stwierdził, że „oczekuje się, że stopa pozostanie na tym poziomie przez pewien czas”, zgodnie z oczekiwaniami. W porównaniu ze ścieżką stóp procentowych podaną w raporcie z września ścieżka na 2026 r. pozostaje niezmieniona, co oznacza, że stopa procentowa pozostanie na poziomie 1,75% przez większość roku. Ścieżka stóp procentowych została podniesiona na lata 2027 i 2028, ale zaledwie o 0,01-0,02 punktu procentowego na 2027 r. i o 0,03-0,04 punktu procentowego na 2028 r., co prawdopodobnie odzwierciedla poprawę perspektyw wzrostu. Punkt końcowy w IV kw. 2028 r. wynosi 2,12% i jest nieco wyższy niż oczekiwaliśmy (2,08%). Riksbank nadal jest przekonany, że obecna wysoka inflacja spadnie w bieżącym roku. Instytucja uznaje przy tym, że perspektywy wzrostu gospodarczego uległy poprawie. Wzrost PKB w 2025 r. został podniesiony do 1,8% (po uwzględnieniu danych kalendarzowych), co jest uzasadnione i zgodne z oczekiwaniami. Jednak prognoza na 2026 r. została podniesiona jedynie o 0,1 punktu procentowego do 2,6%. Prognoza zatrudnienia pozostała niezmieniona, podczas gdy bezrobocie w najbliższym czasie będzie wyższe. Riksbank podsumowuje perspektywy stwierdzając, że „ożywienie gospodarcze jest w toku”, ale „powrót aktywności gospodarczej do normy zajmie trochę czasu”.
W Danii na początku grudnia nastroje ekonomistów były pozytywne, w szczególności w związku z gwałtownym podniesieniem prognozy wzrostu gospodarczego na rok 2025. Przewiduje się, że PKB Danii wzrośnie w tym okresie o 2,6%, podczas gdy poprzednio prognozowano wzrost na poziomie 1,4% w sierpniu. Dzięki temu kraj jest na dobrej drodze do osiągnięcia jednego z najszybszych wskaźników wzrostu w Europie, wyprzedzając takie duże gospodarki jak Niemcy, Francja i Włochy. W pewnym stopniu ma to związek z dobrymi wynikami branży farmaceutycznej, która radzi sobie dobrze, pomimo niedawnych zwolnień w firmie farmaceutycznej Novo Nordisk. Dania w ostatnich latach odniosła korzyści z rozkwitu rynku preparatów odchudzających tego przedsiębiorstwa, producenta m. in. leków Wegovy. Firma Novo Nordisk zmaga się jednak z rosnącą konkurencją na rynku, spowolnieniem wzrostu sprzedaży i ostrzeżeniami o spadku zysków, co doprowadziło do zwolnień 9000 pracowników, w tym ponad połowy w samej Danii. Przemysł farmaceutyczny nie jest szczególnie rozgałęzioną częścią duńskiej gospodarki, a duża część jego udziału we wzroście pochodzi z działalności za granicą, Novo Nordisk produkuje na przykład w Stanach Zjednoczonych.
We wrześniu duński bank centralny obniżył prognozy PKB na lata 2025–2027 powołując się na negatywny wpływ amerykańskich taryf handlowych i słabszy wzrost w przemyśle farmaceutycznym. Wzrost PKB w trzecim kwartale był najwyższy od czterech lat. Duńska gospodarka jak dotąd stawia czoła przeciwnościom i okazuje się niezwykle silna. Zatrudnienie nadal rośnie, inflacja jest niska i stabilna, a siła nabywcza Duńczyków rośnie. Rządowa prognoza wzrostu PKB na rok 2026 zwiększyła się z 2,1% do 2,2%, natomiast w roku następnym nastąpi spowolnienie do 1,6%. Na poprawę perspektyw wpływa także ogólna siła gospodarcza wykraczająca poza przemysł farmaceutyczny. Dania, w której swoją siedzibę mają również globalne firmy, takie jak grupa żeglugowa Maersk, browar Carlsberg, producent zabawek Lego i producent turbin wiatrowych Vestas, zmaga się jednak z obawami, że wojny handlowe i cła mogą ograniczyć wzrost gospodarczy.
