Tomasz Augustyn
Przy zachowaniu proporcji pod względem demograficznym można mówić o sukcesie kilku małych miast Pomorza Zachodniego.
Analiza demograficzna Bornego Sulinowa, Maszewa, Chojny, Morynia i Sianowa w pierwszej ćwierci XXI wieku ukazuje proces wyraźnie kontrtrendowy wobec dominujących zjawisk w województwie zachodniopomorskim i w Polsce peryferyjnej. W sytuacji, gdy znaczna część średnich i małych miast regionu doświadczała odpływu ludności do większych ośrodków krajowych lub za granicę, wskazane miasta wypracowały zróżnicowane, lecz komplementarne mechanizmy stabilizacji i wzrostu populacji. Można je syntetycznie ująć w trzech głównych wektorach: wykorzystaniu specyficznej genezy historycznej i zasobów przestrzennych, rencie położenia względem silniejszych ośrodków miejskich oraz włączeniu w ponadlokalne przepływy – zarówno metropolitalne, jak i transgraniczne.
Zmiana procentowa liczby mieszkańców wybranych miast w województwie zachodniopomorskim (2000 – 2025)

Źródło: opracowanie własne na podstawie danych GUS
Najbardziej wyrazistym przypadkiem pozostaje Borne Sulinowo, którego niemal 38-procentowy wzrost liczby mieszkańców ma charakter strukturalnie wyjątkowy. Miasto to nie podlegało klasycznemu procesowi transformacji postindustrialnej, lecz przeszło transformację postmilitarną – z przestrzeni zamkniętej, niedostępnej i funkcjonalnie wyłączonej, w pełnoprawny organizm miejski. Jego rozwój w latach 2000–2025 można określić jako proces „demograficznego feniksa”: odbudowy populacji w oparciu o napływ ludności zewnętrznej, a nie przyrost naturalny. Kluczowe znaczenie miała tu dostępność zasobu mieszkaniowego w relatywnie niskiej cenie, unikatowy układ urbanistyczny oraz położenie w otoczeniu lasów i jezior. Miasto stało się atrakcyjne zarówno dla emerytów i osób w wieku okołoemerytalnym poszukujących spokojnego miejsca życia, jak i dla osób aktywnych zawodowo, które mogły pozwolić sobie na pracę zdalną lub sezonową. Dodatkowo wytworzyła się nisza turystyczno-rekreacyjna, w której „postradziecka aura” i historia miejsca stały się elementem marketingowym, a nie barierą rozwojową. Tym samym Borne Sulinowo przekształciło swoją specyfikę historyczną w rentę tożsamościową.
Drugi model wzrostu reprezentują Maszewo i Sianów, w których kluczową rolę odegrała renta położenia i mechanizm satelitarny wobec większych ośrodków. W obu przypadkach dynamika ludnościowa pozostaje silnie skorelowana z oddziaływaniem odpowiednio aglomeracji szczecińskiej i koszalińskiej. Maszewo, korzystając z bliskości Goleniowa oraz infrastruktury drogowej wzmacniającej powiązania z rynkiem pracy Szczecina, stało się beneficjentem suburbanizacji o charakterze selektywnym. Migranci, często młode rodziny, wybierali je jako kompromis między dostępnością zatrudnienia w dużym mieście a niższymi kosztami gruntu i większą jakością środowiska zamieszkania. Sianów, funkcjonalnie powiązany z Koszalinem, odgrywa podobną rolę zaplecza mieszkaniowego, choć skala wzrostu jest tam bardziej umiarkowana. W obu ośrodkach decydujące było skrócenie czasu dojazdu do pracy dzięki poprawie infrastruktury drogowej oraz wzrost mobilności indywidualnej. Miasta te stały się „wyborem z rozsądku” – nie alternatywą ideologiczną wobec metropolii, lecz pragmatycznym rozwiązaniem ekonomicznym.
Trzeci wektor rozwoju dotyczy Chojny i Morynia, które wykorzystują zarówno walory krajobrazowe, jak i położenie w pobliżu granicy państwowej. Chojna, jako lokalny ośrodek usługowy dla obszarów wiejskich południowej części powiatu gryfińskiego, absorbuje migrację wewnętrzną z mniejszych miejscowości. Jej znaczenie wynika z koncentracji usług publicznych i handlowych oraz z powiązań z rynkiem przygranicznym. W kontekście integracji europejskiej i swobody przepływu osób granica przestała pełnić funkcję bariery, a zaczęła stanowić element potencjału logistycznego i handlowego. Moryń natomiast reprezentuje model mikromiasteczka jakości życia, w którym wzrost – choć procentowo niewielki – świadczy o rosnącym znaczeniu trendu „slow life”. Dostęp do jezior, kameralna skala i zachowany historyczny charakter przestrzeni miejskiej tworzą atrakcyjny produkt osadniczy dla osób poszukujących alternatywy wobec zintensyfikowanego stylu życia dużych miast. W warunkach popularyzacji pracy zdalnej takie ośrodki zyskują nową funkcję – nie jako miejsca zatrudnienia, lecz jako miejsca wysokiej jakości zamieszkania.
Wspólnym mianownikiem dla wszystkich analizowanych miast jest ich adaptacyjność oraz zdolność do zagospodarowania nisz rozwojowych. Nie są to ośrodki konkurujące z metropoliami pod względem skali rynku pracy czy zaplecza przemysłowego. Ich przewaga konkurencyjna opiera się na kombinacji czynników: dostępności przestrzeni, relatywnie niskich kosztów życia, dobrej komunikacji z większymi centrami oraz wysokiej jakości środowiska przyrodniczego. Wzrost demograficzny ma w znacznej mierze charakter migracyjny i selektywny, co oznacza, że struktura napływu – wiek, kwalifikacje, aktywność zawodowa – staje się kluczowa dla długofalowych konsekwencji rozwojowych. Konsekwencje te są złożone. Z jednej strony przyrost liczby mieszkańców stabilizuje lokalne finanse publiczne, zwiększa popyt na usługi, wzmacnia rynek nieruchomości i ogranicza tempo starzenia się populacji. Z drugiej strony rodzi ryzyko utrwalenia funkcji rezydencjalnej bez równoległego rozwoju lokalnej bazy gospodarczej. Jeżeli miasta te pozostaną wyłącznie „sypialniami” lub ośrodkami senioralno-turystycznymi, ich wrażliwość na wahania koniunktury w większych centrach będzie wysoka. Dlatego kluczowym wyzwaniem strategicznym jest powiązanie wzrostu demograficznego z aktywizacją ekonomiczną – wspieraniem małej przedsiębiorczości, usług czasu wolnego, sektora kreatywnego oraz wykorzystaniem potencjału cyfrowego.
W szerszej perspektywie regionalnej analizowane przypadki pokazują, że województwo zachodniopomorskie nie jest przestrzenią jednorodnej depopulacji, lecz obszarem selektywnej rekonfiguracji demograficznej. Ośrodki, które potrafiły przekształcić swoją specyfikę – czy to postmilitarną, satelitarną, czy przygraniczno-krajobrazową – w czytelną ofertę osadniczą, zdołały „płynąć pod prąd”. Ich przyszłość zależeć będzie od zdolności do dalszej profesjonalizacji polityki przestrzennej, utrzymania jakości środowiska oraz budowy powiązań z regionalnym systemem gospodarczym i edukacyjnym. Jeśli wzrost demograficzny zostanie sprzężony z rozwojem kapitału ludzkiego i lokalnej przedsiębiorczości, może stać się fundamentem trwałej konkurencyjności. Jeśli nie – pozostanie jedynie statystycznym epizodem w długofalowej historii peryferyjnych przemian demograficznych regionu. Przyszłość Bornego Sulinowa, Maszewa, Chojny, Morynia i Sianowa w horyzoncie najbliższych dwóch dekad będzie determinowana przez zdolność do przejścia od fazy wzrostu demograficznego opartego głównie na migracji rezydencjalnej do modelu rozwoju zintegrowanego, w którym przyrost ludności przekłada się na trwałe wzmocnienie lokalnej bazy ekonomicznej, kapitału społecznego i odporności instytucjonalnej. Obecna dynamika stanowi punkt wyjścia, ale nie gwarantuje trwałości trendu – szczególnie w regionie o strukturalnych wyzwaniach demograficznych i ograniczonej dywersyfikacji gospodarczej.
W pierwszym scenariuszu – optymistycznym, lecz realnym – miasta te umacniają swoją pozycję jako wyspecjalizowane ośrodki jakości życia, powiązane funkcjonalnie z większymi centrami, lecz jednocześnie rozwijające własne nisze gospodarcze. Borne Sulinowo może dalej ewoluować w kierunku miasta-rezydencji o profilu turystyczno-senioralnym, wzmacniając sektor usług zdrowotnych, rehabilitacyjnych i rekreacyjnych. Jeżeli napływ ludności w wieku okołoemerytalnym zostanie uzupełniony przez młodsze gospodarstwa domowe pracujące zdalnie, miasto ma szansę stać się przykładem stabilnej mikrostruktury demograficznej opartej na dywersyfikacji wieku. Kluczowe będzie jednak uniknięcie nadmiernej monofunkcyjności senioralnej, która mogłaby w dłuższej perspektywie zwiększyć presję na system opieki społecznej i ograniczyć dynamikę lokalnej przedsiębiorczości. Maszewo i Sianów, jako ośrodki satelitarne, będą w coraz większym stopniu uzależnione od kondycji odpowiednio aglomeracji szczecińskiej i koszalińskiej. Ich przyszłość zależy od trwałości trendu suburbanizacyjnego oraz rozwoju infrastruktury transportowej. Jeżeli utrzyma się wysoka mobilność dojazdowa i elastyczne formy zatrudnienia, miasta te mogą stabilnie zwiększać liczbę mieszkańców, pełniąc funkcję dobrze skomunikowanych „małych centrów życia codziennego”. Warunkiem sukcesu będzie rozwój lokalnych usług publicznych – edukacji, ochrony zdrowia, oferty kulturalnej – tak aby nie pozostały wyłącznie zapleczem noclegowym. W przeciwnym razie grozi im utrwalenie modelu peryferyjnej zależności funkcjonalnej, w którym dochody mieszkańców są generowane poza gminą, a koszty infrastrukturalne pozostają lokalne. Chojna i Moryń stoją przed innym wyzwaniem – wykorzystaniem potencjału przygranicznego i środowiskowego w warunkach zmieniającej się sytuacji makroekonomicznej i klimatycznej. Chojna ma potencjał dalszego umacniania roli subregionalnego centrum usługowego dla obszarów wiejskich oraz węzła logistycznego w relacjach transgranicznych. Jeżeli uda się wzmocnić funkcje handlowe, drobną przedsiębiorczość i sektor usług publicznych, miasto może utrzymać umiarkowaną, ale stabilną dynamikę demograficzną. Moryń natomiast, jako ośrodek o wyraźnym profilu krajobrazowo-rekreacyjnym, będzie beneficjentem rosnącego znaczenia turystyki krajowej i trendu „slow life”, ale jego rozwój wymaga szczególnie ostrożnej polityki przestrzennej. Nadmierna presja inwestycyjna mogłaby osłabić walor, który stanowi jego główną przewagę konkurencyjną – kameralność i autentyczność.
W scenariuszu umiarkowanym, bardziej prawdopodobnym, wzrost demograficzny ulegnie spowolnieniu, lecz nie zostanie całkowicie zahamowany. Procesy migracyjne mogą się ustabilizować wraz z wyczerpaniem najłatwiejszych rezerw gruntów budowlanych oraz nasyceniem rynku mieszkaniowego. W takim wariancie miasta te wejdą w fazę konsolidacji – kluczowe stanie się podnoszenie jakości zarządzania lokalnego, efektywność inwestycji infrastrukturalnych oraz zdolność do pozyskiwania środków zewnętrznych. W tym kontekście istotne będzie wykorzystanie funduszy europejskich oraz programów wsparcia transformacji energetycznej i cyfrowej, które mogą wzmocnić odporność ekonomiczną małych ośrodków.
Scenariusz pesymistyczny wiązałby się z ponowną intensyfikacją procesów depopulacyjnych w regionie, np. w wyniku osłabienia rynku pracy w większych centrach, ograniczenia mobilności lub pogorszenia sytuacji makroekonomicznej. W takim przypadku miasta o funkcji głównie rezydencjalnej mogłyby stać się bardziej podatne na odpływ ludności, zwłaszcza młodszej. Szczególne ryzyko dotyczyłoby ośrodków, w których napływ miał charakter jednorazowego impulsu inwestycyjnego, bez równoległej budowy trwałych miejsc pracy. Kluczowym czynnikiem różnicującym przyszłość wszystkich pięciu miast będzie struktura napływu ludności i jej kompetencje. Jeżeli migracje obejmują osoby z wyższym wykształceniem, pracujące w sektorach wiedzochłonnych, możliwe jest stopniowe wzmacnianie kapitału ludzkiego i rozwój lokalnej przedsiębiorczości opartej na usługach cyfrowych, turystyce specjalistycznej czy mikroprzetwórstwie. W przeciwnym razie wzrost może okazać się jedynie demograficzną korektą bez trwałego efektu gospodarczego.
W perspektywie długoterminowej o sukcesie zdecyduje zdolność do zachowania równowagi między atrakcyjnością osiedleńczą a funkcjonalnością gospodarczą. Borne Sulinowo, Maszewo, Chojna, Moryń i Sianów udowodniły, że małe miasta w regionie peryferyjnym mogą „płynąć pod prąd” dominujących trendów. Kolejnym etapem będzie przejście od odporności demograficznej do dojrzałości rozwojowej. Jeżeli uda się połączyć politykę przestrzenną, rozwój usług lokalnych, wykorzystanie potencjału przyrodniczego oraz włączenie w sieci ponadlokalne – zarówno metropolitalne, jak i transgraniczne – miasta te mają realną szansę na stabilną, choć umiarkowaną trajektorię wzrostu. Jeśli nie, ich obecna dynamika może z czasem ulec wygaszeniu, a przewaga konkurencyjna oparta wyłącznie na niskich kosztach życia okaże się niewystarczająca w obliczu zmiennych uwarunkowań demograficznych i gospodarczych.
