Sławomir Doburzyński
Podjęliśmy próbę spojrzenia na wyzwania i przedmiot badań naukowych na pograniczu polsko – niemieckim. Potrzebną i udaną.
Refleksja po konferencji „Nauka dla pogranicza / Wissenschaft für die Grenzregionen”, które odbyło się 16 czerwca 2026 roku w Löcknitz, dowodzi że spotkanie zorganizowane wspólnie przez Instytut Gospodarki Przestrzennej i Geografii Społeczno-Ekonomicznej Uniwersytetu Szczecińskiego oraz Instytut Studiów Regionalnych stanowiło istotną cezurę w wieloletniej debacie nad przyszłością polsko-niemieckiego obszaru funkcjonalnego, a nie kolejne performatywne wydarzenie generujące ogólne deklaracje bez konkretnych wniosków. W obliczu trwałych wyzwań demograficznych oraz utrzymującej się niepewności geopolitycznej po 2022 roku konferencja operacjonalizowała podstawowe założenia polityki spójności, przekładając abstrakcyjne modele teoretyczne na diagnozy i scenariusze rozwoju dostosowane do specyfiki regionu, a jej strategiczna wartość opierała się na trzech wzajemnie uzupełniających się filarach. Po pierwsze, na interdyscyplinarnym składzie uczestników, w którym znaleźli się historycy, geografowie, przedstawiciele administracji rządowej i samorządowej oraz praktycy wieloletniej współpracy transgranicznej, co pozwoliło na wielowymiarową diagnozę problemów wykluczającą perspektywę pojedynczej dyscypliny lub grupy interesariuszy. Po drugie, za sprawą formuły łączącej merytoryczne referaty z nieograniczonymi dyskusjami kuluarowymi, które stworzyły przestrzeń do wymiany tzw. wiedzy ukrytej – doświadczeń, obserwacji i problemów rzadko wymienianych w oficjalnych dokumentach strategicznych. Po trzecie, dzięki wysokiej responsywności uczestników, którzy niemal jednogłośnie wyrazili popyt na trwałą instytucjonalizację cyklu i systemowe doradztwo naukowe w procesach zarządzania terytorium transgranicznym, co potwierdza, że dotychczasowa luka między akademią a praktyką zarządzania była postrzegana jako istotny hamulec integracji.
Punktem wyjścia dla wszystkich debat stała się świadomość, że wspólna przestrzeń pogranicza nie powstaje wyłącznie w efekcie budowy dróg lub podpisywania umów międzynarodowych, ale jest w równej mierze produktem procesów materialnych oraz historycznie ukształtowanych percepcji, które determinują gotowość mieszkańców i instytucji do kooperacji. W ramach dyskusji o pojęciowych fundamentach integracji analiza prof. Joerga Hackmanna osadzona w kontekście Pomorza dekonstruowała zjawisko „podwójnej granicy” – rozumianej zarówno jako linia podziału przestrzennego, jak i czasowa linia podzielających narracji pamięci po obu stronach Odry, które wymagają ciągłej renegocjacji regionalnej opowieści o wspólnym dziedzictwie, zamiast narzucania jednej, homogenicznej wersji historii. Koncepcję tę uzupełnił model „trzeciej przestrzeni” przedstawiony przez prof. Pawła Czaplińskiego, opisujący pogranicze jako hybrydowy mikrokosmos kulturowo-społeczny, który stopniowo traci swój czysto narodowy charakter na rzecz nowej, transgranicznej tożsamości mieszkańców. Co najważniejsze z perspektywy polityki rozwoju, przejście od paradygmatu granicy jako bariery, linii podziału, do paradygmatu granicy jako szwu – miejsca łączenia społeczności i gospodarek – całkowicie zmienia ramy oceny inwestycji w regionie, które przestają być postrzegane jako koszt ponoszony na peryferyjnych obszarach obu państw, a stają się inwestycją w wewnętrzną spójność wspólnego organizmu funkcjonalnego. Bez tej fundamentalnej zmiany mentalnej, co podkreślali uczestnicy, cała integracja pozostaje procesem fasadowym, niezwykle podatnym na regres w sytuacjach kryzysowych, kiedy łatwo jest odtworzyć podziały w odpowiedzi na zewnętrzne wstrząsy.
Mając na uwadze te ramy pojęciowe, uczestnicy konferencji diagnozowali stan fizycznej i informacyjnej konektywności regionu, uznając ją za warunek sine qua non zaistnienia „trzeciej przestrzeni” w rzeczywistości, a nie tylko w dyskursie akademickim. Profesor Anna Tobolska zaprezentowała praktyki i konsekwencje wymiany kapitałów i przepływu osób między pogranicznymi Świnoujściem i Heringsdorfem. Prezentacja dr Przemysława Łonyszyna pokazała, że istniejące mosty na Odrze i Nysie Łużyckiej stanowią materialny zapis całej politycznej historii regionu, a ich obecny stan i przyszłość oscylują wokół trzech scenariuszy: odbudowy dawno utraconych połączeń, trwania w formie martwych pozostałości dawnych podziałów lub nadania im zupełnie nowych funkcjonalności dostosowanych do współczesnych potoków ruchu towarowego i pasażerskiego. Równie istotne jak fizyczne bariery w postaci brakujących przepraw są tzw. miękkie bariery integracji, zdiagnozowane przez dr Daniela Kapicę i dr Norberta Cyrusa – trwały deficyt stabilnego finansowania transgranicznych linii komunikacji zbiorowej oraz brak spójnej sieci doradztwa dla mieszkańców i firm, co paraliżuje codzienną mobilność i relacje nawet w miejscach, gdzie fizyczne połączenia graniczne istnieją od lat. Syntetyczna diagnoza barier przedstawiona podczas konferencji podzieliła je na trzy wzajemnie powiązane grupy: instytucjonalne, związane z brakiem woli politycznej do finansowania usług transgranicznych po polskiej stronie granicy i niejasnym podziałem kompetencji między poziomami samorządu, finansowe, związane z brakiem rzetelnych kalkulacji długoterminowych kosztów i korzyści po stronie niemieckiej oraz brakiem stabilnych, wieloletnich źródeł finansowania po polskiej stronie, oraz informacyjne, wynikające z braku systematycznych badań potrzeb pasażerów i przedsiębiorców oraz niedostatkiem kompleksowego doradztwa uwzględniającego specyfikę obu systemów prawnych i administracyjnych. Kluczowym wnioskiem z tej części debaty było wskazanie na konieczność przełamania tzw. błędnego koła transportu transgranicznego, w którym niska podaż usług komunikacyjnych nie generuje wystarczającego, widocznego w statystykach popytu, co z kolei jest używane jako argument przeciwko kolejnym inwestycjom; uczestnicy podkreślali, że niska bieżąca frekwencja w transgranicznych połączeniach nie może być jedynym kryterium ich ewaluacji, ponieważ pełnią one funkcję misji publicznej, budując dostępność terytorialną niezbędną dla długoterminowej stabilności gospodarczej i przyciągania talentów, a ich wartość wykracza daleko poza krótkoterminowe rachunki rentowności.
W kolejnej części obrad uczestnicy analizowali zmieniającą się dynamikę gospodarczą i społeczną regionu, która w dobie gospodarki cyfrowej i upowszechnienia pracy zdalnej oraz hybrydowej całkowicie redefiniuje tradycyjne pojęcie odległości i statusu obszarów przygranicznych, dotychczas klasyfikowanych jako peryferyjne. Dr inż. Jacek Rudewicz wskazał na ofensywne strategie marketingu terytorialnego wdrażane przez niemieckie gminy przygraniczne, które świadomie promują wysoką jakość życia i dostęp do przyrody aby przyciągnąć nowych mieszkańców, w tym duże grupy Polaków poszukujących alternatywy dla zatłoczonych aglomeracji. Z kolei dr Elżbieta Ociepa-Kicińska zwróciła uwagę na ogromny potencjał regionu dla tzw. pracowników wiedzy, dla których walory środowiskowe i niższe koszty życia są często ważniejszym czynnikiem wyboru miejsca zamieszkania niż fizyczna bliskość siedziby pracodawcy. Konsekwencją tych procesów jest fundamentalna zmiana statusu pogranicza: bliskość aglomeracji szczecińskiej w połączeniu z cyfryzacją pracy sprawia, że przestaje być on obszarem peryferyjnym, a staje się atrakcyjną alternatywą dla przeludnionych centrów wielkich miast, oferując dostęp do transgranicznego rynku pracy z konkurencyjnymi zarobkami przy jednoczesnym zachowaniu wysokich walorów rezydencjonalnych – szansa ta, jak podkreślano, jest wystarczająco duża, aby w perspektywie dekady odwrócić wieloletnie negatywne trendy depopulacyjne, o ile region będzie świadomie pozycjonowany jako przyjazny hub dla mieszkańców i inwestycji nowoczesnej gospodarki.
Osobny blok dyskusji poświęcony został wyzwaniom środowiskowym, energetycznym i demograficznym, które ze swej natury mają charakter transgraniczny – kryzys po jednej stronie granicy natychmiast rezonuje po drugiej, dlatego ich skuteczne zarządzanie nie jest możliwe w ramach krajowych granic administracyjnych. Dr Jan Smutek zdiagnozował kluczowe ryzyka dla bezpieczeństwa energetycznego regionu, w tym szczególnie zagrożenie związane ze zjawiskiem Dunkelflaute, czyli okresów jednoczesnego braku wiatru i niskiego nasłonecznienia, które wymusza pełną synchronizację transgranicznych sieci przesyłowych i wspólne planowanie rezerw mocy, aby uniknąć przerw w dostawach energii po obu stronach granicy. Uczestnicy zaprezentowali również przykłady dobrych praktyk w tej dziedzinie, w tym projekt MoPA przedstawiony przez Normana Eberta i dr Wojciecha Zbaraszewskiego, który wprowadza zintegrowany system monitorowania obszarów chronionych w Euroregionie Pomerania, łączący dane przyrodnicze, analizy społeczno-ekonomiczne oraz zaangażowanie mieszkańców w ramach nauki obywatelskiej. Te optymistyczne przykłady współpracy skonfrontowane zostały z alarmującą diagnozą Przemysława Fiołka, opartą na badaniach obejmujących niemal 90 urzędów gmin po obu stronach granicy, która wskazywała na postępującą depopulację najmniejszych jednostek osadniczych i ryzyko ich całkowitego zaniku w perspektywie najbliższych 15 lat. Kluczowa implikacja tej części debaty odnosiła się do faktu, że jakość środowiska naturalnego i stabilność dostaw energii nie są odrębnymi politykami sektorowymi, ale stanowią najważniejszy instrument polityki demograficznej: jeśli region nie zagwarantuje bezpieczeństwa energetycznego i nie ochroni swoich walorów przyrodniczych, straci jedyną niepowtarzalną przewagę konkurencyjną w walce o nowych mieszkańców i talenty, a każdy kryzys w tych obszarach będzie działać jak test odporności procesów integracyjnych, wymuszając albo zacieśnienie współpracy, albo powrót do sztywnych granic państwowych.
Ważnym punktem odniesienia dla wszystkich diagnoz stała się koncepcja „oddychającej granicy” przedstawiona przez Korneliusza Ślazia, opisująca granicę nie jako stałą, niezmienną linię na mapie, ale dynamiczny proces podlegający ciągłym zmianom, reagujący na zewnętrzne wstrząsy przez okresowe zacieranie barier lub ich gwałtowne odtwarzanie. Naturalnym eksperymentem pokazującym skalę tej dynamiki była pandemia COVID-19, podczas której nagłe zamknięcie granic po latach swobodnego przepływu ujawniło skalę funkcjonalnych powiązań między społecznościami po obu stronach Odry. W ramach tej analizy Szczecin został zidentyfikowany jako rzeczywisty transgraniczny hub handlowy i usługowy obsługujący łącznie 700 tysięcy konsumentów po obu stronach granicy, z trzema nakładającymi się strefami oddziaływania: strefą codziennej mobilności w bezpośrednim sąsiedztwie granicy, strefą dojazdów do pracy i regularnych zakupów oraz strefą usług specjalistycznych o zasięgu regionalnym, a dowodem na siłę ekonomicznych powiązań była obserwacja z Euroregionu Nisa, gdzie pod presją wysokiej inflacji odnotowano aż 30-procentowy wzrost zakupów dokonywanych przez czeskich konsumentów po polskiej stronie granicy. Na podstawie tych obserwacji uczestnicy sformułowali koncepcję piramidy integracji regionalnej, wskazując że trwała odporność wspólnego obszaru nie może być budowana wyłącznie na fundamencie powiązań ekonomicznych, często opartych na krótkoterminowej asymetrii cenowej – jest to bowiem baza niezwykle wrażliwa na wahania kursowe, zmiany inflacyjne i regulacyjne. Wyższe piętra piramidy, oparte na wspólnej infrastrukturze i dostępie do usług publicznych, a wierzchołek oparty na autotelicznej wymianie społeczno-kulturowej i wspólnym dziedzictwie, budują prawdziwą spójność odporną na kryzysy; oznacza to, że długoterminowa strategia regionu musi ewoluować od integracji opartej na krótkoterminowych korzyściach, takich jak niższe ceny zakupów po drugiej stronie granicy, w stronę integracji opartej na wspólnej jakości życia i kapitale terytorialnym, którego nie da się skopiować w innym miejscu.
Istotnym wymiarem budowania odpornej, zintegrowanej transgranicznej „trzeciej przestrzeni”, o której mówili uczestnicy obrad konferencji „Nauka dla pogranicza” w Löcknitz, jest rozwój kapitału ludzkiego, a w szczególności systemu edukacji ustawicznej realizującej paradygmat lifelong learning – wątek ten stał się przedmiotem empirycznej, porównawczej analizy przedstawionej przez mgr Annę Czerniawską z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Szczecińskiego. Prezentacja opierała się na wynikach własnych badań autorki analizujących skalę, bariery i efekty projektów finansowanych z funduszy Unii Europejskiej realizowanych przez polskie i niemieckie instytucje edukacyjne we wszystkich kolejnych perspektywach finansowych od momentu rozszerzenia UE w 2004 roku do trwającej perspektywy kończącej się w 2027 roku. Analiza porównawcza długofalowych efektów wsparcia unijnego wykazała wyraźne, strukturalne różnice w trajektoriach zmian po obu stronach granicy: w Polsce największe, najbardziej odczuwalne zmiany wywołane realizacją projektów wystąpiły w obszarze rozwoju indywidualnych ścieżek zawodowych i edukacyjnych mieszkańców, a przede wszystkim w tworzeniu trwałych mechanizmów współpracy między ośrodkami edukacyjnymi, organizacjami pozarządowymi a przedsiębiorstwami, podczas gdy w Niemczech efekty wsparcia były widoczne przede wszystkim w ogólnym wzmocnieniu odporności instytucji edukacyjnych, samych uczestników projektów i podmiotów trzeciego sektora, w długofalowych zmianach strukturalnych związanych z integracją wschodnich landów w struktury Unii Europejskiej oraz w wyraźnym wzroście międzynarodowych kontaktów placówek edukacyjnych.
Ciekawym głosem pozwalającym umieścić diagnozy współczesnych barier i potencjałów polsko-niemieckiego pogranicza w perspektywie długiego trwania, bez której zrozumienie obserwowanych dzisiaj asymetrii i deficytów instytucjonalnych pozostaje niekompletne, było wystąpienie mgr Mai Jaworskiej. Prezentacja miała formę analizy historyczno-ekonomicznej, która identyfikuje lata 1978–1979 jako strukturalny prolog współczesnych procesów integracyjnych, znacznie wcześniejszy niż często wskazywane cezury 1989 roku czy 2004 roku związane z akcesją Polski do Unii Europejskiej. Badanie autorki opiera się na dotychczas słabo wykorzystywanych w analizach pogranicza zasobach archiwalnych z zespołu dokumentującego „Współpracę międzynarodową instytucji i zakładów pracy z partnerami w NRD i CSRS”, przechowywanych pod sygnaturą 89/2017/0/9/766, co pozwala na śledzenie długofalowej ewolucji modeli współpracy transgranicznej od scentralizowanych powiązań epoki gospodarek planowych po dzisiejsze wyzwania współpracy w ramach wspólnego rynku.
Uczestnicy konferencji jednoznacznie potwierdzili, że polsko-niemieckie pogranicze jest żywym, stale ewoluującym hybrydowym organizmem, którego rozwój nie może być oparty na intuicji lub doraźnych decyzjach politycznych, ale wymaga precyzyjnej, opartej na rzetelnych danych polityki uwzględniającej długoterminowe trendy, a entuzjazm uczestników oraz ranga przedstawionych analiz i diagnoz stanowią silny mandat do trwałej kontynuacji cyklu „Nauka dla pogranicza” jako platformy stałego dialogu między nauką a praktyką. W świetle przedstawionych badań za priorytety polityki rozwoju na najbliższe lata uznano trzy obszary: po pierwsze, instytucjonalizację i stabilne finansowanie sieci informacyjno-doradczej dla mieszkańców i firm, w tym sieci IBN i punktów GIP, uznanych za krytyczną infrastrukturę integracji, po drugie, przejście od modelu konkurencji opartej na niskich cenach i kosztach do modelu konkurencji jakościowej, budującej transgraniczne przewagi w zakresie jakości życia, cyfryzacji i ochrony dziedzictwa, co uodporni region na krótkoterminowe wahania rynkowe, po trzecie, pełną synchronizację transgranicznych systemów energetycznych w celu przeciwdziałania ryzykom takim jak Dunkelflaute oraz upowszechnienie zintegrowanego modelu monitorowania środowiska sprawdzonego w ramach projektu MoPA. Tylko realizacja tych priorytetów w ramach stałego dialogu między akademią, samorządami, biznesem i mieszkańcami pozwoli przekształcić pogranicze w odporną na kryzysy, prawdziwie zintegrowaną „trzecią przestrzeń”, która z pozycji peryferyjnych obszarów obu państw stanie się wzorcowym laboratorium europejskiej integracji na poziomie regionalnym.
