Tomasz Augustyn
Urząd ds. planowania przestrzennego w Szlezwiku-Holsztynie zatwierdził decyzję o warunkach zabudowy dla stacjonarnego terminalu LNG w Brunsbüttel na Rugii.
26 września urząd ds. planowania przestrzennego w Szlezwiku-Holsztynie wydał decyzję o warunkach zabudowy dla projektu gazoportu w Brunsbüttel, którego realizacją zajmuje się spółka German LNG Terminal GmbH (GLT). Wcześniej landowy urząd ds. środowiska wyraził wstępną zgodę na budowę na podstawie federalnej ustawy o ochronie przed immisjami. Ustawa ta umożliwia rozpoczęcie prac budowlanych przed zakończeniem całego procesu administracyjnego. Po uzyskaniu tych zgód GLT miała podjąć finalną decyzję inwestycyjną, jednak firma dotychczas nie wydała oficjalnego komunikatu w tej sprawie.
Planowany terminal LNG w Brunsbüttel ma rozpocząć działalność w 2027 roku, a jego roczna moc regazyfikacyjna wyniesie 10 miliardów m³. Niemiecki importer RWE Supply & Trading, brytyjski Ineos oraz amerykański ConocoPhillips zarezerwowały już możliwość odbioru gazu w tej instalacji. Dodatkowo, zgodnie z decyzją Federalnej Agencji Sieci (BNetzA), 10% mocy terminalu zostanie przeznaczone na krótkoterminowe rezerwacje. Po uruchomieniu nowego obiektu zastąpi on obecnie funkcjonującą w Brunsbüttel jednostkę FSRU (Höegh Gannet).
Spółka GLT jest własnością niemieckiego państwowego banku rozwoju KfW (50%), holenderskiej firmy Gasunie (40%) oraz grupy energetycznej RWE (10%). Po ukończeniu inwestycji Gasunie przejmie funkcję operatora gazoportu. Początkowo koszt budowy oszacowano na około 1,5 miliarda euro, z czego 740 milionów euro zabezpieczono w budżecie RFN. Jednak w wyniku wzrostu cen materiałów budowlanych oraz dodatkowych wydatków na dostosowanie terminalu do importu niskoemisyjnych nośników energii, takich jak amoniak, budżet zwiększono do około 1,9 miliarda euro. Niemiecki rząd, Gasunie i RWE mają solidarnie pokryć wzrost kosztów inwestycji.
Budowa gazoportu w Brunsbüttel wpisuje się w szerszą politykę Niemiec, zmierzającą do dywersyfikacji dostaw gazu po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku. Wcześniej brak wsparcia politycznego utrudniał realizację tego typu projektów. Obecnie, w odpowiedzi na kryzys energetyczny, Niemcy uruchomiły cztery pływające jednostki FSRU, a kolejne dwie mają zostać oddane do użytku do końca roku. Dodatkowo w Stade powstaje pierwszy w RFN stacjonarny terminal LNG o mocy 13,3 miliarda m³ rocznie.
Dostawy LNG obecnie pokrywają prawie połowę zapotrzebowania Niemiec na gaz. Rodzime wydobycie zapewnia zaledwie 5% zużycia, podczas gdy reszta pochodzi z importu – głównie z Norwegii (48%), Holandii (24%) i Belgii (19%). Niemieckie terminale FSRU odpowiadają na razie za 8% importu LNG, przy czym największe wykorzystanie notują obiekty w Wilhelmshaven i Brunsbüttel. Terminale na Rugii działają z niższą wydajnością, co częściowo wynika z ich niedawnego przeniesienia oraz wydłużonego okresu rozruchu.
