Tomasz Augustyn
Branża wiatrowa w Niemczech podsumowała 2024 rok. Opublikowane właśnie dane wskazują, że w tym okresie do sieci podłączono 73 nowe turbiny morskie o łącznej mocy 742 MW.
Dodatkowo zainstalowano 66 fundamentów i wzniesiono 81 turbin, które jeszcze nie zaczęły produkować energii. Na koniec 2023 roku w Niemczech funkcjonowało 1566 turbin offshore o łącznej mocy 8,5 GW. W samym 2023 roku do sieci podłączono 27 nowych jednostek (257 MW) i przeprowadzono modernizacje w 222 istniejących turbinach. Zainstalowano też 74 fundamenty pod przyszłe inwestycje. Rozwój sektora wynika z projektów przyznanych w ramach przetargów z lat 2017-2018, których realizacja nabiera tempa. Do końca 2024 roku liczba turbin wzrosła do 1639, a ich łączna moc osiągnęła 9,2 GW.
Mimo tych liczb rozwój niemieckiego offshore napotyka trudności. Opóźnienia w rozbudowie sieci przesuwają realizację celu 30 GW na 2031 rok, choć planowane 40 GW na 2035 rok może udać się osiągnąć rok wcześniej. Aby to zrealizować, branża oczekuje zmian prawnych i większego wsparcia ze strony rządu.
Zbliżające się wybory parlamentarne w Niemczech są okazją do wywarcia nacisku na nowe władze. Przedstawiciele sektora – m.in. BWE, BWO, VDMA Power Systems, WAB eV i WindEnergy Network eV – apelują o przyjęcie wiążącej ścieżki rozwoju do 70 GW do 2045 roku oraz reformę systemu przetargowego, który obecnie podnosi koszty energii i ogranicza inwestycje.
Eksperci podkreślają, że stabilna polityka rozwoju offshore może obniżyć ceny energii dla konsumentów i lepiej wykorzystać istniejące łańcuchy dostaw. Branża domaga się też poprawy bezpieczeństwa infrastruktury krytycznej – zarówno fizycznej ochrony turbin i połączeń sieciowych, jak i zabezpieczeń cybernetycznych zgodnych z regulacjami NIS2 i unijną ustawą o odporności cybernetycznej.
Szybka rozbudowa offshore wymaga również nowoczesnych i wydajnych portów. Dlatego rząd Niemiec powinien wesprzeć ich modernizację, aby umożliwić dalszy rozwój sektora i przyspieszyć transformację energetyczną.
