Tomasz Augustyn
Na Pomorzu Zachodnim 50 tysięcy pracowników zarabia najniższą pensję krajową. Od nowego roku otrzymają oni podwyżkę o 140 zł brutto.
Według danych GUS, na koniec 2024 r. w polskiej gospodarce narodowej 1,43 mln pracowników otrzymywało wynagrodzenie brutto nieprzekraczające obowiązującej wówczas płacy minimalnej. To liczba zbliżona do tej z 2023 roku (1,427 mln), co pokazuje, że mimo poprawy koniunktury i wzrostu wynagrodzeń, segment pracy niskopłatnej pozostaje trwałym elementem rynku. Z kolei według danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej płacę minimalną wśród wszystkich pracowników pobiera w Polsce ponad 3,1 mln osób.
Minimalne wynagrodzenie w największym stopniu dotyczy pracowników w regionach o dużej skali rynku pracy oraz wysokiej koncentracji handlu, usług oraz logistyki. W Warszawie i województwie mazowieckim taką płacę otrzymuje 259 tysięcy osób, w województwie wielkopolskim – 156 tys., w śląskim – 155 tys., w małopolskim -151 tys., w łódzkim – 94 tys.), w pomorskim – 93 tys. W środkowej części zestawienia znajdują się m.in. dolnośląskie (104 tys.), podkarpackie (69 tys.), kujawsko-pomorskie (64 tys.), lubelskie (63 tys.), zachodniopomorskie (52 tys.), warmińsko-mazurskie (39 tys.) oraz świętokrzyskie (39 tys.). Na drugim biegunie pozostają mniejsze rynki pracy, takie jak lubuskie (32 tys.), podlaskie (32 tys.) i opolskie (28 tys.).
Minimalne wynagrodzenie dotyczy całych segmentów gospodarki. Najwięcej osób pracujących za minimalne wynagrodzenie skupia się w kilku kluczowych sektorach, które funkcjonują w oparciu o dużą skalę zatrudnienia i relatywnie niskie marże. W dziale handel, naprawa pojazdów oraz zakwaterowanie i gastronomia w 2024 r. takich osób było to 415 tys. osób, w przemyśle – 278 tysięcy, w budownictwie – 221 tysięcy, w transporcie i gospodarce magazynowej – 112 tysięcy, w działalności administrowania i usługach wspierających – 109 tysięcy. W pozostałych rodzajach działalności za minimum pracowało łącznie 295 tys. osób. Transport i gospodarka magazynowa to jedna z niewielu branż, w której – w przeciwieństwie do przemysłu czy handlu – w 2024 roku odnotowano wzrost liczby pracowników otrzymujących wynagrodzenie na poziomie płacy minimalnej. W 2023 roku było to 103 tys. osób, natomiast rok później już ponad 112 tys.
Od 1 stycznia 2026 r. minimalne wynagrodzenie w Polsce wzrośnie do 4 806 zł brutto, a minimalna stawka godzinowa do 31,40 zł brutto. W górę pójdzie maksymalna wysokość odprawy. Obecnie jest to 69 990 zł. Po styczniowej podwyżce ma to być 72 090 zł brutto. Wyższy będzie również dodatek za pracę w porze nocnej oraz postojowe, które nie może być niższe niż płaca minimalna. Z kolei dla pracodawców wzrost najniższej krajowej oznacza wyższe koszty zatrudnienia. Zdaniem ekspertów to zmiany, która uruchomią efekt domina, od kosztów pracy ponoszonych przez pracodawców, przez wysokość składek ZUS i zdrowotnej, aż po limity działalności nierejestrowanej, odszkodowania czy grzywny. Dla pracowników to większe bezpieczeństwo i wyższe świadczenia, dla przedsiębiorców kolejne wyzwanie finansowe w 2026 roku. Choć podwyżka względem 2025 r. wynosi „zaledwie” 140 zł brutto, dla wielu firm – zwłaszcza w branżach opartych na pracy masowej – oznacza to istotny wzrost kosztów. Także w regionach, gdzie liczba pracowników otrzymujących minimalne wynagrodzenie jest najniższa w ujęciu bezwzględnym, skala wyzwania jest poważna. Każda podwyżka, nawet pozornie niewielka, automatycznie przekłada się tam na realne i mierzalne koszty. Podniesienie płacy minimalnej automatycznie skraca dystans między najniższymi a kolejnymi poziomami wynagrodzeń, co może rodzić napięcia wewnątrz organizacji i presję na korekty płac także wśród bardziej doświadczonych pracowników. W regionach o ograniczonej liczbie dużych pracodawców i węższej strukturze branżowej zmiany w płacach w tych sektorach często stanowią punkt odniesienia dla całych widełek wynagrodzeń. W efekcie każda podwyżka minimalnego wynagrodzenia ma tam silniejszy, bardziej odczuwalny wpływ na lokalne rynki pracy, koszty prowadzenia działalności oraz decyzje zatrudnieniowe przedsiębiorców. Dla wielu firm 2026 rok będzie testem zdolności do planowania kosztów pracy, optymalizacji procesów i realnej oceny modeli zatrudnienia.
