Tomasz Augustyn

Komisja Europejska chce przygotować budżet UE od 2028 roku w konsultacji ze środowiskami regionalnymi i lokalnymi.

Komisja opublikowała komunikat skierowany do Parlamentu Europejskiego i krajów członkowskich, z którymi KE chce skonsultować zmiany, zanim latem zaprezentuje projekt budżetu wieloletniego od 2028 r. Konsultacje zarówno z państwami członkowskimi, jak i władzami regionalnymi i lokalnymi przeprowadzi komisarz ds. budżetu UE Piotr Serafin.

Komisja proponuje sformułowanie „plan dla każdego kraju z kluczowymi reformami i inwestycjami, który będzie skupiać się na wspólnych priorytetach, w tym promowaniu spójności gospodarczej, społecznej i terytorialnej”. „Wzmocniona polityka spójności i wzrostu, w której regiony stanowią jej centrum, musi być opracowana i wdrożona we współpracy z władzami krajowymi, regionalnymi i lokalnymi” – podkreśliła KE. Obecnie zasada „pieniądze za reformy” obowiązuje w Krajowych Planach Odbudowy (KPO), za sprawą których wydawane są pieniądze z utworzonego po pandemii Covid-19, jednorazowego funduszu odbudowy. Kraje same gospodarują pieniędzmi, a KE rozlicza je ze zrealizowanych reform i inwestycji. Natomiast fundusze z tradycyjnego budżetu UE wydatkowane są zgodnie z unijnymi programami, rozliczanymi przez KE.

KE zwróciła też uwagę, że wraz z nową wieloletnią perspektywą budżetową od 2028 r. UE będzie musiała zacząć spłacać kapitał i odsetki z funduszu odbudowy; obecnie spłaca jedynie odsetki od długu. Chodzi o kapitał wykorzystywany na bezzwrotne wsparcie, które ma trafić do krajów w łącznej kwocie ok. 357 mld euro. Zgodnie z szacunkami KE na spłatę może być potrzebnych około 25-30 mld euro rocznie począwszy od 2028 r. „Stanowi to prawie 20 proc. obecnego rocznego budżetu” – podkreśliła KE. Jak dodała, suma ta stanowi także dwukrotność rocznego budżetu programu Horyzont Europa i dwukrotność całkowitej kwoty budżetu na bezpieczeństwo i obronę w ramach całego budżetu UE na lata 2021-2027. Fundusz odbudowy będzie spłacany do 2058 r.

KE wezwała kraje członkowskie w Radzie UE do wznowienia prac nad nowymi dochodami własnymi Unii, z których zgodnie z planem miały być finansowane spłaty funduszu odbudowy. Nowe zasoby mają być generowane m.in. z wpływów z systemu handlu emisjami ETS. KE zaproponowała też, by do budżetu UE trafiały dochody z tzw. podatku węglowego na granicach (zwanego też mechanizmem dostosowania granicznego dotyczącego emisji CO2, CBAM) oraz z zasobów własnych powiązanych z zyskami przedsiębiorstw w sektorze korporacyjnym. Bruksela chce również, by dochody UE pochodziły z opodatkowania światowych koncernów. By jednak było to możliwe, w życie musiałby wejść filar pierwszy globalnej reformy podatkowej, której przeciwny jest prezydent USA Donald Trump.

W komunikacie KE zaproponowała także utworzenie Europejskiego Funduszu na rzecz Konkurencyjności, który miałby wspierać strategiczne sektory i technologie o kluczowym znaczeniu dla konkurencyjności UE, w tym badania i innowacje oraz „projekty stanowiące przedmiot wspólnego europejskiego zainteresowania”.

Budżet UE w ocenie KE ma odgrywać centralną rolę m.in. „w promowaniu zrównoważonego dobrobytu UE, wzmacnianiu obrony i bezpieczeństwa, zwiększaniu konkurencyjności UE”, a także w osiągnięciu „spójności społecznej i terytorialnej” i wspieraniu UE „na drodze do stania się pierwszym neutralnym dla klimatu kontynentem na świecie”.