Tekst opublikowany w portalu NUPI – Norweskiego Instytutu Polityki Zagranicznej: https://www.nupi.no/nyheter/norsk-tysk-sikkerhetssamarbeid-skyter-fart-til-havs
Z nowego raportu NUPI wynika, że od czasu inwazji Rosji na Ukrainę współpraca obronna między Niemcami a Norwegią nabrała wiatru w żagle. Ale co to oznacza dla norweskiej i europejskiej obronności i bezpieczeństwa?
– Nowe okręty podwodne, które wspólnie nabywają Norwegia i Niemcy i które będą w służbie od 2029 roku, będą miały wspólną konserwację w Haakonsvern w Bergen, więc na pewno popłyną na północ. Niemcy nabyli samoloty do obserwacji morskiej, które mogą przyczynić się do uzyskania obrazu sytuacji daleko poza Morzem Bałtyckim, mówi starszy badacz Øyvind Svendsen na temat współpracy obronnej między Norwegią a Niemcami. Na zdjęciu minister obrony Bjørn Arild Gram i minister obrony Niemiec Boris Pistorius.
– Współpraca między Norwegią a Niemcami jest bliska od dłuższego czasu, ale dzięki podjęciu przez Niemcy znaczących działań w ramach polityki bezpieczeństwa możliwe stało się inwestowanie jeszcze więcej, mówi starszy badacz Øyvind Svendsen (NUPI), który jest autorem raportu Maritime Zeitenwende: Niemcy na wodach północnych wraz z kolegami z NUPI, Tobiasem Etzoldem i Eskilem Jakobsenem.
Najważniejszym obszarem morskim dla Niemiec jest Morze Bałtyckie, które leży wzdłuż niemieckiego wybrzeża.
– Jednocześnie obserwujemy wzrost zainteresowania pobliskimi terenami Norwegii. Nowe okręty podwodne, które wspólnie nabywają Norwegia i Niemcy i które będą w służbie od 2029 roku, będą miały wspólną konserwację w Haakonsvern w Bergen, więc z pewnością popłyną na północ. Niemcy nabyli samoloty do obserwacji morskiej, które mogą pomóc w uzyskaniu obrazu sytuacji daleko poza Morzem Bałtyckim, wyjaśnia Svendsen.
Niemieckie inwestycje obronne nabrały tempa po inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku. Następnie kanclerz Olaf Scholz w przemówieniu przed niemieckim parlamentem użył określenia Zeitenwende, czyli historycznego punktu zwrotnego.
– W przemówieniu zapoczątkował zakrojone na szeroką skalę inwestycje w obronność i bezpieczeństwo właśnie dlatego, że historyczny punkt zwrotny, jaki stanowiła inwazja Rosji, spowodował, że Niemcy musiały wyposażyć się militarnie, mówi Svendsen.
Głównym obszarem morskim Niemiec jest Morze Bałtyckie, ale według Svendsena Niemcy wykazują rosnące zainteresowanie dalszymi działaniami na północ wzdłuż norweskiego wybrzeża.
– Dlatego Morze Bałtyckie i Północny Atlantyk – nazywamy je Morzami Północnymi – staną się teraz bardziej zintegrowanym teatrem działań. Wspólnym interesem, w którym Norwegia i Niemcy współpracują i w którym będą współpracować w większym stopniu, jest ochrona infrastruktury krytycznej, która jest coraz bardziej zagrożona z powodu operacji hybrydowych, wyjaśnia badacz NUPI.
Tutaj otwierają się ogromne możliwości dla Norwegii, która chce zacieśnić współpracę z Niemcami, jeśli zechcą oni przejąć wiodącą rolę w bezpieczeństwie Europy.
A co z zasobami armii niemieckiej?
– Niemcy mają ambicje być bardzo ważne dla bezpieczeństwa europejskiego, ale lata zmniejszania priorytetów obronności oznaczają, że nie radzą sobie zbyt dobrze ze swoją zdolnością do przejęcia przywództwa. Niemcy mają także historię, która sprawia, że kraj ten obawia się militaryzacji, a sprzeciw wobec rozwoju i wykorzystania siły militarnej jest w Niemczech stosunkowo duży. Jednocześnie Niemcy są głównym przemysłowym graczem w europejskim bezpieczeństwie, co pokazuje niemiecko-norweski program łodzi podwodnych i niemiecki program fregat, wyjaśnia Svendsen.
Niemcy to przede wszystkim potęga wojskowa, ale zdaniem badacza dysponują także stosunkowo skuteczną flotą wojenną, którą w związku z tym mają ambicje dalej rozwijać – także w zakresie zaawansowanego technologicznie sprzętu, takiego jak bezzałogowe i częściowo napędzane sztuczną inteligencją statki oraz drony .
Zdaniem Svendsena dla nas, tu w kraju, Niemcy mogą wnieść wkład w patrolowanie, odstraszanie, wspólne szkolenia i operacje na norweskich obszarach morskich. Stanie się to wspólnie z innymi sojusznikami, USA i Wielką Brytanią. W szczególności Niemcy i Norwegia mogą współpracować w zakresie ochrony infrastruktury krytycznej, co jest szczególnym priorytetem w ich inwestycjach.
– W ostatnich latach byliśmy świadkami sabotażu infrastruktury krytycznej i jest to bardzo poważne dla Niemiec i ich sojuszników. Niemcy są obecnie zależne od norweskiego gazu i gdyby coś stało się z dostawami gazu między obydwoma krajami, miałoby to poważne konsekwencje dla dostaw energii w kraju, wyjaśnia badacz NUPI.
Zapytany, czy może być coś ryzykownego w niemieckich inwestycjach morskich i zacieśnieniu współpracy między tym krajem a Norwegią, odpowiada:
– Zasadniczo po obu stronach jest duża wola i istnieje duży potencjał zarówno w przemyśle, szkoleniach, jak i operacjach. Ale Niemcy mają przed sobą wielkie zadanie, jeśli mają stać się europejskim liderem w dziedzinie obronności i bezpieczeństwa morskiego. Dlatego tor Niemiec nie jest jednowymiarowy. Norwegia ściśle współpracuje również z innymi sojusznikami, takimi jak USA i Wielka Brytania, aby przyczynić się do bezpieczeństwa i odstraszania na norweskich obszarach morskich.
Po upadku rządu w Niemczech na początku tej jesieni jest już jasne, że reelekcja odbędzie się w lutym 2025 r. Ale czy w procesie zbrojenia Niemiec rzeczywiście odgrywa to jakąkolwiek rolę, kto będzie rządził krajem w nadchodzących latach?
– Najprawdopodobniej nie w dużym stopniu – mówi Svendsen i uszczegóławia:
– Faworytem do przejęcia jest Friedrich Merz z CDU, który prawdopodobnie będzie prowadził podobną linię jak jego poprzednik. Wyzwanie polega przede wszystkim na możliwości sfinansowania zobowiązania obronnego. Niemiecka konstytucja nakłada rygorystyczne ograniczenia na poziom zadłużenia kraju, a przy stagnacji gospodarczej nakłada również ograniczenia na kwotę, jaką kraj może wydać na wszystko, od wydatków socjalnych po obronność.
