Drogi przelotowe w Stanach Zjednoczonych próbują być zarówno ulicami, jak i drogami. Są utrapieniem mieszkańców amerykańskich miast – jako osławione „stroads” – ale też pojawiają się w Holandii czy Niemczech, a także w Polsce (ulica Floriana Krygiera w Szczecinie). W Europie udaje się lepiej, bo podejście i sposób realizacji są lepsze niż za oceanem. Opowiada o tym Przemysław Łonyszyn w kolejnym odcinku z cyklu Okiem Doktora.
Zapraszamy do SŁUCHANIA I OGLĄDANIA.
