Tomasz Augustyn

Prognozowana długość życia mężczyzn – przewagi i deficyty regionów narastające wraz z wiekiem

Miejsce zamieszkania różnicuje perspektywy życia mężczyzn już od urodzenia, ale prawdziwa skala nierówności ujawnia się dopiero w wieku dojrzałym. Podkarpacie, Małopolska i Podlasie kumulują przewagę, natomiast województwa łódzkie, lubuskie, warmińsko-mazurskie, zachodniopomorskie i śląskie kumulują deficyt. Wraz z wiekiem nie dochodzi do wyrównywania szans, lecz do ich coraz silniejszego rozchodzenia się. To przesuwa punkt ciężkości polityki zdrowotnej z samego leczenia na długofalowe kształtowanie warunków życia mężczyzn oraz na identyfikację tych momentów dorosłości, w których regionalne różnice zaczynają narastać najszybciej.

Przeanalizowaliśmy relację prognozowanej długości dalszego trwania życia mężczyzn w poszczególnych województwach do średniej krajowej przyjętej jako 100. Wartości odnoszą się do mężczyzn w wieku 0, 15, 30, 45 i 60 lat. Wskaźnika nie należy interpretować jako liczby lat życia ani jako prawdopodobieństwa dożycia określonego wieku. Wartość 104,94 dla sześćdziesięcioletniego mieszkańca województwa podkarpackiego oznacza, że oczekiwana liczba pozostałych mu lat życia jest o 4,94% wyższa od średniej krajowej dla mężczyzn w tym samym wieku. Analogicznie wartość 97,80 dla województwa zachodniopomorskiego oznacza oczekiwaną dalszą długość życia o 2,20% niższą od przeciętnej dla Polski. Najważniejszym wnioskiem nie dotyczy jedynie utrzymywania się różnic między województwami, lecz ich wyraźnego rozszerzania wraz z wiekiem mężczyzn.

Relacja prognozowanej długości dalszego trwania życia mężczyzn w poszczególnych województwach do średniej krajowej (Polska= 100)

Źródło: opracowanie własne na podstawie danych GUS

W momencie urodzenia odległość między województwem osiągającym najwyższy wynik, czyli podkarpackim z wartością 102,24, a najsłabszym łódzkim, gdzie wskaźnik wynosi 98,04, sięga 4,20 punktu. W wieku 15 lat różnica rośnie do 5,12 punktu, w wieku 30 lat do 6,16, w wieku 45 lat do 7,30, a wśród sześćdziesięciolatków osiąga już 8,78 punktu. Podkarpacie uzyskuje w tej grupie 104,94, natomiast województwo łódzkie zaledwie 96,16. Oznacza to, że terytorialne zróżnicowanie perspektyw dalszego życia mężczyzn nie tylko utrzymuje się, ale narasta w kolejnych fazach życia. Region zamieszkania ma relatywnie mniejsze znaczenie dla prognozy życia noworodka niż dla mężczyzny, który osiągnął wiek dojrzały lub emerytalny. Takie rozszerzanie rozpiętości wskazuje, że różnice nie wynikają wyłącznie ze stanu opieki okołoporodowej, umieralności niemowląt czy warunków zdrowotnych dzieci. Gdyby decydujące znaczenie miały przede wszystkim czynniki działające na początku życia, relacje między województwami powinny pozostawać względnie stabilne. Tymczasem pozycja części regionów poprawia się z każdym kolejnym analizowanym wiekiem, a innych systematycznie się pogarsza. Oznacza to działanie skumulowanych uwarunkowań występujących w dorosłym życiu mężczyzn: stylu życia, charakteru zatrudnienia, warunków środowiskowych, poziomu dochodów, dostępności profilaktyki, skuteczności leczenia chorób przewlekłych, jakości opieki zdrowotnej, bezpieczeństwa pracy i transportu, a także zdolności do wczesnego wykrywania chorób.

Najsilniejszą i najbardziej konsekwentnie rosnącą przewagę posiada województwo podkarpackie. Już w momencie urodzenia oczekiwana długość życia mężczyzn jest tam o 2,24% wyższa od średniej krajowej. W wieku 15 lat przewaga wzrasta do 2,55%, w wieku 30 lat do 3,03%, w wieku 45 lat do 3,82%, a w wieku 60 lat niemal do 5%. Podkarpacie nie tylko zajmuje pierwsze miejsce we wszystkich grupach wieku, ale z każdą kolejną grupą zwiększa dystans wobec średniej krajowej. Między wskaźnikiem dla noworodków a wskaźnikiem dla sześćdziesięciolatków występuje wzrost o 2,70 punktu, największy spośród wszystkich województw. Można zatem mówić o mechanizmie kumulowania się przewagi zdrowotnej mężczyzn w ciągu życia. Bardzo podobny profil przedstawia województwo małopolskie. Wartość wskaźnika wzrasta tam z 101,87 dla noworodków do 104,04 dla mężczyzn w wieku 60 lat. Przewaga nad średnią krajową zwiększa się więc o 2,17 punktu. Małopolska pozostaje druga we wszystkich analizowanych grupach wieku, przy czym w wieku 30 lat niemal zrównuje się z Podkarpaciem. Oba województwa tworzą wyraźnie wyróżniający się południowo-wschodni obszar ponadprzeciętnej długości życia mężczyzn. Wysoka pozycja nie jest w ich przypadku wyłącznie wynikiem korzystnej sytuacji w młodszych grupach. Przewaga wzmacnia się szczególnie po 45. roku życia, a więc w okresie, w którym coraz większe znaczenie mają choroby układu krążenia, nowotwory, choroby metaboliczne, skutki wcześniejszych zachowań zdrowotnych oraz skuteczność leczenia przewlekłego.

Trzecim regionem o wyraźnie narastającej przewadze jest województwo podlaskie. Jego wynik rośnie z 100,68 dla mężczyzn w wieku 0 lat do 102,64 dla sześćdziesięciolatków. Podlasie zaczyna więc od przewagi nieznacznej, lecz systematycznie ją powiększa. Szczególnie widoczna zmiana następuje między 30. a 60. rokiem życia. Region przesuwa się przy tym z czwartego miejsca wśród noworodków na trzecie miejsce w wieku 45 i 60 lat. W tym przypadku również można mówić o relatywnie korzystniejszych warunkach przeżywania kolejnych faz dorosłości niż przeciętnie w kraju. Województwa podkarpackie, małopolskie i podlaskie tworzą grupę województw, w których przewaga zdrowotna mężczyzn nie tylko występuje, lecz wzmacnia się z wiekiem. Nie należy jednak wyjaśniać tego automatycznie jednym czynnikiem, takim jak mniejsza urbanizacja, tradycyjny model rodziny czy niższy poziom uprzemysłowienia. Są to regiony różniące się strukturą osadniczą, rynkiem pracy i dostępnością usług. Dane uzasadniają raczej hipotezę o łącznym oddziaływaniu warunków społecznych, zachowań zdrowotnych, struktury zawodowej, jakości środowiska i skuteczności lokalnych systemów opieki. Do potwierdzenia mechanizmu potrzebne byłyby dodatkowe informacje o głównych przyczynach zgonów, umieralności możliwej do uniknięcia, aktywności fizycznej, używaniu alkoholu i tytoniu, dostępie do specjalistów oraz różnicach między powiatami.

Odmienny, ale również korzystny profil posiada województwo pomorskie. Wyniki pozostają tam przez cały analizowany cykl powyżej średniej krajowej: od 100,74 w momencie urodzenia, przez 101,28 w wieku 30 lat i 101,39 w wieku 45 lat, do 101,25 w wieku 60 lat. Przewaga nie narasta tak silnie jak na Podkarpaciu, w Małopolsce i na Podlasiu, lecz jest stabilna. Pomorskie zajmuje trzecie miejsce wśród mężczyzn w wieku 0, 15 i 30 lat, a następnie czwarte w wieku 45 i 60 lat. Niewielki spadek wskaźnika między 45. a 60. rokiem życia może wskazywać, że względna przewaga regionu jest największa w wieku młodym i średnim, a słabnie nieznacznie w starszej grupie. Nadal jednak pozostaje wyraźnie dodatnia, co wyróżnia Pomorskie na tle większości województw północnych i zachodnich. Mazowieckie również utrzymuje stabilną, choć niewielką przewagę. Wskaźnik wzrasta z 100,38 dla noworodków do 100,90 dla sześćdziesięciolatków. Wyniki pozostają bliskie średniej krajowej, ale przez cały analizowany okres są od niej wyższe. Województwo zajmuje piąte miejsce w każdej grupie wieku. Ta niezwykła stabilność może wynikać z wewnętrznego zróżnicowania regionu. Korzystne warunki życia, wysokie dochody, rozwinięta opieka specjalistyczna i duża koncentracja usług w Warszawie mogą być częściowo równoważone przez słabszą sytuację części powiatów peryferyjnych. Średnia wojewódzka może zatem ukrywać bardzo duże różnice między metropolią a pozostałą częścią Mazowsza.

Interesujący przebieg występuje w województwie lubelskim. W wieku 0, 15 i 30 lat wartości pozostają nieznacznie poniżej średniej krajowej i wynoszą odpowiednio 99,69, 99,69 oraz 99,59. Od 45. roku życia sytuacja zaczyna się jednak poprawiać, a w wieku 60 lat wskaźnik osiąga 100,60. Lubelskie przechodzi zatem z grupy regionów lekko poniżej średniej do grupy zapewniającej starszym mężczyznom relatywnie korzystniejsze perspektywy dalszego życia. Zmiana między wartością dla noworodków i sześćdziesięciolatków wynosi 0,91 punktu. Może to oznaczać, że region nie posiada równie silnej przewagi jak Podkarpacie czy Małopolska, lecz warunki przeżycia mężczyzn, którzy osiągnęli starszy wiek, są lepsze niż wynikałoby z początkowej pozycji województwa.

Odwrotny proces zachodzi w Wielkopolsce. Wskaźniki dla mężczyzn w wieku 0, 15, 30 i 45 lat nieznacznie przekraczają średnią krajową, przyjmując wartości od 100,16 do 100,32. W wieku 60 lat spadają jednak do 99,85. Wielkopolska przechodzi więc z pozycji minimalnie korzystniejszej niż przeciętna do minimalnie słabszej. Skala różnicy jest niewielka, ale kierunek zmiany sugeruje, że względna pozycja regionu pogarsza się w starszych grupach mężczyzn. Nie jest to obszar głębokiego deficytu zdrowotnego, lecz region, w którym korzystna sytuacja młodszych grup nie przekształca się w przewagę w dalszym trwaniu życia seniorów. Blisko średniej krajowej pozostają także województwa opolskie, świętokrzyskie i dolnośląskie. Opolskie oscyluje wokół wartości 100: od 99,80 w momencie urodzenia, przez 100,09 w wieku 30 lat, do 99,65 w wieku 60 lat. Nie występuje tu ani trwała przewaga, ani wyraźnie narastający deficyt. Świętokrzyskie zaczyna od 99,60, spada do 99,03 w wieku 30 lat, a następnie poprawia pozycję do 99,80 w wieku 60 lat. Jest to profil przypominający częściowo sytuację Lubelszczyzny, ale bez przekroczenia średniej krajowej. Dolnośląskie pozostaje konsekwentnie nieco poniżej średniej, a jego wskaźnik stopniowo zmniejsza się z 99,77 do 99,30. Różnica nie jest duża, lecz nie występuje również proces nadrabiania dystansu wraz z wiekiem.

Znacznie bardziej niekorzystną grupę tworzą województwa kujawsko-pomorskie, śląskie, zachodniopomorskie, lubuskie, warmińsko-mazurskie i łódzkie. Łączy je nie tylko wynik niższy od średniej krajowej, ale przede wszystkim pogłębianie się relatywnego deficytu wraz z wiekiem mężczyzn. Oznacza to, że kolejne fazy życia nie zmniejszają początkowej niekorzystnej pozycji, lecz ją utrwalają lub powiększają. W województwie kujawsko-pomorskim wskaźnik wynosi 99,16 dla noworodków i 99,23 dla piętnastolatków, po czym stopniowo spada do 98,20 w wieku 60 lat. Deficyt zwiększa się więc z 0,84 do 1,80% wobec średniej krajowej. Szczególne pogorszenie następuje po 30. roku życia. Może to sugerować, że zasadnicze źródła niekorzystnej pozycji są związane bardziej z dorosłym życiem mężczyzn niż z warunkami zdrowotnymi dzieci i młodzieży. Jeszcze wyraźniejszą tendencję obserwujemy na Śląsku. Wskaźnik obniża się tam systematycznie z 99,34 dla noworodków do 98,05 dla sześćdziesięciolatków. Relatywna strata wobec średniej krajowej wzrasta z 0,66 do 1,95%. Województwo przesuwa się z pozycji umiarkowanie słabszej do grupy regionów o jednym z najniższych poziomów prognozowanej dalszej długości życia starszych mężczyzn. Taki przebieg może pozostawać w związku z historycznym charakterem zatrudnienia, ekspozycją na zanieczyszczenie powietrza, dużym udziałem pracy fizycznej, chorobami zawodowymi i utrwalonymi wzorcami zachowań zdrowotnych. Dane nie pozwalają jednak przesądzić udziału poszczególnych czynników.

Województwo zachodniopomorskie zaczyna od wartości 99,00 dla noworodków. Oznacza to prognozowaną długość życia mężczyzn o 1% niższą od średniej krajowej. W wieku 15 lat wskaźnik spada do 98,70, w wieku 30 lat do 98,64, w wieku 45 lat do 98,31, a w wieku 60 lat do 97,80. Deficyt zwiększa się więc z 1,00 do 2,20%, a różnica między pierwszą i ostatnią analizowaną grupą wynosi 1,20 punktu. Zachodniopomorskie zajmuje trzynaste miejsce wśród województw dla mężczyzn w wieku 0 i 60 lat, natomiast w wieku 15 i 45 lat spada na miejsce czternaste. Nie mamy zatem do czynienia z jednorazowym słabszym wynikiem, lecz z utrwaloną niekorzystną pozycją, która pogłębia się w miarę przechodzenia mężczyzn przez kolejne fazy życia. Z punktu widzenia polityki regionalnej oznacza to, że problem Zachodniopomorskiego nie powinien być interpretowany przede wszystkim jako kwestia opieki nad najmłodszymi. Już wskaźnik dla noworodków jest niekorzystny, ale największa strata pojawia się w wieku dojrzałym i starszym. Sugeruje to kumulowanie się ryzyk w dorosłym życiu mężczyzn. Szczególnego znaczenia nabierają profilaktyka chorób układu krążenia i nowotworów, diagnostyka po 40. roku życia, przeciwdziałanie uzależnieniom, zdrowie psychiczne, bezpieczeństwo pracy, aktywność fizyczna oraz dostępność lekarzy i badań na obszarach peryferyjnych. Sama poprawa infrastruktury szpitalnej nie musi wystarczyć, jeżeli mężczyźni zbyt późno zgłaszają się do lekarza, rzadko korzystają z badań profilaktycznych albo mieszkają w miejscach, z których dostęp do specjalisty wymaga długiej podróży.

Województwa lubuskie i warmińsko-mazurskie osiągają w wieku 60 lat identyczną wartość 97,55, choć dochodzą do niej z nieco innych poziomów. Lubuskie zaczyna od 98,51, a warmińsko-mazurskie od 98,91. Oznacza to, że Warmińsko-Mazurskie doświadcza silniejszego pogorszenia względnej pozycji: o 1,36 punktu między wiekiem 0 i 60 lat wobec 0,96 punktu w Lubuskiem. Oba regiony łączy stosunkowo niska gęstość zaludnienia, rozproszenie osadnictwa i obecność licznych obszarów peryferyjnych. Może to ograniczać dostępność szybkiej diagnostyki i specjalistycznego leczenia, szczególnie dla starszych mężczyzn. Ponownie jest to jednak hipoteza wymagająca weryfikacji na poziomie powiatów i poszczególnych przyczyn zgonów.

Najtrudniejszą sytuację ma województwo łódzkie. Zajmuje ono ostatnie miejsce we wszystkich analizowanych grupach wieku. Wskaźnik wynosi 98,04 dla noworodków, 97,43 dla piętnastolatków, 96,87 dla trzydziestolatków, 96,52 dla mężczyzn w wieku 45 lat i 96,16 dla sześćdziesięciolatków. Oznacza to, że początkowy deficyt wynoszący 1,96% zwiększa się do 3,84%. Spadek pomiędzy wartościami dla wieku 0 i 60 lat wynosi 1,88 punktu i jest największy spośród wszystkich województw po stronie pogorszenia. Łódzkie nie tylko pozostaje regionem o najniższej prognozowanej długości życia mężczyzn, ale wraz z wiekiem coraz bardziej oddala się od średniej krajowej i od liderów zestawienia. W wieku 60 lat różnica między Podkarpaciem a województwem łódzkim wynosi aż 8,78 punktu wskaźnika. Nie oznacza to bezpośrednio różnicy 8,78 roku, ale pokazuje bardzo dużą relatywną rozpiętość dalszego trwania życia mężczyzn, którzy osiągnęli ten sam wiek. Jest to szczególnie istotne, ponieważ porównanie sześćdziesięciolatków obejmuje osoby, które przeżyły wcześniejsze fazy życia. Różnice widoczne w tej grupie nie są więc jedynie rezultatem wcześniejszej śmiertelności, lecz dotyczą także perspektywy dalszego życia tych mężczyzn, którzy do wieku 60 lat dożyli. Wskazują na utrzymywanie się regionalnych nierówności zdrowotnych również po wejściu w wiek przedemerytalny i emerytalny.

Układ przestrzenny nie daje się sprowadzić do prostego podziału na rozwiniętą zachodnią Polskę i słabszą część wschodnią. W przypadku długości życia mężczyzn często występuje relacja odwrotna. Najwyższe wartości osiągają Podkarpackie, Małopolskie i Podlaskie, podczas gdy województwa zachodnie i północno-zachodnie, takie jak Lubuskie i Zachodniopomorskie, należą do grupy najsłabszej. Jednocześnie nie cała Polska wschodnia uzyskuje przewagę: Warmińsko-Mazurskie osiąga jeden z najniższych wyników, Świętokrzyskie pozostaje poniżej średniej, a Lubelskie przekracza ją dopiero w wieku 60 lat. Nie można więc mówić o jednolitym „wschodnim modelu długowieczności”. Bardziej uzasadnione jest wskazanie skupienia korzystnych wartości w Polsce południowo-wschodniej oraz odrębnej przewagi Podlasia. Dane nie potwierdzają również prostej zależności między poziomem urbanizacji lub zamożności a długością życia mężczyzn. Mazowieckie i Pomorskie osiągają wyniki powyżej średniej, ale Dolnośląskie, Wielkopolskie i Śląskie nie uzyskują analogicznej przewagi. Województwa o silnych metropoliach mogą korzystać z lepszej dostępności wysokospecjalistycznego leczenia, wyższych dochodów i większej podaży usług, lecz jednocześnie mogą być obciążone zanieczyszczeniem, stresem, nierównościami wewnętrznymi, określoną strukturą zawodową i niekorzystnymi zachowaniami zdrowotnymi. Wskaźnik wojewódzki stanowi zatem wynik oddziaływania wielu przeciwstawnych mechanizmów.

Szczególne znaczenie ma fakt, że analiza dotyczy mężczyzn. W tej grupie regionalne różnice długości życia mogą być silniej związane z umieralnością w wieku produkcyjnym, wypadkami, chorobami zawodowymi, uzależnieniami, samobójstwami oraz późnym korzystaniem z pomocy medycznej. Mężczyźni częściej niż kobiety wykonują prace fizyczne i niebezpieczne, rzadziej uczestniczą w części badań profilaktycznych, a zachowania ryzykowne mogą silniej różnicować ich szanse przeżycia. Z tego powodu regionalna polityka zdrowotna nie powinna ograniczać się do uniwersalnych programów kierowanych do całej populacji. Potrzebne są działania projektowane specjalnie z myślą o mężczyznach, ich miejscu pracy, sposobie korzystania z usług zdrowotnych i społecznych wzorcach reagowania na chorobę. Dane wskazują także na potrzebę odejścia od oceny zdrowia mieszkańców wyłącznie przez pryzmat stanu infrastruktury medycznej. Liczba szpitali, łóżek, lekarzy czy poradni jest ważna, ale nie wyjaśnia w pełni zróżnicowania długości życia. O rezultacie decyduje cały regionalny system zdrowia: warunki pracy, dochody, jakość środowiska, transport, edukacja zdrowotna, dostępność żywności, aktywność fizyczna, więzi społeczne, szybkość pomocy ratunkowej, profilaktyka oraz ciągłość leczenia. Wysokie wyniki Podkarpacia i Małopolski mogą być związane z kombinacją uwarunkowań społecznych i behawioralnych, której nie da się odtworzyć przez pojedynczą inwestycję w ochronę zdrowia.

Z perspektywy metodologicznej analiza relacji do średniej krajowej ma istotną zaletę: pokazuje pozycję regionów niezależnie od ogólnej poprawy lub pogorszenia długości życia w Polsce. Nie pozwala jednak ustalić, czy w danym województwie rzeczywista liczba oczekiwanych lat życia wzrosła. Region może zmniejszyć wartość wskaźnika, mimo że długość życia jego mieszkańców rośnie, jeżeli poprawa w całym kraju następuje szybciej. Analogicznie wzrost wskaźnika może oznaczać nie tylko bezwzględną poprawę, lecz także wolniejsze pogorszenie niż w innych częściach Polski. Do oceny dynamiki należy uwzględnić dane w ujęciu czasowym oraz bezwzględną liczbę dalszych lat życia. Przedstawione zestawienie pozwala natomiast bardzo dobrze rozpoznać kształt terytorialnych nierówności. Można wyróżnić regiony kumulujące przewagę wraz z wiekiem, przede wszystkim Podkarpackie, Małopolskie i Podlaskie; regiony posiadające stabilną przewagę, takie jak Pomorskie i Mazowieckie; województwa oscylujące wokół średniej, w tym Wielkopolskie, Opolskie, Świętokrzyskie, Dolnośląskie i Lubelskie; oraz regiony, w których deficyt pogłębia się wraz z dorosłością mężczyzn: Kujawsko-Pomorskie, Śląskie, Zachodniopomorskie, Lubuskie, Warmińsko-Mazurskie i przede wszystkim Łódzkie. Należy mieć na względzie, że średnia wojewódzka może ukrywać silne kontrasty między metropoliami, miastami średnimi, obszarami wiejskimi i peryferyjnymi. Szczególnie w dużych i zróżnicowanych regionach, takich jak Mazowieckie, Pomorskie, Śląskie czy Zachodniopomorskie, różnice wewnętrzne mogą być równie ważne jak dystans między województwami.

Z punktu widzenia polityki publicznej najbardziej alarmujące jest narastanie rozpiętości wraz z wiekiem. Oznacza ono, że nierówności nie są stałym, odziedziczonym parametrem, lecz powstają i pogłębiają się w toku życia mężczyzn. To z kolei oznacza, że można na nie wpływać. Kluczowa jest interwencja przed pojawieniem się zaawansowanych chorób, szczególnie w wieku 30–60 lat. Programy badań przesiewowych, profilaktyka w miejscach pracy, ograniczanie palenia i nadużywania alkoholu, leczenie nadciśnienia, przeciwdziałanie otyłości, wsparcie zdrowia psychicznego oraz poprawa dostępu do lekarzy na obszarach peryferyjnych powinny być traktowane nie jako rozproszone działania promocyjne, lecz jako element regionalnej polityki rozwoju. Długość życia mężczyzn jest bowiem nie tylko wskaźnikiem zdrowotnym. Informuje również o jakości rynku pracy, warunkach życia, spójności terytorialnej, dostępności usług i zdolności instytucji do ograniczania możliwej do uniknięcia umieralności. Region, w którym mężczyźni żyją krócej, ponosi koszty społeczne, rodzinne i gospodarcze: wcześniej traci pracowników, zwiększa obciążenie systemu ochrony zdrowia i pomocy społecznej, ogranicza dochody gospodarstw domowych oraz pogłębia problemy demograficzne.