Tekst został opublikowany w portalu Atlantic Council: https://www.atlanticcouncil.org/dispatches/how-the-nordic-baltic-states-became-europes-reliable-security-engine/#bluf2

Anna Wieslander, Louise Blomqvist

Skoordynowane działania, wspólne finansowanie i wsparcie operacyjne. Podejście państw nordycko-bałtyckich pokazuje, że gdy małe i średnie państwa działają wspólnie, mogą mieć nieproporcjonalnie duży wpływ na bezpieczeństwo europejskie i transatlantyckie.

Kiedy prezydent USA Donald Trump zaostrzył kryzys na Grenlandii na początku stycznia, nalegając na przejęcie wyspy przez Stany Zjednoczone i nie wykluczając użycia siły militarnej, Dania szybko uzyskała wsparcie ze strony swoich nordyckich i bałtyckich sąsiadów. Nie był to przypadek. W ciągu zaledwie kilku lat nordycko-bałtycka ósemka (NB8) – Dania, Finlandia, Norwegia, Szwecja, Islandia, Estonia, Łotwa i Litwa – stała się znacznie bardziej proaktywna i elastyczna w kształtowaniu europejskiej polityki bezpieczeństwa.

Jedność ma znaczenie, podobnie jak silne wspólne oświadczenia. Jednak w europejskiej debacie o bezpieczeństwie, charakteryzującej się ciągłymi deklaracjami i nierówną realizacją, to właśnie spójność słów z czynami naprawdę zbudowała wiarygodność tego północnoeuropejskiego forum.

Jeśli rok 2024 był rokiem, w którym państwa nordycko-bałtyckie stały się bardziej „ widoczne i istotne” w kontekście europejskiego bezpieczeństwa, a rok 2025 rokiem, w którym stały się europejskim centrum bezpieczeństwa, działając wcześnie i jasno wyrażając swoje stanowisko, to rok 2026 zapowiada się jako rok, w którym ich model zostanie wystawiony na próbę pod presją.

Regionalne forum o strategicznym zamierzeniu

Z początkiem roku Estonia przejmuje rotacyjne przewodnictwo w NB8, a jej program koncentruje się na zacieśnianiu współpracy i podnoszeniu rangi międzynarodowej grupy. Ta ambicja podkreśla, że ​​wpływy grupy nie są związane z pojedynczym kryzysem ani konkretną kadencją. Nabierają one charakteru strukturalnego. Koordynacja podlega rotacji, ale strategiczne zamierzenia pozostają stabilne, poparte rosnącą liczbą działań i osiąganych rezultatów.

Choć Grenlandia dominuje na pierwszych stronach gazet, Ukraina pozostaje kwestią, która umacnia wiarygodność NB8. W 2025 roku grupa przekształciła powtarzające się wspólne sygnały w niemal instytucjonalny głos, wydając skoordynowane oświadczenia w lutym, sierpniu, wrześniu i listopadzie. Członkowie grupy wspólnie stworzyli spójną narrację: odrzucając wszelkie rozwiązania narzucane Kijowowi, podkreślając, że granic nie można zmieniać siłą i potwierdzając, że wsparcie dla Ukrainy musi być kontynuowane tak długo, jak Rosja nie zgodzi się na rzeczywiste zawieszenie broni.

Wiarygodność NB8 wynika jednak nie tylko z deklaracji, ale także z działań – a konkretnie z finansowania i realizacji. Państwa nordyckie i bałtyckie nie tylko są na dobrej drodze – lub już ją osiągają – do osiągnięcia celu NATO w zakresie wydatków na obronę wynoszącego 5% produktu krajowego brutto (PKB), ale należą również do czołowych donatorów wsparcia wojskowego dla Ukrainy w relacji do PKB. Coraz częściej wsparcie to jest koordynowane. W listopadzie wszystkie osiem państw nordycko-bałtyckich wspólnie sfinansowało pakiet o wartości 500 milionów dolarów, obejmujący sprzęt wojskowy i amunicję ze Stanów Zjednoczonych, w ramach Listy Priorytetowych Wymagań NATO wobec Ukrainy. Był to jeden z największych skoordynowanych wkładów europejskich w tym roku i wyraźny przykład tego, jak wygląda europejska koalicja, gdy polityczne porozumienie przekłada się na skuteczność operacyjną.

W ciągu 2025 roku państwa nordycko-bałtyckie przeszły od redukcji zapasów do budowania trwałych zdolności, w tym koprodukcji z Ukrainą. Współpraca Szwecji z Kijowem w zakresie przyszłych zdolności powietrznych oraz wysiłki Danii mające na celu ułatwienie ukraińskiej produkcji obronnej na jej terytorium sygnalizują przejście od krótkoterminowych transferów do trwałych zdolności bojowych.

Temu zwrotowi w przemyśle towarzyszył gęsty ekosystem koalicji pod przewodnictwem krajów nordycko-bałtyckich: Łotwa realizująca najdynamiczniejszy w Europie zakup dronów dla Ukrainy, Litwa koordynująca międzynarodowe działania w zakresie rozminowywania, Estonia przeznaczająca stały udział w PKB na stałe wsparcie wojskowe, a szersza inicjatywa nordycko-bałtycka szkoli i wyposaża ukraińskie brygady u boku Polski. Razem te działania przekładają wolę polityczną na gotowe do rozmieszczenia zdolności, docierając na pole bitwy szybciej i z mniejszą liczbą tarć instytucjonalnych niż w przypadku większych formatów europejskich.

Przeciwdziałanie Rosji na Morzu Bałtyckim to kolejny przykład działań nordycko-bałtyckich. Morze Bałtyckie jest obecnie jednym z najściślej monitorowanych akwenów morskich w Europie, z ciągłymi patrolami morskimi, obserwacją powietrzną i ochroną infrastruktury podmorskiej, w dużej mierze dzięki zaangażowaniu państw nordycko-bałtyckich. Rozpoczęcie operacji Baltic Sentry NATO na początku 2025 roku, w połączeniu z pierwszymi dużymi morskimi misjami Szwecji , sygnalizuje, że północna postawa obronna Sojuszu przechodzi od koncepcji politycznej do realnej działalności operacyjnej.

Działania te wykraczają poza statki i samoloty, obejmując sferę prawną i regulacyjną. Zwalczanie rosyjskiej floty cieni i szarej strefy morskiej, egzekwowanie sankcji i koordynacja regulacji morskich stały się częścią tej samej logiki bezpieczeństwa, odzwierciedlając nordycko-bałtyckie podejście, które traktuje przymus na morzu zarówno jako kwestię zarządzania, jak i wyzwanie militarne.

Sygnał dla Moskwy jest jasny i Pekin również go odbiera. Skoordynowane działania europejskie, jeśli są kontynuowane i egzekwowane, mają strategiczne znaczenie.

To przesłanie jest szczególnie istotne dzisiaj, ponieważ odstraszanie coraz częściej polega na zdolności do utrzymania obranego kursu przez lata – czy to poprzez wspieranie Ukrainy, przeciwdziałanie zagrożeniom hybrydowym, czy też zachowanie jasności politycznej co do wartości i interesów. W tym kontekście państwa nordycko-bałtyckie dalekie są od „małych” aktorów, za jakich często się je uważa. Ich łączna siła gospodarcza dorównuje sile największych mocarstw europejskich – co przypomina, że ​​skala w dziedzinie bezpieczeństwa jest często wyborem politycznym. Państwa nordycko-bałtyckie wykorzystały tę wiedzę, przekładając połączone zasoby na decyzje dotyczące zamówień publicznych, planowanie przemysłowe i trwałe zobowiązania polityczne.

Kolejny etap przywództwa nordycko-bałtyckiego

Dalszy rozwój wydarzeń prawdopodobnie będzie przebiegał dwoma głównymi torami. Po pierwsze, Grenlandia pozostanie testem norm sojuszniczych i spójności nordycko-bałtyckiej, wymagając stałego wsparcia politycznego w miarę trwania dyplomacji ze Stanami Zjednoczonymi. Przez lata polityka obronna państw nordycko-bałtyckich opierała się na znanej logice: trzymać się blisko Waszyngtonu, dowieść powagi i zyskać pewność. Ta logika nadal ma znaczenie, ale kryzys na Grenlandii pokazuje, że nie można jej już dłużej lekceważyć. W odpowiedzi na eskalację działań USA, Dania i jej nordycko-bałtyccy partnerzy skupili się na utrzymaniu tej kwestii w ścisłych ramach dyplomatycznych i prawnych, jednocześnie wzmacniając zasadę, że bezpieczeństwo Arktyki pozostaje wspólną odpowiedzialnością NATO.

Po drugie, Ukraina pozostanie centralnym testem wiarygodności, wymagającym sprzeciwu wobec przedwczesnych porozumień i dalszych inwestycji w wojsko, przemysł i wsparcie polityczne.

Istnieje również szersze zadanie strategiczne. NB8 jest dobrze przygotowana do wzmocnienia europejskiego filaru w NATO, jednocześnie niwelując różnice między NATO a Unią Europejską, szczególnie w obszarach, w których bezpieczeństwo, potencjał przemysłowy i egzekwowanie sankcji coraz bardziej się pokrywają. Co równie ważne, grupa musi unikać stania się wyspą północną, oderwaną od reszty Europy. Nowy zwyczaj włączania Polski i Niemiec do spotkań NB8 jest w tym względzie mądry. Jednak wiarygodne odstraszanie i odporność w całej Europie wymagają szerszych sieci poza regionem, w tym współpracy z partnerami na południu oraz zdolności do łączenia regionalnego przywództwa ze spójnością kontynentalną.

Głębsza lekcja jest jednak taka sama dla Grenlandii i Ukrainy: wiarygodność się kumuluje. Buduje się ją poprzez wspólne działanie na wczesnym etapie, jasne wyrażanie zasad i przekuwanie solidarności w potencjał i realizację.

W 2026 roku Europa będzie poświęcać więcej czasu na debatę nad tym, na które koalicje można liczyć, które przetrwają presję i które będą w stanie udźwignąć odpowiedzialność w obliczu trwającej niepewności geopolitycznej. Coraz częściej odpowiedź wskazuje na północ – nie dlatego, że członkowie NB8 są największymi potęgami Europy, ale dlatego, że konsekwentnie dotrzymują swoich obietnic.

 

Dr Anna Wieslander jest dyrektorem ds. Europy Północnej i szefową Biura Rady Atlantyckiej w Europie Północnej w Sztokholmie.Wcześniej pełniła funkcję sekretarza generalnego Szwedzkiego Stowarzyszenia Obrony, szefa biura przewodniczącego szwedzkiego parlamentu, sekretarza Szwedzkiej Komisji Obrony oraz zastępcy dyrektora szwedzkiego Ministerstwa Obrony.

Louise Blomqvist jest koordynatorem projektu w biurze Atlantic Council w Europie Północnej.