Tomasz Augustyn

Między tradycyjnie umiarkowaną rolą przemysłu a możliwością budowy nowych specjalizacji przemysłowych.

Struktura przemysłowa Polski pozostaje silnie zróżnicowana regionalnie, a pozycja poszczególnych województw jest wypadkową zarówno historycznych trajektorii uprzemysłowienia, jak i współczesnych przewag konkurencyjnych związanych z lokalizacją, dostępnością kadr, obecnością dużych zakładów, integracją z łańcuchami dostaw oraz poziomem urbanizacji i specjalizacji sektorowej. Średnia wielkość produkcji sprzedanej przemysłu na 1 mieszkańca dla Polski wynosi 64 078 zł, przy 1 732 929 pracujących w przetwórstwie przemysłowym. Już samo zestawienie tych dwóch wskaźników pokazuje, że skala zatrudnienia nie zawsze przekłada się liniowo na poziom produktywności czy intensywności przemysłowej, a pozycja regionu zależy nie tylko od liczby miejsc pracy w przemyśle, lecz również od struktury branżowej, kapitałochłonności i wartości dodanej wytwarzanej przez lokalny sektor przemysłowy.

Na czele stawki znajduje się województwo mazowieckie z produkcją sprzedaną przemysłu na poziomie 101 133 zł na mieszkańca. Jest to wynik zdecydowanie najwyższy w kraju, znacząco przewyższający średnią ogólnopolską. Towarzyszy mu także bardzo wysoka liczba pracujących w przetwórstwie przemysłowym – 298 720 osób. Mazowsze pokazuje tym samym, że mimo dominującej roli funkcji metropolitalnych, usługowych i administracyjnych pozostaje równocześnie bardzo silnym regionem przemysłowym. To ważna obserwacja, bo obala uproszczony obraz województwa mazowieckiego jako przestrzeni zdominowanej wyłącznie przez sektor usług. W rzeczywistości mamy tu do czynienia z układem gospodarki bardzo zdywersyfikowanej, w której przemysł nadal odgrywa istotną rolę, a wysoki wskaźnik produkcji na mieszkańca świadczy o obecności nowoczesnych, wydajnych gałęzi wytwórczych. Wysokie pozycje w zestawieniu zajmują również województwa tradycyjnie silne przemysłowo: śląskie, dolnośląskie i wielkopolskie. Śląskie osiąga 79 559 zł produkcji sprzedanej przemysłu na mieszkańca i zarazem ma najwyższą liczbę pracujących w przetwórstwie przemysłowym w kraju – 364 965 osób. Wielkopolskie z wynikiem 77 486 zł i 354 713 pracującymi oraz dolnośląskie z 78 473 zł i 230 040 pracującymi potwierdzają silną pozycję zachodniej i południowo-zachodniej Polski jako kluczowego pasa przemysłowego kraju. Są to regiony o dużej zdolności przyciągania inwestycji produkcyjnych, silnie osadzone w europejskich sieciach przemysłowych, korzystające z bliskości rynków zachodnich, dobrze rozwiniętej infrastruktury transportowej i wysokiej koncentracji zakładów przetwórczych. W tym ujęciu przemysłowa mapa Polski wyraźnie wskazuje na przewagę regionów zachodnich i południowych nad wschodnimi i północno-wschodnimi, choć wyjątki od tej reguły istnieją.

Efektywność produkcji przemysłowej w województwach (2024)

Źródło: opracowanie własne na podstawie danych GUS

Na tym tle województwo zachodniopomorskie plasuje się relatywnie słabo. Produkcja sprzedana przemysłu na 1 mieszkańca wynosi tu 40 461 zł, a więc znacznie poniżej średniej krajowej i poniżej poziomu większości województw. Niższe wskaźniki notują jedynie województwa lubelskie (33 374 zł), warmińsko-mazurskie (33 687 zł), świętokrzyskie (40 983 zł – nieznacznie wyżej), podkarpackie (43 124 zł), podlaskie (43 506 zł). Województwo kujawsko-pomorskie wcale nie, bo ono ma wyraźnie wyższy wynik 46 164 zł, a także opolskie i lubuskie również przewyższają zachodniopomorskie. Oznacza to, że województwo zachodniopomorskie należy do grupy regionów o relatywnie niskiej intensywności przemysłowej, jeśli mierzyć ją wartością produkcji sprzedanej przypadającej na mieszkańca. Również liczba pracujących w przetwórstwie przemysłowym – 102 119 osób – nie jest wysoka na tle kraju i sytuuje region wyraźnie poniżej dużych centrów przemysłowych, a także poniżej części województw o zbliżonej lub nawet mniejszej skali demograficznej.

Pomorze Zachodnie wymaga jednak interpretacji bardziej zniuansowanej niż proste zakwalifikowanie do regionów „słabych przemysłowo”. Jego pozycja wynika bowiem z kilku nakładających się uwarunkowań strukturalnych. Region ten nie był historycznie klasycznym rdzeniem ciężkiego uprzemysłowienia na wzór Śląska czy Dolnego Śląska, ani nie rozwinął równie rozległego zaplecza produkcji eksportowej jak Wielkopolska. Jego gospodarka ma bardziej zróżnicowany profil, w którym istotną rolę odgrywają funkcje portowe, logistyczne, gospodarka morska, turystyka, usługi oraz rolnictwo i przetwórstwo rolno-spożywcze. W takich warunkach przemysł nie osiąga tak dużego ciężaru strukturalnego, jak w regionach bardziej jednoznacznie uprzemysłowionych. Ponadto zachodniopomorskie jest województwem o stosunkowo rozproszonej sieci osadniczej poza Szczecinem i Koszalinem, co utrudnia tworzenie dużych, silnie skoncentrowanych klastrów przemysłowych porównywalnych z regionami metropolitalno-przemysłowymi Polski południowej i zachodniej. Jednocześnie trzeba zauważyć, że relatywnie niski poziom produkcji sprzedanej przemysłu na mieszkańca nie oznacza braku istotnych zasobów rozwojowych. Województwo zachodniopomorskie posiada szereg przewag, które mogą wspierać rozwój nowoczesnego przemysłu, ale nie zawsze są one jeszcze w pełni przełożone na aktualne wskaźniki. Region może więc korzystać z przewag lokalizacyjnych, ale ich przemysłowa kapitalizacja wymaga dużych inwestycji, silniejszej integracji z międzynarodowymi łańcuchami produkcji oraz poprawy dostępności kompetencji technicznych i inżynieryjnych. Warto również zwrócić uwagę, że liczba pracujących w przetwórstwie przemysłowym w województwie zachodniopomorskim – 102 119 osób – jest większa niż w województwach takich jak lubuskie, podlaskie, świętokrzyskie czy opolskie, ale nie przekłada się na relatywnie wysoką produkcję sprzedaną na mieszkańca. Może to sugerować, że istotna część przemysłu regionu funkcjonuje w segmentach o niższej wartości dodanej, mniejszej skali, słabszej produktywności albo mniejszej koncentracji kapitału. To cenna wskazówka analityczna: problemem regionu nie jest wyłącznie skala zatrudnienia przemysłowego, lecz raczej struktura i efektywność produkcji. Jeżeli region ma wzmacniać swoją pozycję, kluczowe będzie nie tyle samo zwiększanie liczby pracujących, ile przesuwanie przemysłu ku bardziej zaawansowanym technologicznie i wyżej marżowym segmentom.

Na tle Polski północnej sytuacja województwa zachodniopomorskiego również nie jest szczególnie korzystna. Pomorskie osiąga 56 241 zł produkcji sprzedanej przemysłu na mieszkańca i zatrudnia 168 858 osób w przetwórstwie, wyraźnie wyprzedzając zachodniopomorskie zarówno pod względem intensywności przemysłowej, jak i skali zatrudnienia. To pokazuje, że sam nadmorski charakter i dostęp do morza nie wystarczają do zbudowania silnej pozycji przemysłowej; potrzebne są jeszcze odpowiednio rozwinięte zaplecze metropolitalne, inwestycyjne i technologiczne. Pomorskie lepiej wykorzystuje swoje atuty związane z przemysłem, logistyką, stoczniami, sektorem przetwórczym i integracją z gospodarką międzynarodową. Zachodniopomorskie pozostaje w tym zestawieniu regionem z potencjałem, ale o słabszej materializacji tego potencjału w danych przemysłowych. Porównania z województwami o podobnej liczbie pracujących również nie wypadają dla województwa zachodniopomorskiego najlepiej. Lubelskie przy 96 805 pracujących notuje jeszcze niższą produkcję na mieszkańca, ale już opolskie przy 80 594 pracujących osiąga 47 918 zł, a lubuskie przy 78 161 pracujących – 51 237 zł. Oznacza to, że mniejsze rynki pracy przemysłowej mogą generować wyższą produkcję per capita, jeśli ich struktura przemysłowa jest bardziej wyspecjalizowana i wydajna. Zachodniopomorskie nie wykorzystuje więc w pełni nawet tej skali zatrudnienia przemysłowego, którą już posiada.

Pozycję województwa zachodniopomorskiego należy więc określić jako umiarkowanie słabą przemysłowo, ale nie pozbawioną podstaw do poprawy. Region nie jest przemysłowym liderem, nie należy też do województw średnio silnych w tym zakresie. Jego wyniki lokują go raczej w dolnej części krajowej stawki, co potwierdza, że przemysł nie pełni tu tak mocnej funkcji napędu wzrostu jak w wielu innych częściach Polski. Jednocześnie nie jest to region całkowicie zdeindustrializowany czy marginalny przemysłowo. Istnieje tu realna baza zatrudnienia, obecne są określone specjalizacje produkcyjne, a przewagi lokalizacyjne stwarzają przestrzeń do dalszego rozwoju. Kluczowe pytanie strategiczne brzmi jednak nie o to, czy województwo zachodniopomorskie może odtworzyć klasyczny model wielkoskalowego uprzemysłowienia, lecz czy potrafi zbudować własny profil nowoczesnego przemysłu odpowiadający jego specyfice. Bardziej prawdopodobny i racjonalny wydaje się scenariusz oparty na wzmacnianiu branż związanych z gospodarką morską, energetyką wiatrową, produkcją dla offshore, przetwórstwem spożywczym wysokiej jakości, logistyką przemysłową, komponentami metalowymi i usługami dla przemysłu, a nie na kopiowaniu śląskiego czy wielkopolskiego modelu rozwoju. W tym sensie niższe wskaźniki przemysłowe nie muszą oznaczać trwałej słabości, ale wskazują na potrzebę bardziej świadomego pozycjonowania regionu w nowej strukturze gospodarki.

Dane pokazują wyraźnie, że przemysłowa mapa Polski jest nadal silnie spolaryzowana, a zachodniopomorskie plasuje się poniżej średniej krajowej zarówno pod względem produkcji sprzedanej przemysłu na 1 mieszkańca, jak i skali zatrudnienia w przetwórstwie przemysłowym. Region ustępuje nie tylko największym potęgom przemysłowym kraju, ale także części województw średnich i mniejszych. Jego pozycja jest rezultatem historycznie słabszego uprzemysłowienia, bardziej zróżnicowanej struktury gospodarki oraz niepełnego wykorzystania przewag lokalizacyjnych. Zarazem województwo dysponuje atutami, które przy odpowiedniej strategii mogą wspierać rozwój bardziej nowoczesnego i wyspecjalizowanego przemysłu. W tym sensie województwo zachodniopomorskie nie jest dziś przemysłowym liderem, ale raczej regionem przejścia – między tradycyjnie umiarkowaną rolą przemysłu a możliwością budowy nowych specjalizacji przemysłowych opartych na położeniu, logistyce, energetyce i gospodarce morskiej.