Andrzej Pieśla
Hotelarze w Meklemburgii-Pomorzu Przednim zauważają spadek liczby turystów po wyborach.
Po lutowych wyborach do Bundestagu, gdzie AfD uzyskała wysoki wynik w Meklemburgii-Pomorzu Przednim, niektórzy turyści zaczęli odwoływać rezerwacje, powołując się na obawy związane z partią. Wybrzeże Morza Bałtyckiego w tym regionie, będące popularnym celem wakacyjnym w Niemczech, stało się miejscem kontrowersji.
Szef hotelu w Ahlbeck na Uznamie, tuż po wyborach, otrzymał niepokojące telefony i e-maile od gości, którzy zdecydowali się zmienić plany. Wśród nich były osoby, które wskazały, że obawy o bezpieczeństwo związane z wynikiem AfD sprawiły, że zrezygnowały z wakacji w tym regionie. Jedna z turystek z Lueneburga pisała: „Straciliśmy ochotę na wyjazd do Ahlbecku, prawdopodobnie wybierzemy Świnoujście”. Inna osoba, planująca przyjazd z mężem, czuła się niekomfortowo z powodu politycznych nastrojów, które mogą wpływać na bezpieczeństwo obcokrajowców.
Przewodniczący Dehoga w Meklemburgii-Pomorzu Przednim zwrócił uwagę, że coraz więcej hotelarzy zgłasza przypadki rezygnacji z rezerwacji z powodu wyniku AfD. Choć są to pojedyncze przypadki, niepokój dotyczący rasizmu i nietolerancji nie pozostaje bez wpływu na branżę turystyczną.
Na międzynarodowych targach turystycznych ITB w Berlinie, Niemieckie Stowarzyszenie Turystyki (DTV) wydało oświadczenie, apelując o wysłanie jasnego komunikatu, że Niemcy pozostają otwartym i gościnnym krajem, w którym wszyscy są mile widziani. Prezes DTV, Reinhard Meyer, podkreślił, że zagraniczni turyści uważnie obserwują sytuację polityczną w Niemczech.
