Tomasz Augustyn

W polskich lasach rośnie coś znacznie cenniejszego od pieniędzy.

Struktura pogłowia wybranych gatunków zwierzyny łownej w układzie regionalnym na tle udziału województw w ogólnej powierzchni gruntów leśnych w Polsce ukazuje kluczowe prawidłowości i zależności w potencjale polskich lasów. W skali kraju populacja sarny wynosi 878,1 tys. sztuk, jelenia 279,2 tys., lisa 247 tys., dzika 59,8 tys., natomiast w przypadku gatunków liczonych w sztukach bez przelicznika tysięcznego – łosia 45 655, daniela 35 661 i muflona 1 874. Zestawienie pozwala ocenić, w jakim stopniu rozkład przestrzenny populacji koreluje z potencjałem siedliskowym, wyrażonym udziałem w powierzchni gruntów leśnych, oraz gdzie występują ponadprzeciętne koncentracje poszczególnych gatunków.

W ujęciu ogólnym widoczna jest silna zależność między udziałem w powierzchni leśnej a wielkością populacji gatunków leśnych, szczególnie jeleniowatych. Regiony o wysokim udziale lasów – województwo wielkopolskie (8,32%), zachodniopomorskie (8,92%), mazowieckie (8,89%), warmińsko-mazurskie (8,33%) – należą do istotnych obszarów koncentracji zwierzyny płowej. Jednak korelacja ta nie ma charakteru liniowego, gdyż na liczebność wpływają także czynniki takie jak jakość siedlisk, struktura drzewostanów, presja łowiecka, mozaikowatość krajobrazu rolniczo-leśnego oraz uwarunkowania klimatyczne. Województwo wielkopolskie wyróżnia się bardzo wysokim udziałem w populacji sarny (11,59%), jelenia (10,92%), lisa (10,08%) i dzika (10,87%), a także wyjątkowo dużą koncentracją daniela (33,67%) i muflona (37,41%). Wskazuje to na silnie rozwiniętą gospodarkę łowiecką i sprzyjające warunki siedliskowe w krajobrazie o dużej mozaikowości pól i lasów, co sprzyja gatunkom preferującym ekoton. Na tym tle województwo zachodniopomorskie zajmuje pozycję szczególną. Przy udziale 8,92% w ogólnej powierzchni gruntów leśnych – jednym z najwyższych w kraju – region wykazuje ponadprzeciętną koncentrację jelenia (14,61%) i dzika (12,88%). Oznacza to, że udział w populacji tych gatunków wyraźnie przekracza udział w zasobach leśnych, co świadczy o wysokiej jakości siedlisk i dużej pojemności środowiskowej. Zachodniopomorskie jest więc jednym z kluczowych obszarów występowania dużej zwierzyny płowej w Polsce. Jednocześnie udział w populacji sarny (8,84%) jest zbliżony do udziału w powierzchni leśnej, co wskazuje na stabilny, proporcjonalny poziom zagęszczenia. W przypadku lisa (7%) udział jest nieco niższy od potencjału siedliskowego, co może wynikać z lokalnych uwarunkowań krajobrazowych lub presji łowieckiej.

Wyraźnie odmienna jest sytuacja w odniesieniu do łosia – jedynie 0,38% populacji krajowej, co jest wartością marginalną. Wynika to z rozmieszczenia tego gatunku, którego główne centra występowania koncentrują się w północno-wschodniej Polsce (warmińsko-mazurskie – 23,25%, mazowieckie – 22,23%, lubelskie – 19,1%, podlaskie – 15,86%). Są to regiony o rozległych kompleksach bagiennych i dolin rzecznych, stanowiących preferowane siedliska łosia, których w zachodniopomorskim jest relatywnie mniej. W przypadku daniela (7,18%) i muflona (1,12%) udział regionu jest umiarkowany, bez szczególnej specjalizacji. Struktura ta wskazuje, że zachodniopomorskie posiada silny potencjał w zakresie gospodarki łowieckiej opartej na jeleniu i dziku, czyli gatunkach o istotnym znaczeniu ekonomicznym i ekologicznym. Wysoka koncentracja jeleniowatych może sprzyjać rozwojowi turystyki łowieckiej oraz przetwórstwa dziczyzny, ale jednocześnie generuje ryzyko szkód w rolnictwie i młodnikach leśnych. Oznacza to konieczność precyzyjnego zarządzania populacjami w celu utrzymania równowagi między funkcją gospodarczą a ochroną ekosystemów.

Elementy potencjału lasów – udział regionów w ogóle pogłowia wybranych gatunków zwierząt łownych (2025)

Źródło: opracowanie własne na podstawie danych GUS

W skali kraju widoczna jest wyraźna specjalizacja regionalna: północny wschód dominuje w populacji łosia, zachód i południowy zachód w muflonie (dolnośląskie – 44,34%), natomiast centralno-zachodnia Polska w danielu. Województwo zachodniopomorskie wpisuje się w model regionu o wysokiej produktywności siedlisk dla dużej zwierzyny płowej, przy jednoczesnym ograniczonym znaczeniu dla gatunków bagiennych. Z perspektywy rozwoju regionalnego oznacza to, że potencjał przyrodniczy województwa jest wyraźny, lecz selektywny. Region dysponuje zasobem, który może być podstawą zrównoważonej gospodarki łowieckiej i elementem oferty turystyki przyrodniczej, jednak wymaga to zarządzania opartego na danych populacyjnych, kontroli zagęszczeń oraz integracji z polityką ochrony przyrody. Pomorze Zachodnie nie jest regionem o najwyższej ogólnej koncentracji wszystkich gatunków, ale jest jednym z kluczowych obszarów w Polsce pod względem jelenia i dzika, co stanowi jego wyraźną specjalizację w strukturze krajowej.

W wielu krajach o wysokim poziomie świadomości ekologicznej i rozwiniętej gospodarce leśnej dojrzewa przekonanie, że wartość lasu nie może być redukowana do wolumenu pozyskanego drewna ani do prostego rachunku przychodów z gospodarki surowcowej. Taki sposób myślenia, dominujący w XIX i części XX wieku, odpowiadał logice industrialnej eksploatacji zasobów, w której las był przede wszystkim magazynem biomasy. Współcześnie coraz wyraźniej dostrzega się, że jest on złożonym systemem ekologicznym i społecznym, którego funkcje wykraczają daleko poza produkcję surowca drzewnego. Próba uprzedmiotowienia przyrody – sprowadzenia jej do kategorii towaru – prowadzi do niedoszacowania realnej wartości kapitału naturalnego oraz do kosztów zewnętrznych, które w długim okresie przewyższają doraźne zyski. Las pełni bowiem fundamentalne funkcje regulacyjne: magazynuje i sekwestruje dwutlenek węgla, stabilizuje lokalny klimat, retencjonuje wodę, ogranicza skutki powodzi i suszy, chroni gleby przed erozją. W warunkach postępujących zmian klimatycznych te usługi ekosystemowe nabierają wymiaru strategicznego. Ich wartość ekonomiczna, choć trudna do bezpośredniego wyceny rynkowej, jest ogromna – obejmuje uniknięte koszty katastrof naturalnych, ochrony infrastruktury czy adaptacji do ekstremalnych zjawisk pogodowych. W wielu krajach rozwijane są mechanizmy wyceny usług ekosystemowych oraz systemy płatności za ich utrzymanie, co odzwierciedla zmianę paradygmatu w postrzeganiu roli lasów.

Równie istotny jest wymiar bioróżnorodności. Lasy stanowią siedlisko dla tysięcy gatunków roślin i zwierząt, a ich strukturalna złożoność – obecność martwego drewna, starodrzewów, różnorodnych warstw roślinności – warunkuje trwałość całych łańcuchów troficznych. Uprzedmiotowienie zwierząt jako elementu „zasobu” pomija ich rolę w utrzymaniu równowagi ekologicznej. Duże drapieżniki regulują liczebność roślinożerców, te z kolei wpływają na odnowienia drzewostanów, a drobne organizmy glebowe decydują o żyzności i zdolności regeneracyjnej ekosystemu. Degradacja jednego ogniwa prowadzi do efektów kaskadowych, których naprawa bywa kosztowna lub niemożliwa. Nie można pominąć także funkcji społecznych i kulturowych. Lasy są przestrzenią rekreacji, edukacji przyrodniczej, turystyki, a także elementem tożsamości lokalnych społeczności. Ich obecność podnosi jakość życia, wpływa na zdrowie psychiczne i fizyczne mieszkańców oraz zwiększa atrakcyjność osiedleńczą regionów. W gospodarkach rozwiniętych rośnie znaczenie tzw. ekonomii doświadczeń – a kontakt z naturą, cisza, krajobraz leśny stają się dobrem poszukiwanym i cenionym. W tym sensie dobrostan lasów generuje wartość niematerialną, która nie jest ujmowana w tradycyjnych statystykach PKB, lecz realnie wpływa na rozwój społeczno-gospodarczy.

Zmiana myślenia o lesie oznacza także odejście od czysto ekstrakcyjnego modelu zarządzania na rzecz modelu zrównoważonego, w którym produkcja drewna pozostaje jedną z funkcji, ale nie dominującą. Coraz częściej mówi się o kapitale naturalnym jako równorzędnym wobec kapitału finansowego czy infrastrukturalnego. W tym ujęciu nadmierna eksploatacja zasobów leśnych jest formą konsumpcji kapitału, która obniża potencjał rozwojowy przyszłych pokoleń. Całkowita wartość dobrostanu lasów – obejmująca usługi regulacyjne, bioróżnorodność, funkcje społeczne i kulturowe – znacząco przewyższa wartość drewna jako surowca. Oznacza to konieczność włączenia tej perspektywy do polityk publicznych, planowania przestrzennego oraz rachunku ekonomicznego. W dojrzałych systemach zarządzania coraz częściej przyjmuje się, że ochrona i racjonalne użytkowanie lasów nie są kosztem rozwoju, lecz jego warunkiem. Bogactwo lasów to nie tylko zapas surowca, lecz złożony system podtrzymujący życie, stabilność klimatyczną i jakość funkcjonowania społeczeństw – a jego wartość w długim horyzoncie czasowym jest nieporównywalnie większa niż bieżący przychód z wycinki.