Tekst został opublikowany w portalu fińskiego think tanku EVA: https://www.eva.fi/blog/2024/11/26/nato-ja-eu-myonteisyydessa-notkahdus-maailmanpolitiikan-epavakaus-heijastuu-asenteisiin/
Zdecydowana większość Finów nadal pozytywnie odnosi się zarówno do członkostwa w NATO, jak i w UE, jednak w obu przypadkach pozytywne nastawienie nieco osłabło w porównaniu z wiosną ubiegłego roku. Chodzi raczej o zwykłą zmianę nastawienia niż o odwrócenie, ale niepewność światowej polityki wpływa na wyniki tej jesieni.
Badanie wartości i postaw przeprowadzone jesienią 2024 r. pokazuje niepewność i pesymizm Finów co do przyszłości. Jeszcze przed wyborami prezydenckimi w USA pojawiały się obawy co do ewentualnego wyboru Donalda Trumpa na prezydenta Stanów Zjednoczonych. Wojna na Ukrainie prawdopodobnie znajduje się w punkcie zwrotnym. Nowa Komisja Unii Europejskiej nie rozpoczęła jeszcze pracy, a przyszłość polityki światowej stoi pod znakiem zapytania. W tych okolicznościach nie jest zaskakujące, że podejście Finów do członkostwa w NATO i UE również nieco złagodziło ranking. Mimo to stosunek do podstawowych rozwiązań fińskiej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, czyli sojuszu zachodniego, jest silny.
Obecnie 71 proc. Finów pozytywnie ocenia członkostwo naszego kraju w NATO. Jedna dziesiąta (10%) ma negatywny stosunek do członkostwa, a 17% zajmuje stanowisko neutralne. W porównaniu z wiosną ubiegłego roku poparcie jest obecnie o pięć punktów procentowych niższe. Zatem zmiana nie jest zbyt duża i odsetek osób pozytywnych jest obecnie w przybliżeniu taki sam jak wiosną 2023 r. Oznacza to, że obserwowana obecnie zmiana jest normalną zmianą postaw z jednego pomiaru na drugi, na którą mają wpływ wydarzenia z badania otaczający świat.
Zasadnicza zmiana nastawienia w fińskiej polityce zagranicznej i bezpieczeństwa zapoczątkowana brutalnym atakiem Rosji na Ukrainę w lutym 2022 roku znajduje wciąż mocne odzwierciedlenie w stanowiskach Finów w NATO. Polityka wojenna Władimira Putina na Ukrainie w dalszym ciągu wyjaśnia silne zaangażowanie Finów w sojusz obronny. Członkostwo w sojuszu postrzegane jest jako wyraźne dodatkowe zabezpieczenie w obliczu rosyjskiego zagrożenia.
Mężczyźni (77%) są bardziej przychylni NATO niż kobiety (65%), a przychylność wzrasta wraz z wiekiem i statusem społeczno-ekonomicznym (patrz załącznik z rysunkiem). Pomiędzy grupami zwolenników partii można zaobserwować różnice w ich stosunku do NATO, choć z wyjątkiem zwolenników sojuszu lewicowego większość jest pozytywna.
Aż 93 proc. zwolenników lewicy pozytywnie ocenia NATO, co czyni ją partią najbardziej pronatowską. Poparcie dla NATO jest wyraźnie najniższe wśród zwolenników lewicowego sojuszu, z których 37 procent postrzega członkostwo pozytywnie, 23 procent negatywnie, a 29 procent neutralnie. Poparcie dla NATO jest również niższe od średniej wśród zwolenników polityki ekologicznej, z których 63 procent pozytywnie ocenia sojusz obronny. Niższy odsetek zwolenników tych partii opowiadających się za NATO wiąże się prawdopodobnie przede wszystkim z krytyką zwolenników tej partii wobec polityki zagranicznej USA, która została zaakcentowana wyborami prezydenckimi w USA i sytuacją na Bliskim Wschodzie. Wybór Donalda Trumpa na prezydenta USA uwypuklił także obawy dotyczące polityki zagranicznej USA, zwłaszcza wśród zwolenników tych partii. Poza tym obie strony krytykowały politykę nuklearną związaną z członkostwem w NATO.
Po półtora roku członkostwa w NATO poglądy Finów na temat sojuszu obronnego wyraźnie się utrwalają, jednak niestabilność polityki światowej nadaje tym poglądom nowe odcienie. Podobną zmianę można zaobserwować w podejściu Finów do członkostwa w UE.
Obecnie 58 procent Finów ma pozytywny stosunek do członkostwa w UE, nieco mniej niż jedna czwarta (23%) jest neutralna, a mniej niż jedna piąta (17%) negatywnie.
Od wiosny ubiegłego roku poparcie dla UE spadło o siedem punktów procentowych. Zmiana ta nie znajduje jednak odzwierciedlenia w uogólnieniu negatywnego nastawienia do UE, ale objawia się przede wszystkim wzrostem odsetka osób o neutralnym nastawieniu do UE. W szerszej perspektywie popularność członkostwa w UE powróci do poziomu z jesieni 2021 roku, przed zakrojonym na szeroką skalę atakiem Rosji na Ukrainę.
Za lekkim spadkiem popularności członkostwa w UE może leżeć zacofana faza w UE po letnich wyborach do Parlamentu Europejskiego. W oczekiwaniu na powołanie nowej komisji z Brukseli niewiele słychać na temat np. wzmocnienia europejskiej samowystarczalności i przemysłu obronnego. W badaniu wartości i postaw przeprowadzonym wiosną 2024 r. kwestie te znalazły się na pierwszym miejscu listy oczekiwań Finów od UE.
Wynik czerwcowych wyborów europejskich może również odegrać rolę w ochłodzeniu przychylności UE, ponieważ od wiosny ubiegłego roku przychylność wobec UE spadła, zwłaszcza wśród zwolenników partii, które w wyborach odniosły słaby sukces. Obecnie tylko jedna piąta (19%) zwolenników Podstawowych Finów i mniej niż jedna czwarta (23%) zwolenników chadeków i Liike Nyti ma pozytywny stosunek do członkostwa w UE. Wśród głosujących na centrum odsetek zwolenników UE spadł aż o 24 punkty procentowe, do połowy (49%).
Dla zwolenników wszystkich tych partii spadek na korzyść UE może być związany z unijnymi przepisami dotyczącymi wylesiania i odtwarzania, które obowiązywały przez cały rok i przyprawiały szczególnie mieszkańców obszarów wiejskich o ból głowy. Wskazuje na to również fakt, że z geograficznego punktu widzenia popularność UE spadła najbardziej w małych gminach liczących mniej niż 4000 mieszkańców oraz we wschodniej Finlandii, gdzie Finowie są ogólnie pesymistycznie nastawieni do perspektyw na przyszłość.
Z drugiej strony najwięcej prounijnych odczytów notują zwolennicy Zielonych (89%), RKP (87%) i koalicji (82%). Ci, którzy głosują na SDP (74%) i Sojusz Lewicy (69%), również postrzegają członkostwo w UE wyraźnie korzystniej niż przeciętna populacja. Wyniki wskazują na rozłam w bardzo jednolitym politycznie poparciu Finów dla UE w ostatnich latach, którego szeroko zakrojoną przyczyną był atak Rosji na Ukrainę i zagrożenie, jakie stanowi on dla całej Europy. Nie można jednak mówić o podziale na równie silne obozy prounijne i antyunijne w początkach członkostwa w UE, gdyż jedyną grupą ludności wyraźnie skłaniającą się ku negatywizmowi są zwolennicy podstawowych Finów (50% negatywnie).
Stosunek Finów do wspólnej waluty, euro, również pozostaje dość korzystny. W przypadku euro widzimy jednak niemal identyczny ruch w stronę nieco mniej pozytywnego stanowiska wraz z obniżką unijnych stóp procentowych. Obecnie 54 proc. ma pozytywny stosunek do euro, a dobra piąta (22 proc.) ma wobec niego stanowisko negatywne. Kolejna znaczna piąta (22%) ma neutralny stosunek do euro.
Nastawienie pozytywne spadło o siedem punktów procentowych, przy jednoczesnym nieznacznym wzroście nastawienia negatywnego (4 jednostki).
Na przestrzeni dziesięcioleci stosunek do euro w dużej mierze szedł w parze z popularnością członkostwa w UE. Początkowo podzielone podejście do wspólnej waluty zaczęło rozwijać się w bardziej pozytywnym kierunku po kryzysie finansowym lat 2007–2009. Przychylność euro osiągnęła najwyższy jak dotąd poziom rok temu, jesienią 2023 r. – pomimo wysokich stóp procentowych.
Stosunek Finów do euro nie opiera się wyłącznie na opiniach na temat polityki pieniężnej prowadzonej w danym momencie przez Europejski Bank Centralny. Euro było postrzegane jako element bezpieczeństwa i stabilności, jakie niosło ze sobą członkostwo w UE. Być może dlatego różnice w postawach wobec euro według grup ludności w dużej mierze odpowiadają różnicom w postawach wobec członkostwa w UE.
Kiedy kwestię euro zawęzi się bliżej polityki pieniężnej, życzliwość euro staje się nieco bardziej niepewna. Podczas gdy 46 proc. ocenia, że euro i członkostwo w Europejskiej Unii Gospodarczej i Walutowej są dla Finlandii korzystne w obecnej sytuacji gospodarczej, jedna piąta (22 proc.) postrzega to jako dla nas niekorzystne. 13 proc. ocenia wpływ euro jako neutralny (ani korzyści, ani szkody), a jedna piąta (19 proc.) nie może zająć stanowiska w tej sprawie.
Od wiosny ubiegłego roku odsetek osób uważających euro za przydatne w obecnej sytuacji gospodarczej spadł o siedem punktów procentowych. Tę powściągliwą zmianę można – z pewnymi zastrzeżeniami – uznać za nieśmiałą, krytyczną reakcję Finów na politykę pieniężną EBC, która od dwóch lat jest rygorystyczna wobec fińskich warunków.
Z szeregu czasowego odpowiedzi wynika, że euro uznano za najbardziej przydatne dla Finlandii w latach 2018–2019, kiedy utrzymująca się bardzo niska stopa procentowa łączyła się z dodatnim cyklem koniunkturalnym. Wyniki opisujące bardziej podejrzane postawy z poprzednich lat (2011–2017) odnoszą się do okresu słabego rozwoju gospodarczego po kryzysie finansowym. Jedną z głównych przyczyn była słaba konkurencyjność naszej gospodarki, której nie można już, jak to miało miejsce w ubiegłych dziesięcioleciach, korygować poprzez zmianę ogromnej wartości waluty.
