Andrzej Pieśla

Klienci rozpoczęli bojkot największych sieci sklepów spożywczych. Rząd wezwał szefów firm handlowych na rozmowę.

Jak podała firma badawcza Matpriskollen, w lutym koszty zakupów spożywczych rosły najszybciej od dwóch lat, a ceny wielu produktów były wyższe o ponad 20 proc. w porównaniu ze styczniem. Najbardziej zdrożał nabiał oraz wyroby czekoladowe. Ze statystyk zebranych przez gazetę „Aftonbladet” wynika, że będące właścicielami większości sklepów w Szwecji Ica, Coop oraz Axfood poprawiły w latach 2019-2024 swoje wyniki finansowe, mimo pandemii COVID-19 oraz inflacji. W 2024 roku szwedzki Urząd ds. Konsumentów doszedł do wniosku, że na rynku występuje zbyt mała konkurencja. Jeszcze w tym tygodniu ministra finansów Elisabeth Svantesson oraz szef resortu rolnictwa Peter Kullgren mają się spotkać z szefami największych sieci sklepów spożywczych. „Celem jest wspólna praca na rzecz niższych cen” – napisano w oświadczeniu.

Organizatorzy kampanii, osoby prywatne, jak i influencerzy, chcą zmusić trzy największe szwedzkie koncerny – Ica, Coop oraz Axfood (m.in. sklepy Hemkoep) – do obniżenia cen żywności. Bojkot poparła opozycja. Liderka Partii Lewicy Nooshi Dadgostar, nazywała podnoszenie cen „rabunkiem”, a szefowa socjaldemokratów Magdalena Andersson wezwała centroprawicowy rząd do podjęcia pilnych działań. Niemniej przedstawiciele organizacji zrzeszającej największe sieci handlowe, Svensk Dagligvaruhandel, twierdzą że bojkot skierowany jest do niewłaściwego adresata. Odpowiadają, że na ceny wpływ mają kłopoty producentów żywności oraz niepewna sytuacja na świecie.

Nie jest jasne jak duża część klientów przyłączy się do protestu. Według niereprezentatywnego internetowego sondażu firmy DealGuru, oferującej kupony promocyjne, udział w akcji zadeklarowało 69 proc. badanych.