Tomasz Augustyn
Pomorze Zachodnie jest regionem o istotnym, lecz niedostatecznie wykorzystanym potencjale akademickim.
Struktura przestrzenna szkolnictwa wyższego w Polsce pozostaje silnie skoncentrowana, a analiza opublikowanych przez GUS danych dotyczących roku akademickiego 2025/2026 bardzo wyraźnie pokazuje, że pozycja poszczególnych województw jest wypadkową nie tylko liczby mieszkańców, ale także siły ośrodków akademickich, atrakcyjności metropolitalnej, zdolności przyciągania studentów spoza regionu oraz internacjonalizacji uczelni. W skali kraju studiuje 1 322 841 osób, z czego aż cztery województwa – mazowieckie, małopolskie, dolnośląskie i wielkopolskie – skupiają łącznie 54,69% wszystkich studentów. Oznacza to, że ponad połowa krajowego potencjału akademickiego koncentruje się w czterech regionach, które są jednocześnie głównymi biegunami rozwoju gospodarczego, naukowego i migracyjnego. Już sam ten fakt stanowi kluczowy punkt odniesienia dla oceny województwa zachodniopomorskiego, ponieważ jego wyniki należy interpretować nie w izolacji, lecz w kontekście silnej konkurencji o studentów ze strony największych ośrodków akademickich kraju.
Studenci według województw w roku akademickim 2025/26

Źródło: opracowanie własne na podstawie danych GUS
Mazowieckie pozostaje bezdyskusyjnym liderem systemu, skupiając 287 763 studentów, czyli 21,75% ogółu krajowego, przy zaledwie 14,48% udziału w populacji osób w wieku 20–24 lata. Wskaźnik studentów jako odsetka populacji 20–24 osiąga tam 113,18, co oznacza niezwykle silną nadwyżkę funkcji akademickiej względem lokalnej bazy demograficznej. Podobnie bardzo mocną pozycję mają Dolny Śląsk i Małopolska. Dolnośląskie skupia 10,64% wszystkich studentów przy 6,92% populacji w wieku 20–24 i osiąga najwyższy spośród dużych regionów wskaźnik nasycenia studentami – 115,77. Małopolskie, z udziałem 11,90% studentów i 9,45% populacji 20–24, osiąga wskaźnik 94,83, a więc także wyraźnie ponad średnią strukturalną kraju. Wielkopolskie, choć liczebnie bardzo silne, ma profil bardziej zrównoważony: 10,40% studentów przy 9,59% populacji młodych daje wskaźnik 81,69. Wszystkie te województwa korzystają z efektu skali, prestiżu głównych uczelni, szerokiej oferty dydaktycznej i dużych rynków pracy. To właśnie na ich tle należy ocenić województwo zachodniopomorskie.
Zachodniopomorskie skupia 34 312 studentów, co daje 2,59% ogółu studentów w Polsce. Jest to udział niewielki, zgodny z pozycją regionu jako średniej rangi obszaru koncentracji potencjału demograficznego i akademickiego, a zarazem znacznie niższy niż w województwach pełniących funkcję głównych biegunów akademickich. Jednak bardziej interesujące od samej liczby studentów jest zestawienie jej z udziałem województwa w populacji w wieku 20–24 lata. Zachodniopomorskie ma 4,28% tej populacji w kraju, a więc jego udział demograficzny jest zdecydowanie wyższy niż udział w krajowej liczbie studentów. To przekłada się na wskaźnik studentów jako odsetka populacji 20–24 na poziomie 45,64, wyraźnie poniżej średniej krajowej wynoszącej 75,32. Innymi słowy, region nie wykorzystuje własnej bazy demograficznej w takim stopniu jak większość silniejszych ośrodków akademickich i traci część potencjalnych studentów na rzecz innych województw, przede wszystkim tych o większej atrakcyjności edukacyjnej i zawodowej.
Jednocześnie należy bardzo starannie zinterpretować stosunek liczby studentów do populacji 20–24. Jeśli przez ten stosunek rozumieć klasyczny wskaźnik nasycenia studentami liczony jako relacja udziału województwa w ogólnej liczbie studentów do udziału województwa w populacji 20–24, to dane pokazują, że zachodniopomorskie nie wypada korzystnie: 2,59% studentów wobec 4,28% populacji młodych daje wynik relatywnie słaby. Jeśli jednak intencją jest zwrócenie uwagi na to, że region – mimo niewielkiego udziału w krajowej liczbie studentów oraz funkcjonowania w warunkach silnej koncentracji populacji studentów w czterech dominujących województwach – utrzymuje nadal znaczącą skalę akademicką i nie jest regionem marginalnym, to taka teza może być obroniona tylko warunkowo. Zachodniopomorskie pozostaje ważnym, ale nie dominującym ośrodkiem szkolnictwa wyższego. Jego potencjał jest umiarkowany, a pozycja relatywna słabsza, niż wynikałoby to z wielkości populacji młodych mieszkańców.
Na szczególną uwagę zasługuje struktura form studiowania. W Polsce średnio 61,85% studentów kształci się w trybie stacjonarnym. W województwie zachodniopomorskim odsetek studentów stacjonarnych wynosi 58,07%, a więc jest nieco niższy od średniej krajowej. Oznacza to, że region ma relatywnie mniej „klasycznego”, dziennego kształcenia niż Polska ogółem, a większą rolę odgrywają studia niestacjonarne. W porównaniu z województwami najmocniejszymi akademicko różnica jest jeszcze wyraźniejsza: dolnośląskie ma 74,31% studentów stacjonarnych, pomorskie 72,91%, lubelskie 70,65%, kujawsko-pomorskie 70,27%, a podkarpackie 69,43%. Oznacza to, że region zachodniopomorski ma bardziej „mieszany” profil studiowania i słabiej przyciąga studentów gotowych do pełnego, dziennego związania się z ośrodkiem akademickim. To z kolei może pośrednio wskazywać na mniejszy zasięg ponadregionalny uczelni, mniejszą siłę przyciągania migrantów edukacyjnych oraz większe znaczenie lokalnego, często pracującego studenta. Nie oznacza to jednak, że sytuacja regionu jest jednoznacznie niekorzystna. Wskaźnik 58,07% studentów stacjonarnych jest nadal relatywnie bliski średniej krajowej i wyższy niż w kilku ważnych województwach, w tym mazowieckim (52,58%), małopolskim (55,69%), łódzkim (57,97%) czy opolskim (54,28%). To bardzo istotna obserwacja, bo pokazuje, że mimo stosunkowo słabszej pozycji liczebnej województwo zachodniopomorskie nie odstaje dramatycznie pod względem modelu studiowania. Można wręcz stwierdzić, że struktura kształcenia nie jest jego głównym problemem. Główne wyzwanie leży raczej w skali całego sektora i zdolności zatrzymywania lub przyciągania studentów.
Bardzo interesujący jest także odsetek cudzoziemców wśród studentów. Średnia krajowa wynosi 7,68%, natomiast w zachodniopomorskim – 5,48%. Jest to wynik poniżej średniej dla Polski, ale jednocześnie zbliżony do takich województw jak małopolskie (5,58%) czy pomorskie (5,73%), a wyższy niż w wielkopolskim (3,25%), podkarpackim (5,31%), warmińsko-mazurskim (4,44%) i świętokrzyskim (2,50%). Oznacza to, że internacjonalizacja zachodniopomorskiego nie jest szczególnie wysoka, lecz nie jest też najsłabsza. Region znajduje się raczej w środku stawki niż na jej końcu. W zestawieniu z województwami najbardziej umiędzynarodowionymi – dolnośląskim (12,50%), łódzkim (11,48%), lubelskim (9,90%) – jego wynik wypada skromnie, ale nie alarmująco. W kontekście pozycji województwa zachodniopomorskiego warto podkreślić, że odsetek cudzoziemców na poziomie 5,48% należy odczytywać także przez pryzmat ogólnej skali systemu. W regionach bardzo dużych nawet umiarkowany procent oznacza znaczną liczbę studentów zagranicznych, a zarazem buduje rozpoznawalność ośrodka akademickiego. W zachodniopomorskim niższa całkowita liczba studentów sprawia, że podobny procent nie przekłada się na równie silny efekt skali. To ważne, bo internacjonalizacja jest dziś nie tylko wskaźnikiem prestiżu, ale też narzędziem stabilizowania liczebności studentów w warunkach niżu demograficznego. Dla zachodniopomorskiego wzrost udziału cudzoziemców mógłby więc być jednym z bardziej realistycznych kierunków wzmacniania sektora akademickiego.
Zestawiając trzy kluczowe parametry – relację liczby studentów do populacji 20–24, udział studentów stacjonarnych i odsetek cudzoziemców – widać, że województwo zachodniopomorskie charakteryzuje się profilem umiarkowanie stabilnym, ale bez wyraźnych przewag konkurencyjnych. Najsłabszym elementem jest relatywna liczba studentów wobec własnej młodej populacji. To wskaźnik mówiący dużo o atrakcyjności akademickiej regionu i jego zdolności do zatrzymywania młodzieży. Skoro udział województwa w populacji 20–24 wynosi 4,28%, a udział w ogólnej liczbie studentów tylko 2,59%, oznacza to, że znaczna część potencjału edukacyjnego odpływa do innych części kraju. Udział studentów stacjonarnych jest nieco poniżej średniej, ale nie dramatycznie, natomiast udział cudzoziemców pozostaje umiarkowany i daje pole do poprawy. Szerzej patrząc, koncentracja studentów w czterech województwach ma charakter samowzmacniający. Im większy ośrodek, tym bogatsza oferta kierunków, silniejsze zaplecze badawcze, większa różnorodność życia studenckiego i lepsze perspektywy pracy po studiach. To zwiększa atrakcyjność migracyjną i prowadzi do dalszego wzrostu liczby studentów. Zachodniopomorskie funkcjonuje więc w strukturze systemowej, która premiuje metropolie i najsilniejsze ośrodki uniwersyteckie. Szczecin pozostaje ważnym centrum akademickim, ale jego siła przyciągania nie jest porównywalna z Warszawą, Krakowem, Wrocławiem czy Poznaniem. W efekcie region, mimo istotnego znaczenia dla północno-zachodniej Polski, nie osiąga proporcjonalnej pozycji wobec własnej bazy demograficznej.
Na tle województw o podobnej lub mniejszej skali demograficznej obraz Pomorza Zachodniego jest mieszany. Pod względem liczby studentów region wypada lepiej niż podlaskie, warmińsko-mazurskie, świętokrzyskie, opolskie czy lubuskie, co potwierdza jego rolę jako jednego z ważniejszych średnich ośrodków akademickich. Jednak pod względem wskaźnika studentów względem populacji 20–24 wyprzedzają go m.in. podlaskie (57,09), kujawsko-pomorskie (64,75), lubelskie (69,03), łódzkie (69,47) czy pomorskie (83,57). Oznacza to, że zachodniopomorskie nie należy do regionów najlepiej „uakademizowanych” relatywnie do własnego zaplecza ludnościowego. Jest raczej województwem o umiarkowanej roli akademickiej, które częściowo ustępuje konkurentom nawet spośród regionów nienależących do ścisłej czołówki. Wnioski eksperckie są zatem dość klarowne. System szkolnictwa wyższego w Polsce jest silnie skoncentrowany przestrzennie, a dominacja czterech województw stanowi podstawowy kontekst interpretacyjny. Województwo zachodniopomorskie nie należy do głównych beneficjentów tej koncentracji i ma udział w liczbie studentów wyraźnie niższy niż jego udział w populacji osób w wieku 20–24. Ponadto struktura studiowania w regionie jest relatywnie zbliżona do średniej krajowej, choć z nieco niższym udziałem studentów stacjonarnych. Wreszcie internacjonalizacja mierzona odsetkiem cudzoziemców jest umiarkowana: poniżej średniej krajowej, ale nie niska w sensie skrajnym. Jeżeli poszukiwać obszarów potencjalnej poprawy, to najważniejsze wydają się zwiększenie zdolności zatrzymywania lokalnej młodzieży, wzmacnianie funkcji ponadregionalnych uczelni oraz bardziej aktywne przyciąganie studentów zagranicznych.
W praktyce oznacza to, że województwo zachodniopomorskie potrzebuje strategii nie tyle opartej na prostym wzroście liczebnym, ile na świadomym budowaniu nisz i przewag: wykorzystaniu położenia nadmorskiego i przygranicznego, rozwoju kierunków związanych z gospodarką morską, logistyką, energetyką, ochroną środowiska, zdrowiem oraz współpracą transgraniczną. W warunkach niżu demograficznego i silnej konkurencji metropolii region nie wygra wyłącznie skalą. Może natomiast poprawić swoją pozycję przez specjalizację, lepsze powiązanie uczelni z rynkiem pracy oraz umiędzynarodowienie. Dopiero wtedy korzystniejsze staną się także wskaźniki relacji liczby studentów do populacji młodych mieszkańców. Obecnie bowiem województwo zachodniopomorskie pozostaje regionem o istotnym, lecz niedostatecznie wykorzystanym potencjale akademickim, którego pozycja na tle kraju jest raczej umiarkowana niż wyraźnie korzystna.
