Tomasz Augustyn

Wódka na Pomorzu Zachodnim na przestrzeni ostatnich lat drożała relatywnie bardziej, niż w skali kraju.

Dane o przeciętnej cenie detalicznej półlitrowej butelki czystej wódki 40% pokazują w latach 2015–2025 bardzo wyraźną zmianę reżimu cenowego. Przez pierwszą część analizowanego okresu cena pozostawała w Polsce praktycznie stabilna, a nawet nieznacznie malała: z 25,06 zł w 2015 r. do 24,33 zł w 2019 r. Następnie rozpoczął się wzrost, początkowo umiarkowany – do 25,66 zł w 2020 r. i 26,20 zł w 2021 r. – a od 2022 r. znacznie szybszy. Średnia cena krajowa osiągnęła 29,01 zł w 2022 r., 32,31 zł w 2023 r., 34,39 zł w 2024 r. i 35,35 zł w 2025 r. Oznacza to wzrost o 10,29 zł, czyli 41,1%, względem 2015 r., przy czym niemal cały wzrost został skoncentrowany w latach 2020–2025. Dane są interesujące nie tylko jako informacja o cenie konkretnego produktu. Wódka jest dobrem silnie standaryzowanym, masowym, obciążonym podatkiem akcyzowym i sprzedawanym przez różne formaty handlu, dlatego zmiany jej ceny pozwalają obserwować jednoczesne oddziaływanie polityki podatkowej, inflacji kosztowej, strategii sieci handlowych oraz lokalnych warunków rynku detalicznego.

Przeciętna cena detaliczna półlitrowej butelki czystej wódki 40% w Polsce i wybranych województwach (2015 – 2025)

Źródło: opracowanie własne na podstawie danych GUS

Na tym tle województwo zachodniopomorskie przeszło charakterystyczną drogę. W 2015 r. przeciętna cena wynosiła tu 24,58 zł, a więc była o 0,48 zł niższa od średniej krajowej. Do 2018 r. systematycznie spadała – przez 24,21 zł w 2016 r. i 23,93 zł w 2017 r. do 23,69 zł w 2018 r. W 2019 r. nastąpiło jedynie niewielkie odbicie do 23,94 zł. Oznacza to, że przed rozpoczęciem ogólnopolskiej fali wzrostu cen Pomorze Zachodnie należało do regionów relatywnie tanich. Od 2020 r. nastąpiło jednak odwrócenie tendencji: 25,33 zł w 2020 r., 26,20 zł w 2021 r., 29,08 zł w 2022 r., 32,27 zł w 2023 r., 33,92 zł w 2024 r. i 35,60 zł w 2025 r. W ciągu dziesięciu lat cena wzrosła więc o 11,02 zł, czyli o 44,8%. Była to dynamika większa niż przeciętnie w Polsce.

Jeszcze bardziej wymowny jest punkt startowy tej zmiany. Od lokalnego minimum z 2018 r. do 2025 r. cena na Pomorzu Zachodnim zwiększyła się z 23,69 do 35,60 zł, a więc o 50,3%. Jednocześnie województwo zachodniopomorskie przesunęło się z poziomu wyraźnie poniżej średniej krajowej do poziomu nieznacznie ją przekraczającego. W 2018 r. różnica wobec Polski wynosiła -0,70 zł, w 2021 r. ceny były już identyczne – 26,20 zł – w 2022 r. województwo zachodniopomorskie znalazło się o 0,07 zł powyżej średniej, w 2023 r. praktycznie się z nią zrównało, w 2024 r. ponownie znalazło się nieco poniżej niej, natomiast w 2025 r. cena 35,60 zł była o 0,25 zł wyższa od średniej krajowej. Mamy zatem do czynienia nie tyle ze specyficznym regionalnym skokiem cenowym, ile z zanikiem wcześniejszej przewagi cenowej Pomorza Zachodniego. Warto przy tym zwrócić uwagę na skalę przyspieszenia. Między 2015 a 2019 r. cena w województwie zachodniopomorskim spadła o 2,6%. Natomiast pomiędzy 2019 a 2025 r. wzrosła o 48,7%. Największe roczne przyrosty nastąpiły w latach 2022 i 2023: odpowiednio o około 11,0% i 11,0%. W 2024 r. tempo spadło do około 5,1%, ale w 2025 r. ponownie wyniosło około 5,0%. Sam fakt spowolnienia dynamiki nie oznacza więc powrotu do wcześniejszego poziomu cen. Nastąpiło raczej utrwalenie nowego, znacznie wyższego pułapu.

Pierwszym uwarunkowaniem tego procesu jest akcyza. W przypadku alkoholu cena detaliczna nie jest prostym odbiciem kosztów produkcji rolnej czy przemysłowej, ponieważ znaczną część ceny tworzą obciążenia fiskalne. Od 2022 r. działa ponadto ustawowa mapa podwyżek stawek akcyzy na alkohol. W 2022 r. stawki wzrosły o 10%, a następnie przewidziano kolejne coroczne podwyżki o 5% w latach 2023–2027. Mechanizm ten oznacza, że nawet po osłabieniu ogólnej presji inflacyjnej cena alkoholu pozostaje pod systematyczną presją podatkową. Drugim czynnikiem była fala inflacyjna z lat 2021–2023. Produkcja i sprzedaż alkoholu podlegały tym samym szokom kosztowym co pozostała część gospodarki: wzrostowi cen energii, paliw, szkła i opakowań, transportu, wynagrodzeń oraz kosztów usług. W przypadku produktu sprzedawanego w szklanej butelce szczególne znaczenie miały energochłonne procesy produkcji szkła oraz transport. Jednocześnie wzrost kosztów pracy i energii dotyczył całego łańcucha – od producenta poprzez logistykę i hurt po handel detaliczny. Dlatego silnego wzrostu z lat 2022–2023 nie należy tłumaczyć pojedynczym czynnikiem. Był rezultatem nałożenia się zmian podatkowych na szeroki szok inflacyjny.

Trzecim elementem jest specyfika handlu detalicznego. Wódka należy do produktów, w przypadku których cena może pełnić szczególną funkcję w polityce cenowej sklepów. Duże sieci mogą okresowo ograniczać marżę na produktach o wysokiej rozpoznawalności cenowej, wykorzystywać promocje i różnicować politykę cenową pomiędzy formatami placówek. Oznacza to, że średnia cena regionalna nie jest mechaniczną funkcją kosztów producentów. Zależy również od struktury handlu, udziału dyskontów i supermarketów, sklepów małoformatowych, struktury marek objętych obserwacją oraz lokalnej intensywności konkurencji. To pomaga wyjaśnić, dlaczego zróżnicowanie regionalne pozostaje stosunkowo niewielkie. W 2025 r. najniższą wartość odnotowano w województwie opolskim – 33,70 zł – a najwyższą w województwie małopolskim – 36,94 zł. Różnica pomiędzy skrajnymi wartościami wynosiła zatem 3,24 zł, czyli niespełna 10% ceny najtańszego regionu. Województwo zachodniopomorskie z ceną 35,60 zł znajdowało się powyżej średniej krajowej, ale daleko od skrajnych wartości. Drożej było m.in. w województwie małopolskim, podkarpackim, warmińsko-mazurskim, mazowieckim i lubelskim. Ta stosunkowo mała rozpiętość wskazuje na silną integrację krajowego rynku detalicznego i znaczenie ogólnopolskich mechanizmów kształtowania cen.

Interesujące jest jednak to, że geografia cen nie odpowiada prostemu podziałowi na regiony zamożne i mniej zamożne. W 2025 r. województwo mazowieckie należało do droższych – 36,08 zł – ale równie wysokie albo wyższe ceny występowały w województwie podkarpackim – 36,52 zł, warmińsko-mazurskim – 36,14 zł czy małopolskim – 36,94 zł. Tymczasem na Podlasiu było to 34,64 zł, na Pomorzu 34,53 zł, a w województwie opolskim tylko 33,70 zł. Wielkopolska z wynikiem 35,38 zł znajdowała się niemal dokładnie przy średniej krajowej. Nie można zatem interpretować regionalnych cen wódki przede wszystkim jako pochodnej poziomu dochodów mieszkańców. Znaczenie mają struktura handlu, lokalna konkurencja, struktura konsumpcji i kanałów sprzedaży oraz sposób prowadzenia obserwacji cenowej. Dane pokazują również zmianę samej geografii cen. W 2015 r. województwo dolnośląskie było zdecydowanie najdroższe – 26,85 zł wobec średniej 25,06 zł – podczas gdy w 2025 r. cena 35,36 zł była praktycznie identyczna ze średnią krajową. Z kolei województwo małopolskie przesunęło się z 25,58 do 36,94 zł, a województwo podkarpackie z 25,17 do 36,52 zł. Pomorze Zachodnie również przesunęło się w górę względem średniej, choć w mniejszej skali. Pokazuje to, że nie istnieje trwały podział kraju na regiony drogie i tanie. Regionalna pozycja cenowa jest zmienna i zależy od zmian strukturalnych zachodzących w handlu oraz od sposobu przenoszenia kosztów i podatków na konsumentów.

Analizując sytuację województwa zachodniopomorskiego warto uwzględnić dodatkowo jego szczególną strukturę funkcjonalną. Jest to region o dużej roli turystyki, bardzo silnej sezonowości popytu w pasie nadmorskim, znaczącym udziale Szczecina w regionalnym rynku konsumpcyjnym oraz specyficznych warunkach handlu przygranicznego. Czynniki te mogą oddziaływać na lokalne ceny, ale na podstawie przedstawionych danych nie można określić ich indywidualnego wpływu. Dane wojewódzkie są średnią i nie pokazują różnic pomiędzy Szczecinem, pasem nadmorskim, obszarami przygranicznymi oraz mniejszymi miejscowościami interioru. Byłoby więc nadinterpretacją wyprowadzanie z samego poziomu 35,60 zł tezy, że to turystyka albo bliskość Niemiec odpowiada za wyższą cenę. Można natomiast uznać te cechy za uzasadnienie dla dalszej analizy przestrzennej. Szczególnie interesujący jest pod tym względem rok 2024. Cena w województwie zachodniopomorskim wynosiła wtedy 33,92 zł i była o 0,47 zł niższa od średniej krajowej. Rok później wzrosła do 35,60 zł, czyli o 1,68 zł, podczas gdy przeciętna dla Polski zwiększyła się tylko o 0,96 zł. W efekcie Pomorze Zachodnie przeszło z poziomu 1,4% poniżej średniej krajowej do 0,7% powyżej niej. Jednoroczna zmiana nie wystarcza jeszcze do stwierdzenia trwałego regionalnego trendu, ale jest sygnałem wartym obserwacji. Jeżeli podobne odchylenie utrzyma się w kolejnych latach, będzie można mówić o bardziej strukturalnej zmianie względnego poziomu cen w regionie. Trzeba przy tym zachować istotne rozróżnienie interpretacyjne: wzrost ceny nominalnej nie jest równoznaczny ze wzrostem ekonomicznej dostępności lub niedostępności alkoholu. Do tego potrzebne byłoby zestawienie ceny z wynagrodzeniami i dochodami rozporządzalnymi. W latach 2015–2025 wzrosły bowiem zarówno ceny, jak i nominalne dochody. Z punktu widzenia polityki społecznej i zdrowotnej bardziej miarodajnym wskaźnikiem byłaby liczba butelek możliwych do nabycia za przeciętne lub – jeszcze lepiej – medianowe wynagrodzenie albo relacja ceny alkoholu do dochodu rozporządzalnego gospodarstw domowych. Dopiero takie zestawienie pozwoliłoby stwierdzić, czy ekonomiczna dostępność wódki faktycznie spadła i czy proces ten przebiegał na Pomorzu Zachodnim inaczej niż w kraju.

W analizowanym szeregu można więc wyróżnić trzy okresy. Lata 2015–2019 były okresem stabilizacji i bardzo silnej konkurencji cenowej, w którym nominalna cena w Polsce nawet nieznacznie spadła. Lata 2020–2021 stanowiły fazę przejściową, kiedy zaczęły ujawniać się nowe presje kosztowe. Od 2022 r. nastąpiła trwała zmiana poziomu cen, związana z jednoczesnym działaniem inflacji, kosztów produkcji i dystrybucji oraz zaprogramowanych zmian akcyzy. W 2024–2025 wygasła najbardziej gwałtowna część impulsu inflacyjnego, ale ceny nadal rosły, co wskazuje, że część mechanizmów wzrostowych ma charakter strukturalny, a nie wyłącznie koniunkturalny. Z perspektywy Pomorza Zachodniego najważniejszym wnioskiem nie jest więc sam fakt, że wódka kosztowała w 2025 r. przeciętnie 35,60 zł. Istotniejsza jest zmiana względnej pozycji regionu. Województwo zachodniopomorskie rozpoczynało analizowany okres jako rynek wyraźnie tańszy od średniej krajowej, osiągnęło minimum cenowe jeszcze przed pandemią, a następnie przeszło silniejszy od średniej krajowej wzrost. W rezultacie wcześniejsza różnica cenowa praktycznie zniknęła. Pomorze Zachodnie nie stało się przy tym regionem wyjątkowo drogim – raczej przesunęło się do głównej grupy województw skupionych wokół średniej krajowej. Jest to przykład szerszego procesu: ogólnokrajowe szoki podatkowe i kosztowe mogą zmniejszać znaczenie wcześniejszych regionalnych różnic cenowych, podczas gdy o pozostałych odchyleniach coraz silniej decydują lokalna struktura handlu, konkurencja i charakter popytu.