Tomasz Augustyn

W Szczecinie i Świnoujściu niemal wszystkie adresy objęte są zasięgiem internetu, w niektórych powiatach centrum i wschodu regionu – niecałe 70%.

Dane Ministerstwa Cyfryzacji zawarte w raporcie „Polska w zasięgu” dotyczące I kwartału tego roku wskazują na wyraźnie zróżnicowaną strukturę przestrzenną dostępności zasięgów (najpewniej telekomunikacyjnych) w województwie zachodniopomorskim, zarówno w ujęciu ilościowym (liczba zgłoszonych zasięgów), jak i efektywnościowym (pokrycie punktów adresowych). Na poziomie regionalnym średni udział punktów objętych zasięgiem wynosi 78,69%, co stanowi relatywnie wysoki poziom, jednak maskuje istotne dysproporcje wewnętrzne.

Najwyższe wartości wskaźnika pokrycia koncentrują się przede wszystkim w rdzeniach układu osadniczego regionu, czyli w dużych ośrodkach miejskich oraz w jednostkach charakteryzujących się relatywnie zwartą, hierarchicznie uporządkowaną siecią osadniczą. W przypadku Szczecina (92,98%) oraz Świnoujścia (92,61%) mamy do czynienia z klasycznym efektem aglomeracyjnym, gdzie wysoka gęstość zaludnienia, koncentracja funkcji metropolitalnych oraz znacząca intensywność aktywności gospodarczej przekładają się na bardzo wysoką opłacalność inwestycji infrastrukturalnych. Operatorzy infrastruktury – działając w logice maksymalizacji zwrotu z inwestycji – preferują obszary, w których relacja liczby potencjalnych użytkowników do kosztów budowy i utrzymania sieci jest najbardziej korzystna. Dodatkowo, w miastach tych występuje efekt kumulacji infrastruktury technicznej (w tym istniejących sieci światłowodowych, kanalizacji teletechnicznej, węzłów dystrybucyjnych), co znacząco obniża bariery wejścia dla kolejnych inwestycji i sprzyja dalszemu zagęszczaniu pokrycia. Analogiczny mechanizm, choć w nieco innej skali, obserwujemy w Koszalinie (89,97%), który jako drugi biegun rozwoju w regionie pełni funkcję subregionalnego centrum usługowego. Wysoki poziom pokrycia wynika tu nie tylko z koncentracji ludności, ale również z roli miasta jako węzła transportowego i administracyjnego, co generuje stabilny i przewidywalny popyt na usługi telekomunikacyjne. Szczególnie interesujący jest przypadek powiatu choszczeńskiego (90,18%), który – mimo braku dużego ośrodka miejskiego – osiąga poziom pokrycia porównywalny z miastami na prawach powiatu. Wskazuje to na istotne znaczenie morfologii sieci osadniczej: relatywnie równomierne rozmieszczenie miejscowości, mniejszy stopień rozproszenia zabudowy oraz obecność lokalnych centrów mogą kompensować niższy poziom urbanizacji. Innymi słowy, nie tylko wielkość ośrodka, ale także struktura przestrzenna osadnictwa determinuje efektywność pokrycia infrastrukturalnego.

W drugiej grupie, obejmującej powiaty o średnim poziomie dostępności (ok. 75–85%), kluczową rolę odgrywają czynniki funkcjonalne oraz specyfika gospodarcza. Powiaty takie jak białogardzki, sławieński, kołobrzeski czy myśliborski cechują się zróżnicowaną strukturą przestrzenną, w której obok relatywnie dobrze wyposażonych ośrodków lokalnych występują rozległe obszary o rozproszonej zabudowie. Szczególnie istotny jest tu wpływ funkcji turystycznej – w powiatach nadmorskich (kołobrzeski, sławieński) infrastruktura rozwija się intensywnie w strefach koncentracji ruchu turystycznego, gdzie sezonowy wzrost popytu uzasadnia inwestycje o większej przepustowości i jakości. Jednocześnie jednak zaplecze tych obszarów – oddalone od pasa nadmorskiego – pozostaje słabiej wyposażone, co obniża średni poziom pokrycia w skali całego powiatu. W efekcie powstaje wewnętrzna dychotomia: dobrze obsłużone enklawy funkcjonalne i słabiej rozwinięte obszary peryferyjne. W tej grupie widoczna jest również specyficzna relacja między liczbą zgłoszonych zasięgów a faktycznym pokryciem punktów adresowych. Relatywnie wysoka liczba zgłoszeń przy umiarkowanym poziomie pokrycia sugeruje, że operatorzy koncentrują swoje inwestycje w najbardziej atrakcyjnych lokalizacjach – o wysokiej gęstości użytkowników lub dużym potencjale dochodowym – co prowadzi do zjawiska nakładania się zasięgów (overbuildingu) w wybranych punktach przestrzeni. Jednocześnie obszary o niższej rentowności, często o charakterze rolniczym lub peryferyjnym, pozostają niedoinwestowane. Taki model rozwoju infrastruktury wzmacnia zróżnicowania wewnętrzne i prowadzi do nierównomiernej dystrybucji usług.

Największe wyzwania identyfikujemy w grupie powiatów o najniższym poziomie pokrycia (ok. 65–70%), takich jak szczecinecki, drawski, łobeski, świdwiński czy goleniowski. Są to jednostki o strukturze przestrzennej typowej dla obszarów peryferyjnych: niska gęstość zaludnienia, wysoki udział terenów leśnych i rolnych oraz znaczne rozproszenie osadnictwa. W takich warunkach koszty jednostkowe budowy infrastruktury – liczone na jeden punkt adresowy – rosną wykładniczo, co znacząco obniża atrakcyjność inwestycyjną dla podmiotów komercyjnych. Dodatkowo, bariery fizycznogeograficzne (kompleksy leśne, obszary chronione, ukształtowanie terenu) mogą zwiększać koszty techniczne realizacji inwestycji i wydłużać czas ich realizacji. Warto zwrócić uwagę na przypadki powiatów takich jak goleniowski czy gryfiński, gdzie mimo stosunkowo wysokiej liczby zgłoszonych zasięgów poziom pokrycia pozostaje niski. Sugeruje to silną koncentrację infrastruktury wzdłuż głównych osi komunikacyjnych – przede wszystkim dróg krajowych i linii transportowych – które pełnią funkcję korytarzy infrastrukturalnych. Taki układ sprzyja obsłudze ruchu tranzytowego i wybranych punktów koncentracji aktywności gospodarczej, jednak nie przekłada się na równomierne pokrycie całego obszaru. W konsekwencji powstaje układ „wyspowy”, w którym dobrze wyposażone ciągi komunikacyjne kontrastują z obszarami o bardzo ograniczonej dostępności usług.

Liczba zasięgów i punktów adresowych w zasięgu na terenie województwa.

Źródło: opracowanie własne na podstawie „Polska w zasięgu”, I kw. 2026, Ministerstwo Cyfryzacji

Całościowo obserwowany układ przestrzenny pokrycia wskazuje na silne oddziaływanie mechanizmów rynkowych, które w sposób naturalny preferują obszary o najwyższej efektywności ekonomicznej, jednocześnie marginalizując przestrzenie peryferyjne. Zróżnicowania te mają charakter strukturalny i wynikają z nakładania się czynników demograficznych, funkcjonalnych i środowiskowych, co oznacza, że bez interwencji publicznej ich niwelowanie będzie postępować bardzo powoli lub wcale. Istotnym wnioskiem jest brak prostoliniowej zależności między liczbą zgłoszonych zasięgów a faktycznym pokryciem punktów adresowych. Przykładowo powiat policki czy kamieński osiągają wyniki zbliżone do średniej regionalnej mimo relatywnie wysokiej liczby zgłoszeń, co sugeruje efekt nasycenia infrastrukturalnego lub dublowania zasięgów przez różnych operatorów. Z kolei powiaty o niższej liczbie zgłoszeń, ale bardziej zwartej strukturze osadniczej, osiągają lepsze wskaźniki pokrycia.

Z perspektywy rozwoju regionalnego kluczowe znaczenie mają więc uwarunkowania przestrzenne: gęstość i struktura sieci osadniczej, dostępność transportowa, funkcje gospodarcze (turystyka, przemysł, usługi) oraz bariery środowiskowe. Obszary metropolitalne i nadmorskie korzystają z efektów aglomeracji i sezonowego popytu, natomiast peryferyjne powiaty śródlądowe pozostają w tyle, co może pogłębiać wykluczenie cyfrowe i ograniczać ich potencjał rozwojowy. W ujęciu strategicznym oznacza to konieczność bardziej selektywnej interwencji publicznej – ukierunkowanej na obszary o najniższym poziomie pokrycia, gdzie mechanizmy rynkowe są niewystarczające. Bez tego istnieje ryzyko utrwalenia dualnej struktury regionu: dobrze skomunikowanych i cyfrowo dostępnych ośrodków miejskich oraz peryferyjnych obszarów o ograniczonej dostępności infrastrukturalnej.