Tomasz Augustyn
Wysokie ceny energii mogą skłonić firmy do opuszczenia Niemcy. To argument za ekspansją energetyczną polskiego wybrzeża.
W 2024 roku Niemcy wytworzyły około 501,2 miliarda kilowatogodzin energii elektrycznej (brutto). Z tego 431,5 miliarda kilowatogodzin zostało wprowadzonych do sieci. Niemieckie zaopatrzenie w energię elektryczną jest uzupełniane importem energii, na przykład energią elektryczną produkowaną za granicą i importowaną do Niemiec. Do 2022 roku Niemcy eksportowały więcej energii elektrycznej niż wytwarzały. W 2023 roku sytuacja się odwróciła i od tego czasu import energii elektrycznej przewyższa jej eksport.
Coraz więcej firm i gospodarstw domowych w Niemczech nadal korzysta z energii słonecznej do wytwarzania energii elektrycznej. Według Federalnego Urzędu Statystycznego (Destatis) pod koniec 2025 roku na dachach i posesjach w całym kraju zainstalowano prawie 4,8 miliona instalacji fotowoltaicznych o łącznej mocy nominalnej około 106 200 megawatów. Stanowi to wzrost o 17,6% w porównaniu z rokiem poprzednim, podczas gdy zainstalowana moc wzrosła w tym samym okresie o 11,8%. Pod koniec 2024 roku było nieco ponad 4 miliony instalacji fotowoltaicznych o łącznej mocy nominalnej 95 000 megawatów.
To wszystko nie wystarcza. Minister gospodarki Katherina Reiche w czwartek ostrzegła, że utrzymujące się wysokie ceny energii mogą skłonić firmy do wycofywania się z Niemcy. Jednocześnie zaznaczyła, że nie popiera wdrażania nadzwyczajnych środków. W związku z rosnącymi kosztami energii — które pozostają wysokie m.in. z powodu konfliktu na Bliskim Wschodzie — część niemieckich landów apeluje do resortu gospodarki o podjęcie wyjątkowych działań na szczeblu federalnym. Reiche sprzeciwiła się jednak zarówno wprowadzaniu limitów cen paliw, jak i stosowaniu rabatów czy podatków od nadzwyczajnych zysków przedsiębiorstw. Odmienne stanowisko pojawia się w szeregach współrządzącej SPD. Jak podkreślił wiceszef frakcji tej partii, Armand Zorn, w przypadku przedłużającego się kryzysu możliwa jest korekta polityki. Zapowiedział, że jeśli ceny nadal będą wysokie i presja kosztowa obejmie również inne obszary, takie jak żywność czy energia, rząd podejmie odpowiednie działania — jednym z rozważanych rozwiązań może być dodatkowy podatek od nadzwyczajnych zysków.
Wzrost cen surowców wynika m.in. z zamknięcia Cieśnina Ormuz, przez którą zwykle transportuje się około 20% światowego morskiego handlu ropą naftową. Sytuacja gospodarcza pozostaje jednym z kluczowych wyzwań dla kanclerza Friedrich Merz. Mimo odbicia po pandemii COVID-19, gospodarka Niemiec od kilku lat doświadcza wyraźnego spowolnienia, zbliżając się do poziomu stagnacji.
Utrzymujące się wysokie ceny energii w Niemcy zwiększają ryzyko relokacji przemysłu do krajów oferujących tańsze i stabilniejsze źródła zasilania. W tym kontekście pojawia się argument za przyspieszeniem inwestycji energetycznych na polskim wybrzeżu — zarówno w infrastrukturę przesyłową, jak i nowe moce wytwórcze. Szczególne znaczenie przypisuje się planom budowy elektrowni jądrowej, która mogłaby w przyszłości pełnić funkcję stabilnego zaplecza energetycznego nie tylko dla Polski, ale także dla gospodarki niemieckiej, poszukującej konkurencyjnych cenowo źródeł energii w regionie. Piszemy o tym w analizie pt. „Bezpieczeństwo za energię: realizm polityki w regionie Morza Bałtyckiego i w UE” która jest dostępna TUTAJ
