Tomasz Augustyn
Przewagi lokalizacyjne Pomorza Zachodniego nie zostały jeszcze w pełni przełożone na pozycję gospodarczą odpowiadającą jego potencjałowi.
Relacja pomiędzy udziałem poszczególnych województw w liczbie ludności kraju w wieku produkcyjnym a ich udziałem w ogóle obsadzonych miejsc pracy stanowi interesujący obraz przestrzennego zróżnicowania potencjału rozwojowego Polski. Dane te potwierdzają utrzymującą się od wielu lat koncentrację aktywności gospodarczej, kapitału, innowacji i funkcji zarządczych w ograniczonej liczbie największych ośrodków metropolitalnych. Mimo postępującego procesu konwergencji regionalnej oraz znaczących transferów rozwojowych realizowanych za pośrednictwem polityki spójności Unii Europejskiej, polska gospodarka nadal cechuje się wyraźną hierarchią przestrzenną, w której pozycja poszczególnych regionów jest silnie uzależniona od ich zdolności do generowania efektów aglomeracyjnych oraz uczestnictwa w krajowych i międzynarodowych sieciach przepływu kapitału, wiedzy i usług.
Najbardziej widocznym przejawem tej tendencji pozostaje dominacja województwa mazowieckiego. Region ten, zamieszkiwany przez niespełna 15% ludności Polski, odpowiada za ponad jedną piątą obsadzonych miejsc pracy. Skala tej nadreprezentacji nie jest przypadkowa. Mazowsze, a przede wszystkim aglomeracja warszawska, pełni funkcję krajowego centrum decyzyjnego, finansowego i administracyjnego. To tutaj koncentrują się siedziby największych przedsiębiorstw, instytucji publicznych, centrów usług biznesowych oraz podmiotów funkcjonujących w sektorach zaawansowanych technologii. W efekcie Warszawa nie tylko przyciąga kapitał i wysoko wykwalifikowane kadry z pozostałych części kraju, ale również generuje silne efekty rozwojowe, które przekładają się na ponadprzeciętną produktywność całego regionu. W podobnym, choć mniej intensywnym stopniu, zjawisko to obserwujemy w województwach małopolskim i wielkopolskim, których silne ośrodki metropolitalne – Kraków i Poznań – stanowią regionalne bieguny wzrostu o znaczeniu wykraczającym poza granice własnych województw. Na przeciwległym krańcu znajdują się regiony charakteryzujące się słabszym poziomem urbanizacji, mniejszą liczbą dużych ośrodków gospodarczych oraz większym znaczeniem sektorów tradycyjnych, w szczególności rolnictwa. Województwa takie jak lubelskie, podkarpackie czy świętokrzyskie posiadają potencjał demograficzny większy niż ich udział w obsadzonych miejscach pracy. Oznacza to, że liczba mieszkańców nie przekłada się tam proporcjonalnie na poziom aktywności gospodarczej, produktywności czy koncentracji kapitału. Jest to rezultat zarówno historycznych ścieżek rozwoju, jak i współczesnych procesów migracyjnych, prowadzących do odpływu młodych i wykwalifikowanych mieszkańców do największych metropolii krajowych lub za granicę.
Udział województw w populacji w wieku produkcyjnym i podaży pracy (2025)

Źródło: opracowanie własne na podstawie danych GUS
Na tym tle szczególnie interesująco prezentuje się województwo zachodniopomorskie, które stanowi przykład regionu o znaczącym potencjale geograficznym, lecz nie w pełni wykorzystanym potencjale gospodarczym. Województwo skupia 4,29% ludności Polski, natomiast jego udział w ogóle obsadzonych miejsc pracy wynosi jedynie 3,1%. Powstała w ten sposób luka przekraczająca jeden punkt procentowy wskazuje na relatywnie niższą zdolność regionu do generowania aktywności gospodarczej w porównaniu z jego potencjałem demograficznym. Nie jest to jednak wyłącznie efekt bieżącej sytuacji ekonomicznej, lecz konsekwencja wieloletnich procesów strukturalnych kształtujących rozwój Pomorza Zachodniego. Jednym z najważniejszych czynników pozostaje specyficzna struktura osadnicza województwa. Zachodniopomorskie należy do regionów o najniższej gęstości zaludnienia w kraju, a jego rozwój jest silnie skoncentrowany wokół Szczecina oraz pasa nadmorskiego. O ile Szczecin pełni funkcję regionalnego centrum gospodarczego i akademickiego, o tyle znaczna część obszaru województwa cechuje się rozproszonym osadnictwem oraz ograniczoną bazą ekonomiczną. Szczególnie widoczne jest to na terenach popegeerowskich, gdzie transformacja ustrojowa lat dziewięćdziesiątych doprowadziła do głębokiej restrukturyzacji lokalnych rynków pracy. W wielu miejscach proces odbudowy funkcji gospodarczych przebiegał wolniej niż w regionach centralnej czy zachodniej Polski, co do dziś wpływa na poziom przedsiębiorczości, aktywności inwestycyjnej oraz sytuację społeczną części mieszkańców.
Paradoksalnie, relatywnie słaba pozycja regionu występuje pomimo bardzo korzystnych uwarunkowań geograficznych. Zachodniopomorskie dysponuje dostępem do Morza Bałtyckiego, rozwiniętą infrastrukturą portową, bezpośrednim sąsiedztwem Niemiec oraz położeniem na jednym z najważniejszych europejskich korytarzy transportowych północ–południe. W teorii powinno to sprzyjać rozwojowi funkcji logistycznych, przemysłowych i handlowych. W praktyce jednak znacząca część korzyści wynikających z położenia geograficznego pozostaje skoncentrowana w wybranych punktach przestrzeni regionalnej, nie generując wystarczająco silnych impulsów rozwojowych dla całego województwa. Oznacza to, że renta położenia nie przekłada się automatycznie na równomierny wzrost gospodarczy i wymaga aktywnej polityki rozwojowej zdolnej do tworzenia lokalnych łańcuchów wartości. Warto również zwrócić uwagę na specyfikę gospodarki regionalnej. Zachodniopomorskie od wielu lat opiera znaczną część swojej aktywności na sektorach związanych z logistyką, transportem, gospodarką morską, turystyką oraz usługami. Są to branże ważne i perspektywiczne, jednak ich rozwój nie zawsze generuje taki sam poziom wartości dodanej jak działalność przemysłowa oparta na zaawansowanych technologiach, sektor finansowy czy nowoczesne usługi biznesowe. W rezultacie region może osiągać dobre wyniki w wybranych obszarach aktywności gospodarczej, jednocześnie pozostając poniżej średniej krajowej pod względem koncentracji najbardziej produktywnych segmentów gospodarki.
Długofalowe zmniejszenie dystansu dzielącego województwo zachodniopomorskie od liderów rozwoju regionalnego wymagałoby przede wszystkim głębszej integracji gospodarki portowej z zapleczem produkcyjnym oraz budowy silniejszych powiązań pomiędzy Szczecinem a pozostałymi częściami regionu. Istotnym kierunkiem byłoby również wzmacnianie sektorów przemysłowych związanych z zieloną transformacją energetyczną, energetyką offshore, przemysłami morskimi nowej generacji oraz nowoczesnymi usługami opartymi na wiedzy. Szczególne znaczenie może mieć także wykorzystanie bliskości rynku niemieckiego nie tylko jako źródła popytu czy miejsca zatrudnienia mieszkańców regionu, lecz przede wszystkim jako przestrzeni współpracy inwestycyjnej i technologicznej.
Analizowane dane pokazują zatem, że województwo zachodniopomorskie znajduje się w grupie regionów dysponujących znaczącymi przewagami lokalizacyjnymi, które nie zostały jeszcze w pełni przełożone na pozycję gospodarczą odpowiadającą ich potencjałowi. Relatywnie niski udział w badanej kategorii ekonomicznej nie świadczy o braku możliwości rozwojowych, lecz wskazuje na istnienie niewykorzystanych zasobów i rezerw wzrostu. Od skuteczności polityki regionalnej, jakości instytucji rozwojowych oraz zdolności do przyciągania inwestycji o wysokiej wartości dodanej zależeć będzie, czy województwo wykorzysta swoje atuty geograficzne i infrastrukturalne do przełamania obecnej bariery rozwojowej oraz zmniejszenia dystansu wobec najbardziej dynamicznych regionów kraju.
