Tomasz Augustyn

Zapowiedź prezydenta USA Donalda Trumpa o zwiększeniu o 25 procent ceł importowych na samochody w USA wywołała niepokój w branży dostawców motoryzacyjnych w Meklemburgii-Pomorzu Przednim.

W Meklemburgii-Pomorzu Przednim działa około 30 dostawców branży motoryzacyjnej, w tym takie firmy jak Webasto w Neubrandenburgu, Lubeca w Upahl i ZF Airbag Germany GmbH w Laage. W EcoNautik w Dargun (Pojezierze Meklemburskie) 75 pracowników zajmuje się produkcją części metalowych do skrzyń biegów i turbosprężarek. Montuje się je w samochodach różnych marek, m.in. Audi i VW. Lang Metallwaren w Woldegk produkuje elementy ze stali nierdzewnej do BMW. Firma z siedzibą w Monachium co roku dostarcza do USA około 400 000 samochodów. Branża dostawcza ma liczne oddziały w Meklemburgii-Pomorzu Przednim: Webasto i SD Hirsch w Neubrandenburgu, LEAR w Wismarze, ZF w Rostocku-Laage i MAT w Ueckermünde (Pomorze Przednie-Greifswald). Sieć dostawców motoryzacyjnych w Rostocku liczy około 5500 pracowników w co najmniej 30 firmach. Lokalni dostawcy części samochodowych produkują poduszki powietrzne, grzejniki, części toczone, przewody paliwowe, materiały i wiele innych produktów i zatrudniają około 5700 osób.

Wiele miejsc pracy jest zagrożonych z powodu ogólnokrajowego kryzysu w branży motoryzacyjnej. Według stowarzyszenia branżowego, obroty dostawców branży motoryzacyjnej w Meklemburgii-Pomorzu Przednim wyniosły ostatnio około 1,7 miliarda euro rocznie. W ostatnich miesiącach zamówienia w branży spadły jednak średnio o 20 procent, a w niektórych przypadkach nawet o 50 procent. Gwałtowny spadek sprzedaży, duże wahania popytu i ogólnie niepewna przyszłość wzbudziły obawy wielu firm. Większość spodziewa się pogorszenia sytuacji. Zapowiedź prezydenta USA Donalda Trumpa o zwiększeniu o 25 procent ceł importowych na samochody w USA wywołała również niepokój w branży dostawców motoryzacyjnych w Meklemburgii-Pomorzu Przednim.

Sektor obawia się, że jeśli cła spowodują mniejsze przychody dla producentów samochodów, obniżą oni koszty dla swoich dostawców. Według związków zawodowych nie można wykluczyć, że w przyszłości praca w skróconym wymiarze godzin będzie możliwa ze względu na mniejszą liczbę zamówień. Odlewnia żeliwa w Ueckermünde odnotowała o 30 procent mniej zamówień i już dwukrotnie w tym roku musiała wprowadzić u swoich pracowników skrócony czas pracy. Według przedstawiciela firmy nie można wykluczyć kolejnego kryzysu. W firmie Webasto w Neubrandenburgu pracownicy tymczasowi zostali już odesłani do domów.

Zaledwie dziesięć lat temu firma Kunststoffe GmbH w Teterow produkowała 65 procent swoich wyrobów dla przemysłu motoryzacyjnego. Tej wiosny to się skończyło. Firma nie miała już ani jednego zamówienia i musiała się zreorganizować. Obecnie w Teterow produkuje się kosze na śmieci, krzesła i leżanki, a także zabawki dla dzieci. Zamówienia w firmie Torgelower Metallwaren GmbH również nie nadążają. Obecnie specjaliści w zakresie wyrobów metalowych nadal produkują części do pojazdów, takich jak karetki pogotowia czy sprzęt do czyszczenia kanalizacji, ale personel jest coraz bardziej zaniepokojony przyszłością firm.

Według badania firmy konsultingowej EY, w ubiegłym roku w niemieckim przemyśle motoryzacyjnym zlikwidowano około 19 000 miejsc pracy. Według danych z końca 2024 r. w niemieckim przemyśle motoryzacyjnym zatrudnionych było nieco ponad 761 000 osób. Jest to najniższy poziom od 2013 r. Rok wcześniej liczba ta wynosiła ok. 780 tys. W 2018 roku w branży tej pracowało 834 000 osób. EY podaje, że na potrzeby badania przeanalizowano aktualne dane Federalnego Urzędu Statystycznego i Agencji Zatrudnienia. Przebadano przedsiębiorstwa działające na terenie Niemiec, zatrudniające 50 i więcej pracowników.

Problemy były różne – od słabego popytu z powodu trwającego kryzysu gospodarczego po nadmiernie wysokie koszty i kosztowną koegzystencję samochodów z silnikami spalinowymi i elektrycznymi. W szczególności inwestycje w elektromobilność pochłonęły ogromne kwoty pieniędzy, nie przynosząc oczekiwanego sukcesu rynkowego. Do tego dochodzi załamanie się rynku chińskiego. Branża dostawców z Meklemburgii – Pomorza Przedniego nie będzie w stanie bronić się przed narastaniem tego strukturalnego kryzysu.