Tomasz Augustyn

Bałtycka wyspa 370 kilometrów od Władysławowa jest scenerią niczego innego, jak psychologicznej wojny między Szwecją a coraz śmielej poczynającą sobie w tym rejonie Rosją. 

Siły reagowania kryzysowego szwedzkiego wojska wylądowały na Gotlandii w piątek. Wyspa położona jest w strategicznym miejscu w centrum Morza Bałtyckiego ma populację liczącą ponad 20 tysięcy osób. Szwedzkie siły zbrojne zwiększyły aktywność ze względu na zwiększone napięcie między Rosją a NATO, a przede wszystkim mobilizację wojsk Rosji na granicy z Ukrainą. Gotlandia jest przez Szwedów uważana za najbardziej narażona na ewentualną rosyjską agresję w razie wybuchu wojny. Znajduje się około 200 mil na północny zachód od silnie zmilitaryzowanej rosyjskiej eksklawy Kaliningradu. Uważa się, że kontrola tej wyspy mogłaby znacznie ułatwić Rosjanom prowadzenie operacji na tym akwenie np. poprzez rozstawienie na niej systemów obrony powietrznej i przeciwokrętowych. Z tego powodu mogłaby zostać zaatakowana nawet, gdyby Sztokholm pozostawał neutralny w ewentualnym konflikcie Rosja-NATO. W 2019 roku Szwecja rozmieściła na wyspie zaktualizowany system obrony przeciwrakietowej ziemia-powietrze.

Koncentracja wojska ma pokazać, że ten rejon i cały kraj są gotowe do obrony. W ostatnim miesiącu rosyjska marynarka wojenna zwiększyła swoją obecność na Bałtyku z jednego okrętu desantowego do sześciu. Szwedzkie myśliwce podążały za nimi, gdy przedostały się do Morza Bałtyckiego przez cieśninę Duńskiego Wielkiego Bełtu. „Widoczność” wojska na Gotlandii jest sygnałem dla Rosjan, a zarazem działaniem, które ma uspokoić tamtejszą ludność cywilną. Armia zapowiedziała zewnętrzne patrole, m.in. w Visby. Według lokalnych mediów miejscowy port ochraniają czołgi.

W piątek wieczorem na lotnisku w Visby w ramach międzynarodowej współpracy wylądował amerykański samolot transportowy C-17 z Kalix na północy Szwecji ze 100 żołnierzami. Trzon sił skoncentrowanych na wyspie tworzy pułk P 18 zstworzony do obrony Gotlandii w roku 1942 i ostatecznie rozwiązany w roku 2005. Przywrócono go jednak do życia cztery lata temu jako jednostkę wykorzystującą m.in. wozy Patria AMV. To dzisiaj najmłodsza i najmniejsza formacja szwedzkich sił zbrojnych, która w 2020 roku miała osiągnąć stan 350 ludzi. Na wyspie obecne są także cięższe BWP CV-90 i czołgi Strv 122, częściowo w ramach magazynowania sprzętu. Na Gotlandii rozlokowano też przywrócone do służby nadbrzeżne wyrzutnie ziemia-woda RBS-15 Mk 2 oraz ziemia-powietrze RBS 23 BAMSE.

Szwecja nie jest członkiem NATO, ale współpracuje z Sojuszem. Rząd w Sztokholmie sprzeciwia się żądaniom Rosji wobec NATO, gdyż ograniczyłyby one możliwości obronne kraju. Szwecja została wstrząśnięta aneksją Krymu przez Rosję w 2014 r. i wojną we wschodniej Ukrainie, decydując się na przywrócenie poboru do wojska z 2018 r. i zbudowanie swojego potencjału wojskowego, który spadał od zakończenia zimnej wojny.